pszyszek napisał(a):
Co do ogółu zgoda. Dla samochodow powinny być jezdnie a nie chodniki albo co gorsza trawniki. W tym jednak przypadku ubytek miejsc następuje na niedługim odcinku a przy tym nie stwierdzam znaczących różnic w prędkościach samochodów między odcinkiem z dopuszczonym parkowaniem a pozostałymi. Myślę więc że zwężenie pasów na tych pozostałych odcinkach nieco spowolni ruch aczkolwiek zgadzam się że pozostawienie tylko jednego pasa uspokoiłoby go dużo wyraźniej. Tylko ja w swoich uwagach chciałem dać parę wskazówek dot. poprawek w malowaniu pasów i tym samym poprawieniu ruchu rowerzystów nie wnikając w plany projektanta wobec samochodów.
Może się powtarzam, ale mnie się nie podoba takie wkręcanie rowerzystów w wojnę z kierowcami w miejscu, gdzie jest to kompletnie niepotrzebne. Kierowca, którego wygonią z Gandhi, nie będzie wnikał, czy to pomysł projektanta, pełnomocnika, czy Inżyniera Ruchu - to rowerzyści zabrali mu miejsce.
Cytuj:
A śluzy niech będą, choćby dla sprawdzenia jak się sprawdzą w Wwie (chyba nigdzie jeszcze nie powstały?)
Tylko jak zaczniesz sprawdzanie w miejscu, gdzie nie ma takie potrzeby, to się nie sprawdzą. Kierowcy nauczą się je ignorować, a urzędnicy będą pokazywać jako przykład, że wyznaczają śluzy, a niewdzięczni rowerzyści z nich nie korzystają.
Z innej beczki: może przydałby się przejazd przez Gandhi po wschodniej stronie Pileckiego? Tam nie ma sygnalizacji, więc można taki domalować.