Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74 ... 119  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt maja 08, 2012 13:29 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 14:05
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
W takich wypadkach powinno się orzekać np. że przechodzenie w niedozwolonym miejscu było przyczyną wypadku, lecz nadmierna prędkość samochodu spowodowała iż skutkiem była śmierć, a nie tylko potłuczenia i złamania.

W wielu przypadkach można jeszcze argumentować, że pieszy wchodząc na jezdnię w niedozwolonym miejscu, ocenił odległość samochodu jako na tyle dużą, że zdąży bezpiecznie przejść, jednak ponieważ samochód jechał szybciej niż zakładał pieszy, ..., itd.

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 11, 2012 19:34 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 6:52
Posty: 658
Lokalizacja: Grochów,Gocławek, Szaserów
http://www.zdm.waw.pl/informacje/wiadom ... zacje.html
Nim walniemy w sygnalizację

Blisko 900.000 zł kosztowała naprawa sygnalizacji świetlnej w wyniku wypadków.

Stawianie sygnalizacji za wszelką cenę,prawie wszędzie ,gdzie nie potrzeba weszło ZDM-owi w krew i stąd te koszty, i trzeba doliczyć jeszcze wielkość łapówek.Gdyby przeliczyć te 900 000 tys zł na odmownie załatwione pisma w sprawie budowy rond z wyniesioną tarczą to zapewne koszt budowy i ich utrzymania utrzymania spadł by o 50%. Pozostałe kwoty można przeznaczyć na poprawę infrastruktury pieszo-rowerowej. Niewątpliwie nie należy to do sukcesów ZDM-u.
W przeciwieństwie do łapówek.

_________________
Inżynier to pewien stan umysłu,a nie tytuł.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So maja 12, 2012 22:40 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,ne ... 44787.html
Cytuj:
Kobieta usłyszała zarzuty
Trzyletnie dziecko wpadło pod auto. Pijana matka zatrzymana
Trzyletnie dziecko zostało potrącone przez samochód w Pruszkowie. Matka, która się nim zajmowała, miała prawie półtora promila alkoholu w organizmie. Informację o zdarzeniu dostaliśmy na Kontakt 24.
- Około godziny 17 matka wracała ze swoim 3-letnim dzieckiem do domu. W trakcie drogi zagadała się z kimś. W tym czasie kierowca volkswagena, który włączał się do ruchu, potrącił dziecko - powiedziała w rozmowie z Kontaktem 24 podkom. Dorota Nowak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie
Grozi jej 5 lat więzienia
Kierowca szybko zareagował. Dziecku nic poważnego się nie stało, odniosło powierzchowne zadrapania. Matka została przewieziona na komendę.
Okazało się, że miała prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jak informuje policja, kobieta usłyszy zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, za co grozi do pięciu lat więzienia.
Kontakt24/band/bako

Niech cały kraj wsadzą do paki, żeby nikt nie chodził po ulicach, wtedy samochodziarzom będzie bezpieczniej... :twisted:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N maja 13, 2012 13:17 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sie 01, 2010 2:01
Posty: 145
Przecież masz napisane "Kierowca szybko zareagował".
A matce słusznie są stawiane zarzuty, dziecko nie wiem, że przed samochód nie wolno wskakiwać. Od tego jest opiekun aby pilnować.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N maja 13, 2012 14:47 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 6:52
Posty: 658
Lokalizacja: Grochów,Gocławek, Szaserów
axxenfall napisał(a):
obecnej formie akcje "uświadamiające" dążą przede wszystkim do utrwalenia stereotypu, że kierowca zawsze ma rację i jeżeli pieszy zostaje rozjechany to zawsze z własnej winy


cyt"
masz pierwszeństwo czy go nie masz ,chyba nie chcesz mieć człowieka na sumieniu" kon cyt

_________________
Inżynier to pewien stan umysłu,a nie tytuł.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 15, 2012 13:32 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 14:05
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,rozwiazanie-z-nowego-jorku-sprawdzi-sie-w-warszawie,45045.html
Cytuj:
Rozwiązanie z Nowego Jorku
"Sprawdzi się w Warszawie"

Na Anielewicza, przy skrzyżowaniu z Karmelicką, trwa budowa azyli dla pieszych. Wysepki pojawią się po obu stronach.

- Czasem na mniejszych ulicach nie montuje się sygnalizacji, stawia za to azyle dla pieszych. Ulicę można dzięki nim pokonać "na raty" - opowiada Adam Sobieraj, rzecznik ZDM. - Z naszych obserwacji wynika, że piesi najczęściej pokonują taką ulicę za jednym zmachem. Kierowca widzi pieszego na środku jezdni i zazwyczaj zwalnia - dodaje.

19 razy taniej
Jak informuje ZDM, budowa azylu przy skrzyżowaniu Anielewicza z Karmelicką to koszt 26 tys. zł. - Sygnalizacja kosztowałaby około 500 tys. zł - tłumaczy Sobieraj.

I przekonuje, że azyle to rozwiązanie stosowane, między innymi w... Nowym Jorku. - U nas też się sprawdzi - mówi.

Amerykę odkryli...

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr maja 16, 2012 7:45 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 6:52
Posty: 658
Lokalizacja: Grochów,Gocławek, Szaserów
[/quote]http://www.zdm.waw.pl/fileadmin/user_upload/aktualnosci/rzecznikZDM/Rzecznik/SYNTEZA_RAPORTU_BRD_WARSZAWA_2011.pdf

Fragment z podsumowania raportu ZDM.
"• najczęstszym wykroczeniem pieszego skutkującym wypadkiem było:
- nieostrożne wejście na jezdnię 70 wyp. 51 % ogółu
wypadków spowodowanych przez pieszych
- wejście na jezdnię przy czerwonym świetle 44 wyp. 9 % -//-
- przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym 39 wyp. 8 % -//-

Wojtek napisał(a):
Gdyby dokładnie zbadano wszystkie wypadki na drogach w miastach, to by się okazało, że te śmiertelne mimo błędu pieszego wynikają także z błędu kierowcy, np: przekroczenia prędkości. Czyli, że w śmiertelnych wypadkach często dwie strony popełniły wykroczenie, ale ponieważ wina pieszego była ewidentna, to wina drugiej strony z oszczędności nie była badana.


No własnie ,z "oszczędności", i czy ten raport nie jest nastawiony na + na korzyść kierowców?

_________________
Inżynier to pewien stan umysłu,a nie tytuł.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 17, 2012 11:34 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosc ... 797462,324
Cytuj:
Polskie przyzwolenie na zabijanie
Środa, 16 maja (10:39)
Codzienność... Kobieta jedzie 230 km/h tam, gdzie wolno było 110. Na ograniczeniu prędkości do 70 km/h 30-latek jedzie 160 km/h. 19-latek bez prawa jazdy zabija trzy osoby, ucieka po wypadku...
Codzienności ciąg dalszy... 36-letni pijany kierowca (2,2 promila) bez prawa jazdy wjechał w grupę ludzi - 7 osób rannych, 3 walczą o życie. Kilka lat wcześniej motocyklem zabił pasażera.
32-latek, zatrzymany drugi raz w ciągu tygodnia za przekroczenie dozwolonej prędkości o 67 km/h, tym razem jedzie na zwykłej drodze 221 km/h.
20-latek pędzi motocyklem w normalnym ruchu drogowym 150 km/h na jednym kole.
Pijany kierowca (2,6 promila) zabija 2 osoby i ucieka z miejsca wypadku.
Policjanci zatrzymali po pościgu 17-letniego mieszkańca Nowego Dworu, Marcina R. Nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Uciekając, stwarzał poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, popełniając ponad 50 wykroczeń, za które mógłby uzbierać 303 punkty karne. Funkcjonariusze zatrzymali go dzięki blokadzie. Okazało się, że kierował pojazdem mimo orzeczonego przez sąd zakazu.
Kilka razy w tygodniu słyszę w radiu, że gdzieś w rowie leży przewrócona ciężarówka i blokuje przejazd.

Statystyki
Podobne komunikaty pojawiają się w polskich mediach niemal każdego dnia. Najnowsze europejskie statystyki zepchnęły nasz kraj na ostatnie miejsce na niechlubnej liście krajów o największej liczbie wypadków i ofiar śmiertelnych. Jeszcze przed rokiem byliśmy o dwa miejsca wyżej. Dziś Rumunia i Bułgaria są lepsze. My na końcu! Za to jako jedyny kraj w Europie możemy się chwalić podniesioną prędkością na autostradach - do 140 km/h. W zapasie jeszcze niekaralne 10 km/h. Tak kuriozalnego prawa jeszcze nikt nie wymyślił.

Do tego dochodzi najnowszy, "wiosenny kwiatek": Za przekroczenie dozwolonej prędkości do 10 km/h nie będzie się karać kierowców nawet jednym punktem karnym...
Czy ja żyję w normalnym kraju? Przy obecnej infrastrukturze drogowej, coraz większej liczbie pojazdów, marnym szkoleniu kierowców, braku poszanowania prawa i słabym jego egzekwowaniu, jako jedyni w Europie podnosimy limity maksymalnych prędkości!? A gdzie ekologia? 10 i 20 km/h szybciej to większe zużycie paliwa! Zwiększone wydzielanie szkodliwych substancji!

Czy przy obecnych ograniczeniach prędkości senatorom nic nie mówią roczne statystyki zabitych i rannych na polskich drogach?
Sierpień 2010, tzw. weekend bez ofiar: 44 trupy, 542 osoby ranne! Październik 2010, tylko jeden weekend: 33 osoby zabite i 370 rannych! Listopad 2010, "Bezpieczny weekend": 90 osób zabitych! Razem: ponad 4000 śmiertelnych ofiar rocznie!
W następnym roku jest już gorzej. Według danych MSW, w 2011 r. doszło do 40 065 wypadków drogowych, w których rannych zostało 49 501 osób, a zginęło 4189. Wszystkie te statystyki wzrosły w porównaniu z 2010 r., kiedy to liczba wypadków wyniosła 38 832. Rannych było wówczas 48 952 osoby, a 3907 osób zginęło. Dane z pierwszego kwartału roku 2012 wskazują, że statystyki będą jeszcze gorsze.
Nierozwiązany problem pijanych kierowców? Na prowadzeniu pod wpływem alkoholu przyłapano w 2011 r. 183 488 kierowców, czyli o 17 603 więcej niż rok wcześniej. Nietrzeźwi spowodowali ponad 2,7 tys. wypadków, w których zginęło 300 osób, a 3753 osoby zostały ranne. Cóż się dziwić, skoro kara za jazdę "na bani" to w Polsce mandat 500 zł. Cóż, władza, która nie potrafi zwalczyć pijaństwa na drogach, jest marną władzą!

Porównania
Odnoszę wrażenie, że polskie prawo i przepisy ruchu drogowego są od lat tworzone przez nieodpowiedzialnych amatorów. Całkowicie nie uwzględniają obecnej, tragicznej sytuacji na naszych drogach. Skoro już jesteśmy w Europie, to zanim ktoś wymyśli nowe przepisy, warto zapoznać się z prawem, przepisami i karami, jakie obowiązują w bezpiecznych, europejskich krajach, gdzie dochodzi do najmniejszej liczby wypadków.
Oto stosowane w innych krajach wysokość kar za łamanie przepisów w ruchu drogowym.

Włochy
Alkohol we krwi: powyżej 1,5 promila - mandat od 1630 - 6520 euro, utrata prawa jazdy na dwa lata, możliwość aresztu na 6 miesięcy. Przekroczenie prędkości dozwolonej o 40 -60km/h - mandat do 1550 euro. Używanie telefonu komórkowego podczas jazdy - kara do 620 euro!.

Belgia
Alkohol we krwi: przekroczenie wartości 0,8 promila - jeśli sprawa skierowana do sądu, grzywna może wynosić od 1100 do 11 000 (!) euro i utratę prawa jazdy do 5 lat. Nieprawidłowe wyprzedzanie na zakazie - kara do 2750 euro. Rozmawianie przez komórkę - do 1375 euro!

Francja
Alkohol we krwi: przekroczenie 0,8 promila - kara do 4500 euro, zatrzymanie prawa jazdy na 3 do 5 lat i do 2 lat pozbawienia wolności. Za jazdę pod wpływem narkotyków grozi kara do 6000 euro plus, utrata prawa jazdy i 3 lata więzienia. Za przekroczenie dozwolonej prędkości o 20 - 50km/h mandaty mogą wynieść do 1500 euro.

Austria
Alkohol we krwi: od 1,2 do 1,6 promila - mandat od 870 do 4360 euro. Powyżej 1,6 promila - kara może sięgać do 5800 euro i utrata prawa jazdy na 4 miesiące. To wszystko bez spowodowania wypadku.

Słowacja
Przekroczenie dozwolonej prędkości: od 170 do 850 euro i odebranie prawa jazdy na 3 lata. Niezatrzymanie się przed znakiem STOP, przejazd na czerwonym świetle: do 330 euro i utrata prawa jazdy na okres do dwóch lat.

Kary w Polsce
Za jazdę pod wpływem alkoholu: kara aresztu do 30 dni, grzywna (do 5 tys.) i zakaz prowadzenia pojazdów od sześciu miesięcy do trzech lat. Za nieprawidłowe wyprzedzanie na zakazie: mandat do 300 zł. Za przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym: do 20 km/h - mandat 200 zł, do 30km/h - do 300zł, a za przekroczenie o 50 km/h - 700zł.

Za używanie telefonu komórkowego podczas jazdy grozi u nas zaledwie 300 zł kary. Cały świat doszedł do wniosku, że stwarza to zagrożenie, że jest niebezpieczne, odwraca uwagę, powoduje brak koncentracji. Kary w Europie sięgają za to samo do 1300 euro!

Za jazdę bez prawa jazdy można u nas dostać upomnienie i mandat do 200 zł. To dla tych, mających ważne prawo jazdy. Ci, którzy nigdy nie zdawali egzaminu, nie mają uprawnień, zapłacą... mandat 500 zł. To nie żarty! I podobno jesteśmy w Europie...

Pobłażliwość drogowa
Jak widać, nasz taryfikator kar za wykroczenia na drodze to raj dla łamiących przepisy kierowców i piratów drogowych! Ci, którym nawet zabrano prawo jazdy, po zapłaceniu mandatu jeżdżą dalej! Po co płacić za kurs nauki jazdy co najmniej 2000 zł. Przecież można śmiało jeździć bez prawka, bez badań lekarskich i egzaminacyjnych stresów. Ryzyko, że zatrzyma nas policyjna kontrola, jest u nas bliskie zeru. Trzeba mieć tylko przy sobie 500 zł.

Każdy lekceważący przepisy polski kierowca może w tym miejscu przytoczyć fragment sławnego monologu hydraulika w wykonaniu Jana Kobuszewskiego. Pamiętamy, co może klient panu majstrowi? Przy tak niskim taryfikatorze kar za łamanie przepisów, policja może kierowcom... skoczyć - pomyśli niejeden rodak.

Dlaczego we Francji, po zastosowaniu wysokich kar finansowych , od 2002 roku liczba wypadków drogowych spadła niemal o połowę? Czy twórcom polskiego prawa drogowego nic nie mówią takie fakty?
Pytam: dlaczego Polak podróżujący przez Słowację jedzie grzecznie przez miasta i wioski z prędkością 50 km/h? Dlaczego Polacy podróżujący przez Niemcy bocznymi drogami, z ograniczeniem prędkości do 70 km/h, jadą spokojnie w kolumnie kilku pojazdów? Nikt nie wyprzedza! Siedemdziesiątka na liczniku i tyle... To jest przede wszystkim strach przed zapłaceniem słonego mandatu, zatrzymaniem prawa jazdy i sprawą sądową.

W moich podróżach i trasach koncertowych przejechałem po świecie kilka milionów kilometrów i wiem, o czym mówię. Nasz rząd chyba nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwości niskich kar za wykroczenia drogowe. Jeśli porównamy je ze stosowanymi w innych europejskich krajach, to zobaczymy, że są one za niskie, że nie odstraszają, nie powodują lęku przed mandatem.

Dyskusje o punktach
Problemom bezpieczeństwa na polskich drogach oraz zmniejszeniu liczby ofiar śmiertelnych i rannych na skutek drogowych wypadków poświęcone było marcowe posiedzenie sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych z udziałem m.in. przedstawicieli MSW, policji, Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, GDDKiA i GIODO.

"Nie możemy sobie poradzić przede wszystkim z przestrzeganiem dopuszczalnych prędkości, od ponad dwudziestu lat ponad 30 proc. wypadków jest spowodowanych nadmierną prędkością - mówił dyrektor Biura Ruchu Drogowego KGP, Marek Fidos. - Wysokość mandatów, od dawna nie zmieniana, dla wielu ludzi się zdezaktualizowała. W sąsiednich krajach nie ma zmiłuj się. Kary za przekroczenie prędkości są drakońskie. Stwierdzono też, że dotychczasowe kary - chociażby za rozmowę przez telefon komórkowy - nie były adekwatne do zagrożenia, jakie powoduje ta rozmowa".

A więc fachowcy wyrażają się jasno: kary są za niskie! I chodzi tu o kary finansowe, nie o punkty. Nie zgadzam się z teorią Marka Konkolewskiego z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, że kierowcy bardziej boją się punktów karnych niż wysokich mandatów. Punkty karne w Europie mają mniejsze znaczenie. Liczy się wysoki mandat, sprawa sądowa i zabrane prawo jazdy.

Tak reklamowana w mediach najnowsza, zaostrzona taryfa punktów karnych może tylko śmieszyć. Po dwa, trzy punkty więcej za mniej ważne przewinienia drogowe? Ta "drastyczna" zmiana prawa ma poprawić stan bezpieczeństwa na naszych drogach?

A może wreszcie wprowadzić konkretny paragraf o utrzymywaniu bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdem poprzedzającym? Kilka dni temu zapytałem policjantów patrolu drogowego: co mam robić, jeśli przy prędkości 90 km/h jedzie za mną samochód 4 metry od mojego zderzaka? "Depnąć na hamulec"- taką usłyszałem radę. Wciąż nie ma w Polsce konkretnego przepisu dla tej często spotykanej, niebezpiecznej sytuacji na drodze.

Czysty zysk
Przez zredukowanie liczby wypadków państwo może tylko zyskać! Na pokrycie kosztów leczenia rannych wydajemy rocznie ponad miliard złotych! To pieniądze z naszych kieszeni. Na renty powypadkowe, odszkodowania rodzinne i wypłaty niepełnosprawnym.

Radykalne zwiększenie wysokości mandatów za wykroczenia drogowe to wpływ gotówki do budżetu. Musi mieć w nim także swój udział policja! Myślę tu o jej dofinansowaniu i znacznym zwiększeniu liczby szybkich, nieoznakowanych samochodów czy środkach na paliwo. Tylko w ten sposób, poruszając się wraz z innymi użytkownikami dróg, policja drogowa jest w stanie wyłapać setki niezdyscyplinowanych, kompletnie lekceważących przepisy kierowców, stwarzających zagrożenie życia innym.
Jestem przekonany, że gdyby wreszcie zmieniono w Polsce wysokość mandatów, a nie punktów karnych, liczba tragicznych wypadków drogowych uległaby zmniejszeniu o połowę. Ja zrobiłbym to tak...

Mój taryfikator:
Za jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków, bez spowodowania wypadku - 5 000zł i zatrzymanie prawa jazdy na 6 miesięcy (nie DO sześciu miesięcy!).

Za taką samą jazdę i spowodowanie wypadku (ranni) 10 000 zł plus pokrycie kosztów leczenia rannych i zatrzymanie prawa jazdy na trzy lata. (nie DO trzech lat!).

Za wyprzedzanie w miejscach niedozwolonych - 5000 zł plus kara dwóch tygodni pracy w szpitalu na oddziałach powypadkowych.

Za przekroczenie dozwolonej prędkości o 30 km/h - 3000 zł.

Za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h - 5000zł i zatrzymanie prawa jazdy na 6 miesięcy (nie DO sześciu miesięcy!).

Za rozmawianie przez komórkę podczas kierowania samochodem - 1000 zł (nie DO tysiąca!).

Za jazdę bez uprawnień i prawa jazdy - 8000 zł.

Jak z powyższego jasno wynika, mój taryfikator wykroczeń drogowych jest dużo łagodniejszy od europejskich przykładów!!! Należy go tylko szybko wprowadzić pod obrady Sejmu. W imieniu tysięcy normalnie i przepisowo jeżdżących po polskich drogach kierowców, w imieniu tysięcy poszkodowanych w wypadkach czekam teraz na reakcję posłów i senatorów.

Już słyszę głosy, jak porównać wysokość mandatów na Zachodzie do polskich zarobków? Uważam, że skoro ceny paliw w Polsce są już niemal takie same, jak w Austrii czy we Francji, to dlaczego mandaty mają być u nas najniższe w Europie?

Wiem z doświadczenia, że procedura wprowadzania nowych projektów ustaw w naszym parlamencie może trwać latami. Nadzieję na szybkie działanie rządu przywraca mi nie tak dawny przykład błyskawicznego wprowadzenia do laski marszałkowskiej zmian prawnych w ustawie o hazardzie. Okazało się, że wystarczył miesiąc. Można więc szybko i skutecznie.

Na koniec mały cytat z internetu...
Kierowca żalił się na policję, że zapłacił 500 zł za przekroczenie prędkości. Jego wypowiedź skomentował spokojnie inny czytelnik: "Czy ktoś wam każe tę prędkość przekraczać? Jak jesteś taki kozak i chcesz jechać szybciej, to płać! Nauczyli Was w Polsce pobłażliwości na drodze i stąd mamy jedną z najwyższych liczb wypadków i ofiar śmiertelnych w Europie!".

Andrzej Dąbrowski

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 17, 2012 16:58 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 6:52
Posty: 658
Lokalizacja: Grochów,Gocławek, Szaserów
http://www.tvn24.pl/-1,1744854,0,1,15-l ... omosc.html

15 lat za śmierć dwóch rowerzystów

cyt""Znieczulony" alkoholem, nic nie pamięta

Do tragicznego wypadku doszło we wrześniu ub. r. na drodze pomiędzy miejscowościami Żabów i Pyrzyce w Zachodniopomorskiem. Olczyk wjechał volkswagenem golfem w grupę jadących utwardzonym poboczem 14 rowerzystów ze Stargardzkiego Stowarzyszenia Cyklistów. Potem zbiegł z miejsca wypadku.kon cyt

cyt"Oskarżony wcześniej był już dziewięciokrotnie karany m.in. za jazdę pod wpływem alkoholu. W 1996 r. został skazany za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Wówczas także pił alkohol. Miał zakaz prowadzenia pojazdów do 2018 r"
Moje zdanie,taki wyrok od razu powienien być prawomocny,i o wiele wyższy!!! VETO.
Monty B. Ike napisał(a):
Dziś Rumunia i Bułgaria są lepsze. My na końcu

_________________
Inżynier to pewien stan umysłu,a nie tytuł.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 18, 2012 12:09 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt lip 23, 2010 7:32
Posty: 57
Drogi krajowe: niebezpieczne, bo niedofinansowane

Cytat z:
http://moto.wp.pl/kat,106078,title,Drog ... omosc.html
Cytuj:
Drogi krajowe w Polsce to zaledwie 5 proc. spośród całej sieci dróg. Mimo to - jak wynika z danych z 2011 r. - właśnie na nich zdarza się prawie 25 proc. wypadków i ginie prawie 38 proc. ofiar wszystkich zderzeń. Dzieje się tak dlatego, że drogi krajowe są niedoinwestowane.

Łączna długość dróg krajowych w Polsce to 18 780 km. Jak podaje Komenda Główna Policji, w 2011 r. miało na nich miejsce 9 868 wypadków, w których zginęły 1 574 osoby, a 13 036 zostało rannych. Jeśli zestawimy te dane ze statystyką dotyczącą wszystkich zdarzeń, jakie miały miejsce w 2011 r. okaże się, że na drogach krajowych życie traci 37,6 proc. spośród wszystkich zabitych w wypadkach. Wskaźnik liczby kolizji na 100 kilometrów jezdni w przypadku dróg krajowych wynosi 52,5. Oznacza to, że w ciągu roku średnio wypadek ma miejsce co dwa kilometry. Zwykle mówi się, że za większość kolizji w Polsce odpowiada nadmierna prędkość. Czy jednak wina za tak dużą liczbę zdarzeń spada tylko na kierowców?

Mimo znacznych nakładów na budowę najważniejszych dróg, wciąż prawie połowa z nich jest w stanie złym lub niezadowalającym. Powodem takiej sytuacji jest niewystarczające utrzymanie - wynika z najnowszego raportu firmy Ernst&Young. Od 2009 r. spadają w Polsce nakłady na utrzymanie sieci dróg krajowych. Jak podaje jedna z autorek raportu firmy Jana Prieriegud, ostatnie pięć lat w Polsce to w obszarze dróg krajowych boom inwestycyjny, m.in. do końca 2011 r. powstało 1850 km autostrad i dróg ekspresowych, a w budowie jest 1400 km kolejnych. Skutkuje to nieznaczną poprawą ogólnego stanu dróg. Odsetek długości odcinków w złym stanie spadł w latach 2004-2011 z 26 proc. do 18 proc., jednak, jak zaznaczyła Prieriegud, odsetek dróg w dobrym stanie nie przekroczył nigdy 60 proc.

- Należy pamiętać, że drogi krajowe, które stanowią zaledwie 5 proc. ogólnej sieci dróg publicznych, w Polsce, przenoszą ponad 60 proc. całkowitego ruchu, szczególnie ruchu ciężkiego – wskazała autorka. Dodała, że w ostatnich 15 latach ruch ciężki wzrósł 3,5-krotnie, a tendencja ta utrzymuje się. Jednocześnie nadal dwie trzecie dróg nie jest dostosowane do standardu nacisku 11,5 ton na oś. To musi skutkować ich dewastacją.

Łącznie w ciągu ostatnich pięciu lat w polskie drogi zainwestowano ok. 100 mld zł. Pieniądze te zostały jednak przeznaczone głównie na budowę nowych i często płatnych dróg. Tymczasem od 2009 r. łączne wydatki na utrzymanie dróg już istniejących spadły o połowę - z blisko 3 mld zł do niespełna 1,5 mld zł w 2011, a na remonty pięciokrotnie - z ponad 2 mld zł do ok. 400 mln zł. Aby istniejąca i nowo budowana sieć drogowa była utrzymywana w należytym stanie, potrzeba obecnie stabilnego finansowania na poziomie 4 mld zł rocznie – zakłada raport. Teoretycznie nie powinno to być problemem, gdyż w 2011 roku wpływy państwa z tytułu akcyzy za paliwa silnikowe wyniosły blisko 24,2 mld zł.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74 ... 119  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL