Pawrzes napisał(a):
Takie coś wykonał inwestor biurowców Equator I i Equator II w Alejach Jerozolimskich:
Pieszych zepchnięto na chodnik koło jezdni gdzie zanim powstały biurowce był on daleko od jezdni odseparowany szpalerami drzew...
...a teraz ma minimalna wymaganą szerokość zawężoną latarniami, znakami i skrzynkami z piaskiem

. Ile tylko przestrzeni się dało zamieniono w parking. Pieszych zepchnięto do jezdni. A no i nie zapomniano o "miłośnikach pedałowania", dla nich też znaleziono miejsce

. Co z tego, że korzystanie z tego tworu jest bardziej niebezpieczne niż jadąc jezdnią!
Jak mozna było zaakceptować i wydać zgodę na budowę takiego g*wna? Twór nie spełniający żadnych wymogów Rozporządzenia i Standardów.
Osobiście skorzystałem z "tego" tylko raz, zanim zostało oznakowane. Moje koła już tam nigdy nie pojadą. Jeżdżę jezdnią!
PS. Jeśli zrobiłeś, wrzuć proszę zdjęcie drugiego końca tego szajsu, szczególnie "zakręt" o 90 st.
