Ale to było w UK.
A w PL jak nie pomroczność jasna to:
http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosc ... _Mozg.htmlŚmierć na przejściu dla pieszych. Kto zawinił? Mózg
Marek Mamoń
2012-02-23
Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał decyzję o umorzeniu postępowania wobec kierowcy, który na przejściu dla pieszych potrącił trzy osoby. Jedna z nich zmarła
Ten wyrok nie satysfakcjonuje ani pana Waldemara, który spędził w areszcie 8 miesięcy, ani tym bardziej poszkodowanych i ich bliskich. Teraz mają nikłe szanse na roszczenia odszkodowawcze od mojego klienta - skomentował czwartkowy wyrok mec. Lech Kasprzyk, obrońca 63-letniego Waldemara M.
"Zatkała mu się żyła w mózgu"
16 maja 2006 r. podczas porannego szczytu komunikacyjnego za wiaduktem kolejowym w al. Jana Pawła II kierowany przez Waldemara M. mercedes nagle zjechał z jezdni. Przez pas zieleni wjechał na chodnik, ominął wiatę przystankową i popędził w kierunku al. Armii Krajowej. Tam przejechał tory tramwajowe i na przejściu, gdy piesi mieli zielone światło, potrącił emerytkę, gimnazjalistkę i 49-letniego mężczyznę. Ciężko ranne kobiety trafiły do szpitala, mężczyzna zmarł. Mercedes zatrzymał się dopiero po przejechaniu około 200 m na latarni po drugiej stronie skrzyżowania. - Z tak irracjonalnym zachowaniem nie mieliśmy nigdy do czynienia - mówili potem śledczy. M. w chwili wypadku był trzeźwy, nie brał narkotyków, leków psychotropowych. Jako zawodowy kierowca z ponad 40-letnim stażem przejechał ponad milion kilometrów. Na osiem miesięcy trafił do aresztu tymczasowego. Nie przyznawał się do winy. Najpierw wyjaśniał, że wjechał na chodnik, bo w pięcioletnim mercedesie zablokowały się wszystkie mechanizmy, z hamulcami włącznie, i auto samo zaczęło przyspieszać. Biegły sądowy odkrył, że w sprowadzonym z Niemiec mercedesie C-200 cofnięto elektroniczny licznik, co mogło, choć nie musiało, zaburzyć pracę komputera i doprowadzić do niekontrolowanego przyspieszenia. Jednak z drugiej strony hamulec działał. Auto w końcu zbadano w Instytucie Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych Politechniki Krakowskiej. Tamtejsi specjaliści uznali, że tuż przed wypadkiem samochód jechał nie więcej niż 60 km na godz., miał sprawne układy mechaniczne oraz hamulce i kierowca miał możliwość zatrzymania samochodu. Pod warunkiem że był świadomy tego, co robi. Po opuszczeniu aresztu tymczasowego M. zaczął twierdzić, że tuż przed wypadkiem miał zanik pamięci, że "zatkała mu się żyła w mózgu".
Sąd Rejonowy w Częstochowie, przed którym toczył się proces, na wniosek obrońców powołał biegłych z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Po trzech latach od wypadku specjaliści z zakresu neurologii, psychiatrii i psychologii uznali, że M. mógł mieć chwilowy udar mózgu, a tym samym zanik pamięci w momencie wypadku. Po tej opinii sąd uznał niepoczytalność sprawcy i umorzył postępowanie. Oddalił też powództwo cywilne o odszkodowanie, którego domagała się wdowa po zmarłym mężczyźnie. Od wyroku odwołali się prokuratura i poszkodowani, w tym rodzina zmarłego w wyniku wypadku mężczyzny. Apelację złożył też Waldemar M., domagając się uniewinnienia. Podczas rozprawy przed sądem okręgowym przyznał, że siada za kierownicę samochodu. - Tak, jeżdżę. A co, mają mnie powiesić? Teraz tyle osób ma udary, że gdyby mieli nie siadać za kierownicę, mało kto by jeździł samochodem - odpowiadał na pytanie sądu. Z dokumentacji medycznej Waldemara M. wynika, że w 2008 roku skutki chwilowego udaru cofnęły się całkowicie.
Zdecyduje Sąd Najwyższy
W czwartek sąd okręgowy - jako niezasadne - odrzucił wszystkie apelacje, podtrzymując prawomocnie wyrok o umorzeniu postępowania z powodu niepoczytalności Waldemara M. w momencie wypadku. Sąd uznał, że w I instancji nie popełniono żadnego błędu w ocenie dowodów. Od czwartkowego wyroku przysługuje kasacja do Sądu Najwyższego. Poza poszkodowanymi chce tego także Waldemar M., by potwierdzić swoją całkowitą niewinność. Szanse ma nikłe, bo prawo wyklucza uniewinnienie przy umorzeniu postępowania sądowego wobec osoby uznanej za niepoczytalną w chwili popełnienia przestępstwa
_________________
Walcz o połaczenie rowerowe Ursynowa i Służewca:
http://www.facebook.com/RoweremNaSluzewiecpisz wnioski do Burmistrza:
burmistrz@mokotow.waw.pl