Za zamordowanie dwóch osób i okaleczenie dwóch kolejnych "najsroższą karą" jest 15 lat więzienia? Dodatkowe okoliczności obciążające: recydywa (jako kierowca zabił już wcześniej dwie inne osoby!), miał zakaz prowadzenia pojazdów, był pijany, a okoliczności wskazują na działanie umyślne ("poruszał się za grupą 14 rowerzystów ze Stargardzkiego Stowarzyszenia Cyklistów, jadącą utwardzonym poboczem, a potem z impetem w nią wjechał") - co by mu groziło, gdyby jechał bez uprzedniego wyroku, legalnie, na trzeźwo i zabił "nieumyślnie", po prostu grzał 150 km/h, bo mu się spieszyło?
Przy okazji widać, jak "surową karą" jest odebranie prawa jazdy. Facet, który pod Toruniem zabił rowerzystę wyprzedzając po lewej stronie wysepki, wielokrotnie karany za przekraczanie prędkości, dostał niewielką grzywnę, dwa lata "w zawiasach" i właśnie taki zakaz na lat 10. Czy ktokolwiek wierzy, że przez 10 lat nie siądzie za kierownicą?
Słyszeliście może historię Marcina Dubienieckiego:
http://www.fakt.pl/Dubieniecki-stracil-prawo-jazdy-i-uciekal-przed-policja-Duzo-zdjec-,artykuly,134638,1.htmlhttp://deser.pl/deser/1,111857,10530472,Dubieniecki_moze_jezdzic_bez_prawa_jazdy__bo_ma___.htmlW skrócie: uzbierał 33 pkt, zatrzymywany przez patrol zaczął uciekać, oczywiście przekraczając prędkość, wyprzedzając na podwójnej ciągłej itd. i podjechał pod komendę policji, żeby poskarżyć się na szykany. Następnie komentował:
Cytuj:
trudno na polskich drogach dobrym samochodem nie uzbierac 24 punktow
Cytuj:
A poza tym jezdzic będę bo mam rezydenture innego panstwa i prawo jazdy
Potem podobno spuścił z tonu, bo za jazdę bez prawa jazdy może stracić licencję adwokata (ciekawe, że za dotychczasowe wyczyny za kółkiem - nie), ale to znaczy tylko tyle, że nie będzie tego ogłaszał w prasie.
Nie jestem zwolennikiem tezy, że prawo powinno odstraszać potencjalnych sprawców bardzo wysokimi karami. Znacznie mocniej działa nieuchronność kary. Polscy mordercy za kierownicą mają jednak - dopóki nie dopuszczą się zabójstwa po raz kolejny lub nie popełnią jednocześnie kilku innych przestępstw - nieuchronność bezkarności i to działa niezwykle skutecznie. A nawet w skrajnych przypadkach, jak ten opisany w poprzednim poście, też samochód jako narzędzie zbrodni jest najlepszą okolicznością łagodzącą, jaką zna polskie prawo.