~Kris napisał(a):
artur.tondera napisał(a):
Dlaczego tak jest?
1. Bo tak jest taniej (czyli można zrobić więcej, za te same pieniądze)
2. Bo przestrzeń miejska jest ograniczona, i dostępne miejsce powinno być efektywnie wykorzystywane.
3. Bo mądrze zrobionego parkingu nie trzeba potem przerabiać - i płacić za to. (Co będzie, jak liczba rowerzystów wzrośnie z 10 do 14? )
4. Bo obiekty oszczędnie gospodarujące miejscem pozwalają miastu zrobić więcej na tej samej przestrzeni (Postawimy gdzieś taką wiatę, a potem okaże się, że tym samym zablokowaliśmy na wieki możliwość zbudowania w tym miejscu ścieżki rowerowej - bo zajęliśmy całą dostępną przestrzeń)
Monumentalne budowle powstają tam, gdzie nie działa ekonomia i zdrowy rozsądek. Skoro w Holandii nie powstają takie parkingi jak ten z projektu, to stawiam tezę, że u nas też nie powstaną, albo - co gorsza - zbudujemy jeden, wyczerpiemy budżet na następne 5 lat, i z przyczyn obiektywnych, ale w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku - zakończymy projekt.
Nie mogę się do końca zgodzić. Zabawne jest to, że przy ogłoszeniu o wynikach konkursu na TVN Warszawa, w komentarzach mnóstwo razy powtarza się teza, że przecież trzeba budować metro, wiaty przystankowe, itp itd więc po co wiaty rowerowe. Z drugiej strony tutaj na forum, zarzut jest, że za mało, skoro można więcej. Należą się zatem dwa słowa wyjaśnienia.
W bieżącym roku ZTM postawił w różnych miejscach Warszawy prawie sto stojaków + 50 na P+R Al. Krakowska + za moment 75 na P+R Wawer. To nie jest tak, że nie rozumiemy, jak stawiać proste stojaki u-kształtne bez zbędnych ceregieli przestrzennych. W wielu miejscach wykorzystywaliśmy właśnie różne zatoczki, zapomniane chodniki itp. Jednak parkingi rowerowe, które mają być pokłosiem tego konkursu odpowiadają na troszkę inną potrzebę. Nie wszyscy rowerzyści w Warszawie mają poczucie, że rower może stać i moknąć, nieoświetlony i niestrzeżony. To trochę jak z parkingami P+R - one są robione właśnie w takim "wyższym" standardzie po to, żeby zachęcić tych, których zachęcić trudno. Moim zdaniem nikogo z tego forum nie muszę zachęcać do jeżdżenia rowerem, co więcej, wiem też po sobie, że jak człowiek jest zdeterminowany, to się przypnie i wepchnie z rowerem dosłownie wszędzie. To, co stawiamy sobie za cel, to rozruszanie tych, którzy rowery może nawet mają, ale boją się dojechać nimi do środków komunikacji publicznej - bo siodełko będzie mokre jak deszcz spadnie, bo ukradną, bo się przewróci... Te wiaty nie będą też stawiane w miejscach o dużym zagęszczeniu urbanistycznym - to by było bez sensu. Planujemy raczej takie lokalizacje (jak np. pobliże stacji kolejowych), którym miejsca nie brakuje, a które naszym zdaniem mają cechy węzłów przesiadkowych. Stąd też nie ma aż takich obaw o pozostałą infrastrukturę rowerową - bo ruch w takiej, dajmy na to, Choszczówce, nie jest aż tak zabójczy, żeby nie dało się ulicami dojechać rowerem do stacji.
Jasne - wszystko można wytanić, ale moim skromnym zdaniem, nie zawsze powinno być to celem wszystkich działań w mieście.
Na koniec chciałbym dodać uwagę z zakresu "oglądania zagranicy". Owszem, byłem i w Holandii i w Kopenhadze i w ogóle na rowerowym "Zachodzie", ale także tam, oprócz rzuconych gór rowerów przy dworcach głównych, mamy architekturę podobną do proponowanej przez ZTM:
http://cyclingcultures.org.uk/blog/wp-c ... arking.jpga czy ładniejszą? Czy tańszą? Trudno rozsądzić (chociaż nie, ładniejszą to raczej nie
