Ludzie zejdźcie na ziemię.
Czy te kółka komuś w czymkolwiek przeszkadzają? Bo mnie nie.
Inteligencja jest cechą wrodzoną (być może nawet dziedziczną),
czyli czymś czego w żaden sposób nie da się nauczyć.
Jak ktoś postanowi "podarować" swój rower nieznanej bliżej osobie
to na pewno wcześniej czy później swój zamiar osiągnie.
Nie bądźmy złośliwi - nie rzucajmy ludziom kłód pod nogi.
Przecież jesli do takiego stojaka MOŻNA przypiąć rower
w sposób uznany za bezpieczny to jest OK!
Gorzej gdyby się nie dało.
Zawracając 4 litery burmistrzowi, czy innym urzędnikom
sami przypinamy sobie łatkę pod tytułem "malkontent".
Przed kilku laty (jeszcze gdy Urząd Skarbowy dla Warszawy Pragi
mieścił się przy Mycielskiego 21), przed wejściem do tegoż Urzędu
stało kilka słupków połączonych łańcuszkami (albo nie) i wszystkie one
miały po obu stronach w swej górnej części przyspawane kółeczka.
Takie znacznie mniejsze niż w tym przypadku. I wszystko byłoby fajnie,
gdyby nie fakt, że ktoś te wszystkie kółeczka ponacinał i poprzyginał.
Tak żeby trudnij było zauważyć. Ile rowerów zmieniło właścicieli
tego nie wiem. Ja w każdym bądź razie byłem na tyle bystry, że w porę
owe nacięcia zauważyłem i rower mocowałem do kraty okna piwnicznego.
Nasz kolega Raffi ma dość ciekawe motto: "jeżdzić możesz powoli
myśleć musisz szybko". W pełni podzielam tę opinię. Osoby mało bystre
nie powinny jeździć na rowerze. To może być dla nich zbyt niebezpieczne.
Pozwólmy im się od rowerów uwolnić.
