Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 2:25 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
Mi na Centralnym najbardziej nie podoba się to, że zamiast dużego napisu peron / sektor / ... cokolwiek są teraz napisy dwujęzyczne. mniej widoczne i zupełnie niepotrzebne.

Jakoś nie pamiętam, aby czy to we Francji, czy w Niemczech, czy w Czechach, abym widział napisy dwujęzyczne.. ba na pewno nie było tam nic po polsku. Dziwię się czemu mamy tak nagle kochać angoli? Jak ktoś jedzie do jakiegoś kraju to powinien wykazać się chociaż odrobiną szacunku i przez ten szacunek poznać podstawowe zwroty.

Dlatego jestem przeciw umieszczeniu obcojęzycznych nazw równorzędnie z polskimi. (Ni dotyczy regionów zamieszkałych przez mniejszości).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 7:16 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 14:05
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Phinek napisał(a):
Jakoś nie pamiętam, aby czy to we Francji, czy w Niemczech, czy w Czechach, abym widział napisy dwujęzyczne.. ba na pewno nie było tam nic po polsku. Dziwię się czemu mamy tak nagle kochać angoli? Jak ktoś jedzie do jakiegoś kraju to powinien wykazać się chociaż odrobiną szacunku i przez ten szacunek poznać podstawowe zwroty.

To nie wynika z tego, że kochamy Angoli (jeżeli już, to o Polakach można powiedzieć, że kochają USA), lecz z tego że angielski robi obecnie za język uniwersalny, którego uczą się niemal wszyscy na świecie, nawet niemal szowinistycznie broniący swego języka i kultury Francuzi.

Mnie się wielokrotnie przydały napisy po angielsku będąc zagranicą. Gdy uczę się podstawowych zwrotów w danym kraju, to tych które będą najczęściej używane, a nie tych które być może przydadzą mi się raz czy dwa, jak "Poczekalnia" czy "Hala odlotów". Poza tym, zdarzyło mi się kiedyś mieć awaryjne lądowanie i nocleg w kraju, którego nie planowałem odwiedzić, więc nie miałem ani waluty, ani nawet słownika, ale na szczęście angielski był tam bardziej obecny niż np. w Polsce.

Phinek napisał(a):
Dlatego jestem przeciw umieszczeniu obcojęzycznych nazw równorzędnie z polskimi. (Ni dotyczy regionów zamieszkałych przez mniejszości).

Wcale nie musi być równorzędnie, wystarczy że napis w języku angielskim (bądź innym niepolskim) będzie umieszczony niższej i/lub mniejszą czcionką.
Mój faworyt, jeśli chodzi o znaki w polsce i zagramanicą: W innych krajach droga do stacji kolejowej jest zawsze oznaczana piktogramem - ciuchcia ze strzałką - zaś w Polsce zamiast ciuchci jest napis "PKP".

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 9:24 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Piwoslaw napisał(a):
Mój faworyt, jeśli chodzi o znaki w polsce i zagramanicą: W innych krajach droga do stacji kolejowej jest zawsze oznaczana piktogramem - ciuchcia ze strzałką - zaś w Polsce zamiast ciuchci jest napis "PKP".

Obrazek Obrazek
Pociąg podmiejski i dalekobieżny.
Obrazek Cała historyjka obrazkowa... :wink:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 12:33 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
Dawniej językiem transportu był język Francuski. Kto nie pamięta, niechaj spojrzy jak wyglądało stare prawo jazdy:

Obrazek

podobnie na biletach PKP obok polskiego było drobnym drukiem po francusku i z racji sąsiedztwa po niemiecku i rosyjsku.

Ba na całym świecie wywołanie krótkofalarskie to "UWZ"... czyli tak na prawdę "Ou Vous etez?" czyli po francusku "Gdzie wy jesteście?".

Więc wg. mnie jeśli na dworcu coś powinno być w obcym języku to właśnie po francusku.

I też za to cenię francuzów, że potrafią przeciwstawić się arogancji anglików i amerykanów. Zwłaszcza, że w wielu regionach świata dużo łatwiej o francuski (większość afryki) czy o rosyjski (głównie Azja) niż o angielski, więc określenie angielskiego językiem uniwersalnym jest sporym nadużyciem. Inna inszość, że francuski wywodzi się z łaciny więc znając ten język można zrozumieć i Włocha i Hiszpana i Rumuna... a więc jest on niejako bardziej uniwersalny od angielskiego :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 14:20 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
Bez przesady. Od ponad stu lat angielski wypiera francuzczyznę jako lingua franca, a to, że język Woltera utrzymywał się tak długo w Polsce na prawach jazdy czy napisach w kolejowych kiblach należy zawdzięczać głównie niechęci do angielskiego jako języka imperialistów oraz nieco absurdalnemu sentymentowi polskiej inteligencji do kraju de Gaulle'a, Delona i Aznavoura :)

Co do krótkofalarstwa - mi się zdawało, że ogólnoświatowe wywołanie to CQ (z angielskiego "seek you"), ale robiłem licencję ponad 20 lat temu i to w dodatku w USA, więc może się nie znam.

Francuzi sprzeciwiają się "arogancji" Anglików i Amerykanów, przeciwstawiając im arogancję własną, jeszcze bardziej nieprzyjemną. Zaś fakt przynależności języków romańskich do jednej rodziny nie oznacza jeszcze pełnego zrozumienia między np. Francuzem a Portugalczykiem. Równie dobrze można powiedzieć, że znając angielski łatwo się dogadać z Norwegiem czy Austriakiem.

Każda epoka ma swoją lingua franca i obrażanie się na rzeczywistość jest jak strojenie fochów na kierunek wiatru (lepiej odpowiednio ustawić żagle i kurs) :) Kiedyś była łacina, potem włoski, później francuski, dziś angielski - po pierwsze z powodu dominacji politycznej najpierw Imperium Brytyjskiego, potem USA; po drugie, z powodu dominacji ekonomicznej i cywilizacyjnej; po trzecie wreszcie, z powodu tego, że angielski w swej podstawowej wersji jest dużo prostszym językiem od francuskiego, rosyjskiego, chińskiego czy niemieckiego (choćby przez niemal zupełny brak fleksji). Może kiedyś będzie to hiszpański (jeśli Latynosi zdominują USA, kto wie), może hindi, a może mandaryński... :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 15:08 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
A może polski :lol:

Dlatego optowałbym nad pozostawieniem jednojęzycznych napisów. Zaś obcokrajowcom polecałbym udanie się do informacji turystycznej i zasięgnięcie języka. Bo preferowanie jednego języka obcego jest dyskryminacją pozostałych.

Co zaś do arogancji francuzów... wolne żarty. Wystarczy, że znasz podstawowe zwroty grzecznościowe i wszędzie znajdziesz otwarte drzwi i przyjazne nastawienie. Zaś startując od razu z angielskim odbijesz się od francuza, która będzie udawał, że nie zna angielskiego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 16:42 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
Phinek napisał(a):
Co zaś do arogancji francuzów... wolne żarty. Wystarczy, że znasz podstawowe zwroty grzecznościowe i wszędzie znajdziesz otwarte drzwi i przyjazne nastawienie. Zaś startując od razu z angielskim odbijesz się od francuza, która będzie udawał, że nie zna angielskiego.


To jest właśnie arogancja :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 17:40 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
PMN76 napisał(a):
Phinek napisał(a):
Co zaś do arogancji francuzów... wolne żarty. Wystarczy, że znasz podstawowe zwroty grzecznościowe i wszędzie znajdziesz otwarte drzwi i przyjazne nastawienie. Zaś startując od razu z angielskim odbijesz się od francuza, która będzie udawał, że nie zna angielskiego.
To jest właśnie arogancja :)

Nie bez powodu pan Chauvin był Francuzem... :lol:

A może jednak obrazki?
Obrazek
http://en.wikipedia.org/wiki/DOT_pictograms
Cytuj:
The DOT pictograms are a set of fifty pictograms used to convey information useful to travelers without using words. Such images are useful in airports, train stations, hotels, and other public places for foreign tourists, as well as being easier to identify than strings of text. Among these pictograms are the now-familiar graphics representing toilets and telephones. As a result of this near-universal acceptance, some describe them as the "Helvetica" of pictograms, and the character portrayed within them as Helvetica Man (Lupton).

As works of the United States government, the images are in the public domain and thus can be used by anyone for any purpose, without licensing issues.

I w tym (zaznaczone na czerwono) kryje się kryje powód, dla którego Towarzystwo Projektowe popełniło swoje bohomazy: kasa. Za użycie piktogramów z Public Domain nie mogliby policzyć...

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 21:38 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Phinek napisał(a):
Dawniej językiem transportu był język Francuski. Kto nie pamięta, niechaj spojrzy jak wyglądało stare prawo jazdy:
podobnie na biletach PKP obok polskiego było drobnym drukiem po francusku i z racji sąsiedztwa po niemiecku i rosyjsku.
Więc wg. mnie jeśli na dworcu coś powinno być w obcym języku to właśnie po francusku.


Jak chcesz, żeby polska kolej pozostała staroświeckim skansenem...

Cytuj:
I też za to cenię francuzów, że potrafią przeciwstawić się arogancji anglików i amerykanów.


Angielski jest też wygodny dla Szwedów czy Holendrów, a nie tylko Anglików. Wielu Anglików mówi po francusku.

Cytuj:
Zwłaszcza, że w wielu regionach świata dużo łatwiej o francuski (większość afryki) czy o rosyjski (głównie Azja) niż o angielski


Ta, Marokańczycy to najczęstsza grupa zagranicznych klientów polskiej kolei. A w Azji jeśli już to łatwiej o mandaryński czy urdu, posługuje się nimi o rząd wielkości więcej osób niż francuskim w Afryce. Z europejskich języków najbardziej poza angielskim popularny na świecie jest hiszpański, francuski raczej wymiera.

Z ciekawości przejrzałem zdjęcia z Niemiec - na dworcach spotyka się napisy jedno-, dwu-, trój-, a nawet czterojęzyczne. Najczęściej drugim językiem jest angielski, trzecim francuski, a czwartym włoski. Francuski ma uzasadnienie, bo w przeciwieństwie do nas mają pociągi do Francji. Zdarza się też polski. Przy czym np. ani tory, ani perony, ani sektory z reguły w ogóle nie są podpisane, że to tory / perony / sektory. Być może dlatego, że tam nie ma numerów peronów, a tory są numerowane dla pasażerów, a nie dla kolejarzy, w związku z czym są logicznie uporządkowane.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 14, 2011 22:11 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
Numeracja kolejowa tez jest logiczna... parzyste w tą nieparzyste w tamtą... choć dla zwykłego pasażera wyglądają na chaotyczne. Cóż żyjemy w czasach komputeryzacji i nic nie stoi na przeszkodzie (po za betonem kolejowym) aby tą numerację "oddać pasażerom".

Zaś w temacie piktogramów to najlepszym rozwiązaniem byłoby ustalenie piktogramów urzędowo - raz wydana kasa mogła by owocować wielokrotnym wykorzystaniem.

A opisy... sorry ja wolę wielki napis po polsku niż wypracowanie w 10 językach. Jeśli ma być w języku obcym to niech będzie małą czcionką i wówczas zmieszczą się wszystkie 3 języki UIC (francuski, niemiecki, angielski - taka była kolejność języków urzędowych związku UIC).


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL