Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 310 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28 ... 31  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr wrz 21, 2011 1:53 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): N sie 21, 2011 19:36
Posty: 23
Reg napisał(a):
Ponadto, zamiast dyskutować o ramach karbonowych, krakowski zarządca zabrał się za testowanie automatycznej detekcji dla rowerzystów w celu poszukiwania najbardziej niezawodnego rozwiązania.

I nie ma tu jak widać ani słowa o pętlach indukcyjnych, o których tutaj była dyskusja i płacz niektórych, że ich nie wykrywa, gdy jadą na zasadach ogólnych.
Mi osobiście przyciski tak mocno nie przeszkadzają. Jeśli kamera, czy cokolwiek innego ma mnie wykrywać tylko przy sygnalizatorze, to praktycznie nic nie zyskam niż gdybym wcisnął przycisk.
Cytuj:
Detekcja rowerzystów jest technicznie dość kłopotliwa, ale bez wiarygodnych danych nie można a priori powiedzieć 'nie'.

Pisałem na różny sposób o tym w co najmniej kilku postach, na co padały odpowiedzi: "Ale przecież w Holandii..."
Warszawa też nie mówi "nie" detekcji automatycznej rowerzystów. Stawia się na wideodetekcję m. in. w postaci wspomnianych niżej safewalków. Takowe są zamontowane na skrzyżowaniu Waryńskiego-Nowowiejska przy przejeżdżaniu przez Waryńskiego. Dla rowerzystów i pieszych jadących wzdłuż tej ulicy zielone zapala się bezwarunkowo.
Za pomocą detekcji radarowej ZDM mierzy natężenie i prędkość ruchu rowerowego na ścieżkach. Jego kalibracja powoduje, że wykrywane są nawet krople deszczu. Przy pomiarach łatwo wychwycić i odrzucić błędne wyniki. Przy sterowaniu coś takiego jest mało praktyczne.
Cytuj:
Pomijam już tu takie detale, jak przeprogramowanie sygnalizacji na głównym ciągu (tzw. Aleje Trzech Wieszczów - działa tam ten sam system co na Powiślu i Czerniakowskiej) w celu umożliwienia pieszym przekraczania całego wlotu w jednym cyklu oraz eliminacji kolejek tramwajowych (wprowadzono cykl połówkowy na koordynowanym ciągu aby przepuścić poprzecznie jadące tramwaje). W Krakowie 'walka o przepustowość' musi wyglądać dziwacznie.

Ładnie brzmi, ale ile jeździ tramwajów w ciągu godziny w kierunku poprzecznym, a ile na głównym jeśli jeżdżą? Rzadko bywam w Krakowie, więc słabo znam tamtejszą sieć.
Skoro porównujemy do Czerniakowskiej, to czy na tym skrzyżowaniu również istnieją przejścia nawet przez 5-6 pasów z drogą pomiędzy nimi wynoszącą nawet 50 m? Ze zgrubnych obliczeń wynika, że pieszy powinien dostać na jednym z ramion prawie 70 sekund zielonego. Na pozostałych niewiele mniej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 21, 2011 7:17 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Piotr T napisał(a):
Skoro porównujemy do Czerniakowskiej, to czy na tym skrzyżowaniu również istnieją przejścia nawet przez 5-6 pasów z drogą pomiędzy nimi wynoszącą nawet 50 m?


Obstawiam, że nie. Jednak mało gdzie drogowcy są tak zaślepionymi megamaniakami jak w Warszawie. W większości innych miast ludzie zdają sobie sprawę, że przewymiarowane skrzyżowania (rozumiane również jako te, które są biernie dopasowywane do maksymalnego natężenia ruchu) są środkiem długofalowo zwiększającym wszystkie uciążliwe efekty nadmiernego ruchu samochodowego, w tym korki, a głównym celem dróg w mieście nie jest ani wydanie jak największej ilości pieniędzy, ani maksymalizacja ruchu samochodowego kosztem pozostałych środków transportu.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 21, 2011 7:53 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt sty 13, 2009 2:41
Posty: 92
Piotr T napisał(a):
I nie ma tu jak widać ani słowa o pętlach indukcyjnych, o których tutaj była dyskusja i płacz niektórych, że ich nie wykrywa, gdy jadą na zasadach ogólnych. Mi osobiście przyciski tak mocno nie przeszkadzają. Jeśli kamera, czy cokolwiek innego ma mnie wykrywać tylko przy sygnalizatorze, to praktycznie nic nie zyskam niż gdybym wcisnął przycisk.

Pętle też są testowane, tylko próbuje się dobrać odpowiednią geometrię.

Piotr T napisał(a):
Detekcja rowerzystów jest technicznie dość kłopotliwa, ale bez wiarygodnych danych nie można a priori powiedzieć 'nie'.
Pisałem na różny sposób o tym w co najmniej kilku postach, na co padały odpowiedzi: "Ale przecież w Holandii..."

A to prawa fizyki w Holandii są inne niż w kraju? Poza tym, że tam rowerzyści mają lepsze drogi rowerowe, chyba nie ma większych różnic?


Piotr T napisał(a):
Ładnie brzmi, ale ile jeździ tramwajów w ciągu godziny w kierunku poprzecznym, a ile na głównym jeśli jeżdżą? Rzadko bywam w Krakowie, więc słabo znam tamtejszą sieć.

Na głównym 0 (brak torowiska), na poprzecznym to się zmienia, ale można przyjść deczko ponad 30 T/h. Z tym że tramwajowe przystanki podwójne są rzadkością (1 cykl = na ogół 1 tramwaj). Chodzi raczej o to, że zapewnienie przepustowości dla głównego ciągu drogowego nie jest jedynym kryterium i o wiele łatwiej rezygnuje się z maksymalizacji niego dla uzyskania innych efektów (Aleje nie mają dogodnej alternatywy, więc w warszawskim zarządzie by to nie przeszło). A ciąg porównałbym raczej do pozostałych odcinków Czerniakowskiej (typu Chełmska, Gagarina, Bartycka etc.) niż do skrzyżowania z wyspą centralną. Na marginesie, to na wyspach też guziczki są ściągane.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 21, 2011 9:30 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Nie napisano wprost, że jest to niedopuszczalne.


W związku z tym rozwiązanie to [przejście na ukos] o wciagnięcie na listę "standardu warszawskiego" i znalezienie wytrycha umożliwiającego wdrożenie.

Cytuj:
Wątpię też by trzymali wszystkie środki na drogi rowerowe, gdyż te nie zawsze przebiegają lub są planowane na drogach przez nich zarządzanych.


To sobie wątp, ale projektów w szafie do wykonania mają na pęczki wykonsultowanych z nami, a wykonanie żadne. Poza tym studium mówi, na ktorych ulicach mają być scieżki - na pewno się znajdzie na wykonanie budzetu.

Cytuj:
Wolałbym w dyskusji tego typu opierać się na przykładach.


Reg opisał Ci przykład z Krakowa - likwiduja instalacje z przyciskami (przycisk można traktować jako osobną instalację) i instalują bez. To już jest pewna redukcja. Pisałem Ci o Marszałkowskiej, że mogłyby być progi lub wyniesione skrzyżowania zamiast światel. Spokojnie można by pomysleć i wywaleniu kilku świateł z koszykowej na rzecz wyniesionych skrzyżowan oraz zawężenia wlotów, na Powislu masz skrzyżowania np: Karowa/Browarna, przejście w drodze z kampusu głownego do BUW, które mogłyby być małymi rondami lub na wyniesione przejścia, gdyby ktoś pomyślał zamiast budować skrzyżowania w stylu "lotnisko dla helikopeterów" itp.

Cytuj:
Stawia się na wideodetekcję m. in. w postaci wspomnianych niżej safewalków.


Kilka już razy pisalem o fotokomorkach, ale jakoś widzę wszyscy traktują to jako nieistniejące rozwiązanie. A byłoby i w 5 i w 9.

Cytuj:
Mi osobiście przyciski tak mocno nie przeszkadzają.


Mi też - zwykle omijam szerokim łukiem te miejsca, gdzie wystepuje. ;-) Oby ich jak najmniej.

Cytuj:
Skoro porównujemy do Czerniakowskiej, to czy na tym skrzyżowaniu również istnieją przejścia nawet przez 5-6 pasów z drogą pomiędzy nimi wynoszącą nawet 50 m?


Pytanie brzmi inaczej - czy tam musialo być aż 6 pasów i 50 metrów przejścia pieszego? My twierdzimy, że nie musiało, bo i tak większość ruchu prowadzona jest bezkolizyjnie. Gdyby skrzyżowanie było mniejsze, bo może być mniejsze, nie musielibyśmy teraz się tak pienić o sygnalizację. A nawet zaryzykowalbym stwierdzenie, że skoro większość samochodów ma tam ruch bezkolizyjny, to na skrzyżowaniu kolizyjnym samochody nie powinny być pierwszymi do przywilejów. I wreszcie to mogłoby być nowe centrum dzielnicowe (ZUS, CH panorama), ale ktos sobie wymyslić węzeł większy od starego miasta, więc teraz już po ptokach.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 21, 2011 9:49 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
Piotr T napisał(a):
Czy może, że niektórzy rowerzyści muszą się dowartościować uznaniem ich za pojazdy poprzez detekcję automatyczną, która nie przyspieszy zielonego dla nich o sekundę? Dziękuję, wolę być maksymalnie tępy i oporny wg tej klasyfikacji.

Możesz być tępy jak chcesz, twój problem, ale nie łżyj, proszę.
Od początku tej dyskusji (a to ja zainicjowałem temat Czerniakowskiej/Witosa) optuję nie za detekcją automatyczną rowerów/pieszych, ale za brakiem detekcji w ogóle. Zielone dla pieszych/rowerów powinno się tam włączać w każdym cyklu, bo w żaden sposób nie wpłynęło by to na fazy dla relacji kolizyjnych. Dopuszczam przyciski jedynie gdyby przyspieszały one włączenie odpowiedniej fazy.

To jest podstawowy problem tego skrzyżowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 21, 2011 21:49 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Piotr T napisał(a):
olek napisał(a):
Aluminium ma przenikalność magnetyczną prawie taką jak powietrze, z dokładnością do 5 miejsca po przecinku, a dobrze wyregulowana pętla wykrywa je bez problemu. Dzięki stratom energii na prądy wirowe powstające w przewodzących częściach wykrywanego obiektu.

A żelazo (wchodzące w skład podstawowego do tej pory budulca podwozia samochodów - żeliwa) będące ferromagnetykiem ma przenikalność o kilka rzędów wielkości wyższą. Nie chodzi o sam fakt braku możliwości wykrywania, tylko co się z tym wiąże, czyli niejednoznaczność wzbudzeń, bo pętla nastrojona na aluminium wykryje też obiekty, których wykrycie nie jest pożądane np. pojazd na sąsiednim pasie.


Wkleję ponownie zdjęcie, które już w tym wątku się pojawiło:

Obrazek

Na zdjęciu masz pętlę wykrywającą rowery aluminiowe, której krawędź zlokalizowana jest ok. metra od krawędzi toru jazdy samochodów na sąsiednim pasie. To jest dwa razy bliżej niż w typowej sytuacji warszawskiej, np. pas do skrętu w lewo i pas do jazdy na wprost, oba o szerokości autostradowej. Oznacza to cztery razy gorszy stosunek sygnału do szumu w sytuacji na zdjęciu, w której Holendrom umiesię, niż w sytuacji, co do której Ty masz niezachwianą pewność że „niedasię”.

Inżynier z jakiejś normalnej branży, która uczyniła jakiekolwiek postępy od lat osiemdziesiątych, dawno zapytałby się kolegów z Holandii jak oni to robią, poszukałby wiadomości w bibliotece / w Internecie, w ostateczności zajrzał do instrukcji obsługi urządzenia, na temat którego się wypowiada, żeby uniknąć kompromitacji. Ty natomiast twardo swoje.

Cytuj:
Cytuj:
Ale argument o diamagnetyzmie jest raczej słaby.

Zapewne mocniejszy niż ten uzależniający wykrywanie przez pętle od przewodnictwa elektrycznego.


Przyzwyczaiłem się już, że warszawscy drogowcy kontestują europejską wiedzę techniczną. Ale żeby też tę z bratnich Stanów Zjednoczonych? Albowiem amerykańska GDDKiA wyraźnie tłumaczy, jak nie przymierzając krowie na miedzy:

Cytuj:
FERROMAGNETIC EFFECT AND VEHICLE DETECTION

However, the ferromagnetic effect produced by the iron mass of the engine, transmission, or differential does not create a presence or passage indication by the controller. When the heavy ferrous engine enters the inductive loop's detection area, it increases the inductance of the wire loop. This effect occurs because the insertion of any iron core into the field of any inductor reduces the reluctance (i.e., a term that corresponds to the resistance of a magnetic circuit) of the flux path and, therefore, increases the net inductance. However, the peripheral metal of the vehicle has an opposite effect on the inductance due to eddy currents that are produced. The decrease in inductance from the eddy currents more than offsets the increase from the ferrous mass of the engine, and the net effect is an overall reduction in the inductance of the wire loop.


Więcej na http://www.fhwa.dot.gov/publications/re ... 108/02.cfm

Straty energii na prądy wirowe są +/- liniowo zależne od konduktywności materiału, w którym powstają. Efekt ferromagnetyczny nie pomaga, a nawet przeszkadza w wykrywaniu, bo zmiana nim wywołana ma przeciwny znak niż ta, na której z zasady opiera się detektor. Czy dla kogoś jeszcze oprócz Piotra T. pozostaje tajemnicą, dlaczego przewodnictwo jest istotne dla działania pętli indukcyjnych? Za czasów studenckich udzielałem korepetycji z fizyki, może i tym razem uda mi się pomóc. Ale to już raczej za 2-3 tygodnie, na razie spadam do krajów, gdzie robią aluminiowe magnesy.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 22, 2011 8:49 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 22:42
Posty: 360
Lokalizacja: Ochota
Piotr T napisał(a):
Mi osobiście przyciski tak mocno nie przeszkadzają. Jeśli kamera, czy cokolwiek innego ma mnie wykrywać tylko przy sygnalizatorze, to praktycznie nic nie zyskam niż gdybym wcisnął przycisk.


Spróbuj skorzystać z przejść dla pieszych i/lub przejazdów rowerowych na Rondzie Zesłańców Syberyjskich. Pokonanie tego skrzyżowania od strony dworca zachodniego (płn-wsch) i dostanie się na stronę południowo zachodnią zajmuje 5-10 min. Najpierw schodzimy po schodach do przejścia podziemnego, a następnie wydostajemy się na wysepce na której oczywiście trzeba wcisnąć przycisk. Oczywiście naciśnięcie przycisku w trakcie równoległej jazdy samochodów i tak nic nie daje - trzeba poczekać dopiero na kolejną zmianę świateł, a czas leci.... Żeby nie było nudno to przycisk z jednej strony nie działa (o czym ZDM informowałem - oczywiście bez reakcji) więc czasami musimy mieć szczęście żeby ktoś przechodził z naprzeciwka i nam szczęśliwie przycisk z drugiej strony nacisnął. Przy dużej dozie szczęścia i cierpliwośći udaje nam się dostać na stronę południowo-wschodnią. Tam okazuje się że może być normalnie i światła są ustawione na cykle stałe, więc po odczekaniu można normalnie przejść/przejechać. Następnie gdy docieramy na wysepkę musimy ponownie nacisnąć przycisk i znowu odczekać długi cykl samochodowy, gdyż wciśnięcie go "w trakcie" cyklu samochodowego nie powoduje zmiany na zielone. Każda osoba, która miała przyjemność zakosztować tego genialnego rozwiązania, twierdzi, że to skrzyżowanie jest koszmarne i unika go jeśli tylko może.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że te przyciski na skrzyżowaniu niczemu nie służą. Wszystkie światła samochodowe ustawione są na cykle stałe, a zamontowanie przycisków służy tylko utrudnianiu życia pieszym i rowerzystom. Efekt jest taki, że bardzo często ludzie przechodzą na tym skrzyżowaniu na czerwonym świetle. Pisałem w tej sprawie do ZDM, ale oczywiście "niedasię".
Wytłumacz mi proszę, dlaczego nie można tam ustawić cykli stałych na przejściach/przejazdach. Jeżeli jest jakieś tajemniczy powód, dla którego utrudnia się życie pieszych i rowerzystom, kradnie ich czas i nakłania do przechodzenia na czerwonym świetle to chętnie go poznam.

_________________
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji." - A. Sapkowski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 22, 2011 8:55 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Hermes napisał(a):
przycisk z jednej strony nie działa (o czym ZDM informowałem - oczywiście bez reakcji)


Warto w takiej sytuacji składać skargi na (nie)działanie -- w przypadku ZDM skargi należy kierować do BDiK, przy okazji sugerując usunięcie awaryjnego rozwiązania, skłaniającego do niebezpiecznych zachowań (zmuszając do przechodzenia na czerwonym).

Cytuj:
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że te przyciski na skrzyżowaniu niczemu nie służą.


Tym bardziej należy wnosić o ich usunięcie. Jeżeli miasto brakuje pieniędzy na dopłaty do biletów, to tym bardziej nie ma co ich pompować w kosztowne w zakupie i utrzymaniu przyciski. Nie ma sensu przy tym pisać do Zarządu Detekcji ręcznej Miłośników, a wyżej -- albo do BDiK, albo od razu np. do konkretnych radnych, co do których udało się wybadać, że nie są równie zaślepieni co drogowcy.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 22, 2011 10:05 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
axxenfall napisał(a):
w przypadku ZDM skargi należy kierować do BDiK, przy okazji sugerując usunięcie awaryjnego rozwiązania, skłaniającego do niebezpiecznych zachowań (zmuszając do przechodzenia na czerwonym).

Odpowiedź ZDM będzie prosta, tak, jak w przypadku (publikowanego na tym forum) wniosku (gromanika?) o jakieś ułatwienia, bo "obecna organizacja ruchu zmusza ludzi do przechodzenia na czerwonym świetle"...
ZDM wysłał pismo do Policji, z wnioskiem o "objęcie wskazanej lokalizacji patrolowaniem stałym i karanie przechodzących nieprzepisowo"... :mrgreen:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn wrz 26, 2011 23:51 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): N sie 21, 2011 19:36
Posty: 23
axxenfall napisał(a):
Obstawiam, że nie. Jednak mało gdzie drogowcy są tak zaślepionymi megamaniakami jak w Warszawie. W większości innych miast ludzie zdają sobie sprawę, że przewymiarowane skrzyżowania (rozumiane również jako te, które są biernie dopasowywane do maksymalnego natężenia ruchu) są środkiem długofalowo zwiększającym wszystkie uciążliwe efekty nadmiernego ruchu samochodowego, w tym korki, a głównym celem dróg w mieście nie jest ani wydanie jak największej ilości pieniędzy, ani maksymalizacja ruchu samochodowego kosztem pozostałych środków transportu.

Ok, ale zupa się rozlała i to skrzyżowanie jest, jakie jest i jego geometria wymusza pewne zjawiska przy sterowaniu. Kwestia zmian pozytywnych dla pieszych w tym przypadku, to nie jest tylko przeprogramowanie sterownika, ale również jego przebudowa.
Reg napisał(a):
Na głównym 0 (brak torowiska), na poprzecznym to się zmienia, ale można przyjść deczko ponad 30 T/h. Z tym że tramwajowe przystanki podwójne są rzadkością (1 cykl = na ogół 1 tramwaj). Chodzi raczej o to, że zapewnienie przepustowości dla głównego ciągu drogowego nie jest jedynym kryterium i o wiele łatwiej rezygnuje się z maksymalizacji niego dla uzyskania innych efektów (Aleje nie mają dogodnej alternatywy, więc w warszawskim zarządzie by to nie przeszło). A ciąg porównałbym raczej do pozostałych odcinków Czerniakowskiej (typu Chełmska, Gagarina, Bartycka etc.) niż do skrzyżowania z wyspą centralną. Na marginesie, to na wyspach też guziczki są ściągane.

Czyste gdybanie. W Warszawie nie ma podobnego ciągu z brakiem tramwajów na wlocie głównym i z tramwajami na wlocie poprzecznym. Jeśli wyspa jest szeroka i przejścia są długie, to wprowadzenie zielonego pozwalającego przejść przez obie jezdnie będzie kontrowersyjne. Detekcja piesza w Warszawie też nie jest wszędzie włączona, więc nie jest prawdą że przyciski są montowane całkowicie na ślepo.
Cytuj:
Pętle też są testowane, tylko próbuje się dobrać odpowiednią geometrię.

Mój błąd. Nie doczytałem dokładnie.
Wojtek napisał(a):
W związku z tym rozwiązanie to [przejście na ukos] o wciagnięcie na listę "standardu warszawskiego" i znalezienie wytrycha umożliwiającego wdrożenie.

I właśnie dlatego nie lubię tej wybiórczości w stosowaniu się do prawa przez IR - może powodować różne absurdalne roszczenia by nagiąć przepisy gdzieś indziej. Nie mam na myśli akurat tego przypadku, bo są miejsca w Warszawie, gdzie miałoby to sens.
Cytuj:
Reg opisał Ci przykład z Krakowa - likwiduja instalacje z przyciskami (przycisk można traktować jako osobną instalację) i instalują bez. To już jest pewna redukcja. Pisałem Ci o Marszałkowskiej, że mogłyby być progi lub wyniesione skrzyżowania zamiast światel. Spokojnie można by pomysleć i wywaleniu kilku świateł z koszykowej na rzecz wyniesionych skrzyżowan oraz zawężenia wlotów, na Powislu masz skrzyżowania np: Karowa/Browarna, przejście w drodze z kampusu głownego do BUW, które mogłyby być małymi rondami lub na wyniesione przejścia, gdyby ktoś pomyślał zamiast budować skrzyżowania w stylu "lotnisko dla helikopeterów" itp.

Marszałkowska, Koszykowa - zgadzam się. Powiśle - też, ale nie do końca, jest włączone do ZSZR jako alternatywa dla tunelu Wisłostrady w razie konieczności zamknięcia go, co kilka razy w roku zdarza się.
Cytuj:
Pytanie brzmi inaczej - czy tam musialo być aż 6 pasów i 50 metrów przejścia pieszego? My twierdzimy, że nie musiało, bo i tak większość ruchu prowadzona jest bezkolizyjnie. Gdyby skrzyżowanie było mniejsze, bo może być mniejsze, nie musielibyśmy teraz się tak pienić o sygnalizację. A nawet zaryzykowalbym stwierdzenie, że skoro większość samochodów ma tam ruch bezkolizyjny, to na skrzyżowaniu kolizyjnym samochody nie powinny być pierwszymi do przywilejów.

Natężenie relacji, które muszą przejechać przez skrzyżowanie wcale nie jest małe. Wg pomiarów na podstawie których utworzono algorytm sterowania niektóre grupy kołowe mają zielone krócej niż powinny mieć.
Groob napisał(a):
Zielone dla pieszych/rowerów powinno się tam włączać w każdym cyklu, bo w żaden sposób nie wpłynęło by to na fazy dla relacji kolizyjnych.

W szczycie mało by wpłynęło. Bardziej poza szczytem. Są okresy w tygodniu, gdy akomodacja dla grup pieszo-rowerowych na tym przejściu jest wyłączona. Sam widziałem, lecz była to niedziela a nie godziny szczytu.
olek napisał(a):
Na zdjęciu masz pętlę wykrywającą rowery aluminiowe, której krawędź zlokalizowana jest ok. metra od krawędzi toru jazdy samochodów na sąsiednim pasie. To jest dwa razy bliżej niż w typowej sytuacji warszawskiej, np. pas do skrętu w lewo i pas do jazdy na wprost, oba o szerokości autostradowej. Oznacza to cztery razy gorszy stosunek sygnału do szumu w sytuacji na zdjęciu, w której Holendrom umiesię, niż w sytuacji, co do której Ty masz niezachwianą pewność że „niedasię”.

1. Gdzie napisałem, że "niedasię"? Dać, da się zamontować nawet i 3 pętle jedna na drugiej, tyle że nie ma to sensu.
Upieram się przy zdaniu, że pętle indukcyjne mogą nie zapewnić jednoznaczności detekcji. To zupełnie co innego.
2. Błędne założenie co do "autostradowej" szerokości pasów w Warszawie. Praktycznie nie ma takich na skrzyżowaniach z sygnalizacją, więc odległość pomiędzy pętlami jest na tym zdjęciu zbliżona do warszawskich.
3. Jaką masz pewność, że została tutaj zapewniona jednoznaczność detekcji? Akurat tutaj samochody i rowerzyści grają do jednej bramki, więc to praktycznie nie przeszkadza, bo skręt w lewo dla rowerzystów jest za skrzyżowaniem - nie widzę przejazdu dla rowerów w poprzek ramenia skrzyżowania na bliższym planie. Nijak to się ma do skrzyżowań warszawskich i oczekiwań by nastroić pod rowerzystów pętle na lewoskręcie na jezdni, gdy obok są pasy do jazdy na wprost i do ruchu w przeciwnym kierunku.
Cytuj:
Inżynier z jakiejś normalnej branży, która uczyniła jakiekolwiek postępy od lat osiemdziesiątych, dawno zapytałby się kolegów z Holandii jak oni to robią, poszukałby wiadomości w bibliotece / w Internecie, w ostateczności zajrzał do instrukcji obsługi urządzenia, na temat którego się wypowiada, żeby uniknąć kompromitacji. Ty natomiast twardo swoje.

Dla Ciebie mogę być wiedzą nawet w latach 60-tych. Pętle od tego czasu znacząco nie ewoluowały. Myślisz, że w Warszawie nie testowano wykrywania rowerzystów w ten sposób i nie zdecydowano się na nie tylko ze względu na złośliwość "leśnych dziadków"? Testowano.
Cytuj:
Straty energii na prądy wirowe są +/- liniowo zależne od konduktywności materiału, w którym powstają. Efekt ferromagnetyczny nie pomaga, a nawet przeszkadza w wykrywaniu, bo zmiana nim wywołana ma przeciwny znak niż ta, na której z zasady opiera się detektor. Czy dla kogoś jeszcze oprócz Piotra T. pozostaje tajemnicą, dlaczego przewodnictwo jest istotne dla działania pętli indukcyjnych?

To spróbuj tak nastroić pętlę, aby wykrywała rowery, ale nie wykrywała samochodów. Materiały, materiałami (Ok, tu punkt dla Ciebie), ale gabarytów i tak nie przeskoczysz.
Hermes napisał(a):
Spróbuj skorzystać z przejść dla pieszych i/lub przejazdów rowerowych na Rondzie Zesłańców Syberyjskich. Pokonanie tego skrzyżowania od strony dworca zachodniego (płn-wsch) i dostanie się na stronę południowo zachodnią zajmuje 5-10 min. Najpierw schodzimy po schodach do przejścia podziemnego, a następnie wydostajemy się na wysepce na której oczywiście trzeba wcisnąć przycisk. Oczywiście naciśnięcie przycisku w trakcie równoległej jazdy samochodów i tak nic nie daje - trzeba poczekać dopiero na kolejną zmianę świateł, a czas leci.... Żeby nie było nudno to przycisk z jednej strony nie działa (o czym ZDM informowałem - oczywiście bez reakcji) więc czasami musimy mieć szczęście żeby ktoś przechodził z naprzeciwka i nam szczęśliwie przycisk z drugiej strony nacisnął. Przy dużej dozie szczęścia i cierpliwośći udaje nam się dostać na stronę południowo-wschodnią. Tam okazuje się że może być normalnie i światła są ustawione na cykle stałe, więc po odczekaniu można normalnie przejść/przejechać. Następnie gdy docieramy na wysepkę musimy ponownie nacisnąć przycisk i znowu odczekać długi cykl samochodowy, gdyż wciśnięcie go "w trakcie" cyklu samochodowego nie powoduje zmiany na zielone.

W algorytmach sygnalizacji często definiuje się coś takiego jak "najpóźniejszy czas wzbudzenia dla grupy pieszej". Jeśli przycisk zostanie wciśnięty za późno podczas zielonego dla współbieżnych grup, to zielone na przejściu powinno zapalić się w następnym cyklu. Wielkość tego czasu zależy od maksymalnej długości zielonego dla współbieżnych grup oraz długości tego przejścia. Może on wynosić od 0 do kilkunastu sekund.
Jeśli wzbudzenie przycisku nie daje zielonego w następnym cyklu, to radzę dzwonić na pogotowie drogowe ZDM, a nie pisać pisma.
Cytuj:
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że te przyciski na skrzyżowaniu niczemu nie służą. Wszystkie światła samochodowe ustawione są na cykle stałe, a zamontowanie przycisków służy tylko utrudnianiu życia pieszym i rowerzystom. Efekt jest taki, że bardzo często ludzie przechodzą na tym skrzyżowaniu na czerwonym świetle. Pisałem w tej sprawie do ZDM, ale oczywiście "niedasię".

Skąd wiesz, że jest tam sygnalizacja stałoczasowa? Realizacja algorytmu w godzinach szczytu powinna dążyć do stałocyklicznego programu bazowego, ale to nie jest to samo. Nawet w szczycie zdarzają się odchyłki związane z nierównomiernością ruchu.
Cytuj:
Wytłumacz mi proszę, dlaczego nie można tam ustawić cykli stałych na przejściach/przejazdach. Jeżeli jest jakieś tajemniczy powód, dla którego utrudnia się życie pieszych i rowerzystom, kradnie ich czas i nakłania do przechodzenia na czerwonym świetle to chętnie go poznam.

Sygnalizacja akomodacyjna poza szczytem pozwala bardziej elastycznie dozować zapotrzebowanie na fazy w cyklu, gdy nie ma w nich grup pieszych ze względu na większe minima sygnału zielonego oraz dłuższe czasy międzyzielone. W szczycie dąży do stałoczasówki - jak wyżej napisałem. Czasem można trochę urwać z międzyzielonych, ale nie wszędzie. Wyłączanie akomodacji w szczycie ma sens, poza szczytem już nie bardzo, więc przyciski skoro nie ma wtedy innej detekcji powinny wisieć. Niby można podać informację, że w takich godzinach nie trzeba naciskać, ale pewnie sporo osób i tak to będzie czynić. Poza tym, przyciski (nie wiem czy akurat te na rondzie Zesłańców Syberyjskich) ułatwiają poruszanie się niewidomym, gdyż emitują dźwięki oraz są wyposażone w wibratory.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 310 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28 ... 31  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL