Śpieszę donieść, że odkryłem niedawno niespodziewanie (aż trzecie?) stanowisko dwóch gatunków B-2+T-22 występujących w symbiozie na znacznym obszarze naszego kontynentu, ale w mikroklimacie Warsiawki tępione i ginące w duecie. Oto ono.

Nie zdradzam miejsca, bo gdy wiadomy urzędnik dowie się, że nie ma tam oznakowania poziomego, to gotów pojechać i wyrwać toto z korzeniami, spalić i zarządzić kwarantannę w całej dzielnicy oraz narobić komuś kłopotów.
A swoją drogą, to nie można autorom odmówić przezorności. W razie inspekcji Inżyniera nad inżynierami można wytłumaczyć, że T-22 odnosi się nie do B-2 lecz do T-24


Mamy tu niewątpliwie walor ciekawostki, choć pożytek niewielki, gdyż kawałeczek dalej wszystko wraca do warsiaskiej normy:
