http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34882,4373147.html
Cytuj:
Rowerem przez Ochotę z radnym i urzędnikiem
Hanna Nowicka, 2007-08-08
- Codziennie jeżdżę rowerem do pracy, bo tak jest szybciej. Chciałabym jeszcze, żeby było wygodniej - mówi Agnieszka Deja, pracownik Fundacji Synapsis, od roku mieszkanka Ochoty. W wtorek rano na pokazową przejażdżkę spod swojego domu do pracy zaprosiła radnego dzielnicy i pełnomocnika prezydenta Warszawy ds. Rozwoju Transportu Rowerowego.
Miejscy urzędnicy sprawdzali ścieżkę rowerową na Ochocie
Godz. 8.20. Róg Bitwy Warszawskiej i Szczęśliwickiej. Na miejsce spotkania pierwszy przyjechał Piotr Żbikowski, przewodniczący Rady Dzielnicy - Musiałem pożyczyć rower. Swój trzymam za miastem, bo jazda po Warszawie nie sprawia mi żadnej radości - przyznał.
Radny oraz urzędnik miasta Stanisław Plewako ruszyli za panią Agnieszką spod hotelu Vera w stronę Pól Mokotowskich. Chodnikiem wzdłuż Bitwy Warszawskiej udało im się pojechać 200m. Dalszą drogę zagrodziły zaparkowane auta. Za skrzyżowaniem z Grójecką trzeba było wyminąć stoiska z używaną odzieżą oraz postój taksówek, zajmujące większą część chodnika. - Ale najgorsze jeszcze przed nami - ostrzegała przewodniczka, właścicielka holenderskiej Gazeli - krzywe i wystające płyty wzdłuż ulicy Banacha.
Trasa, którą Agnieszka Deja pokazała urzędnikom, podlega aż trzem instytucjom - za ul. Bitwy Warszawskiej odpowiada dzielnica, za postój taksówek na Banacha Zarząd Dróg Miejskich, natomiast ścieżkami w parku na Polach Mokotowskich zajmuje się Zarząd Oczyszczania Miasta.
- Prace nad trasami rowerowymi powinny być jakoś zintegrowane - mówił Radny Piotr Żbikowski. Stanisław Plewako zapewniał, że prace nad wyznaczeniem standardów ścieżek trwają. Dokument powstanie na jesieni. Następne pół roku ma zająć debata nad nim z przedstawicielami stowarzyszeń promujących używanie roweru w mieście. - Najważniejszy jest sam proces powstawania tych standardów przez dyskusję z rowerzystami - mówił przedstawiciel ratusza.
Po zeszłorocznej akcji "Wydepcz sobie ścieżkę" organizowanej przez stowarzyszenie Zielone Mazowsze do Urzędu Miasta spłynęło prawie 700 postulatów dotyczących ułatwienia ruchu rowerowego. - Większość to drobne sprawy takie jak przycięcie krzaków czy zrobienie zjazdów - mówił Stanisław Plewako. - Na szczęście jest już zarządzenie prezydenta Warszawy, które zobowiązuje firmy budowlane do wylewania ścieżek rowerowych asfaltem.
Zanim wejdzie w życie zapowiadana standaryzacja, pani Agnieszce Deji pozostaje apelować do Zarządu Dróg Miejskich o uporządkowanie chodnika przy rogu Grójeckiej i Banacha. - Mam nadzieję, że więcej osób będzie zgłaszać do miasta swoje uwagi i jazda rowerem po Warszawie zacznie być przyjemnością.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Niezwykle interesująca jest informacja, że za ul. Bitwy Warszawskiej odpowiada dzielnica. Zwłaszcza, że na
http://www.zdm.waw.pl/informacje/ulice-zdm.html
wisi:
Bitwy Warszawskiej 1920r. / Grójecka - Al. Jerozolimskie / Powiatowa
Inna sprawa, że również wymieniony w artykule ZOM wcale się nie chce przyznać do ścieżki na Polu Mokotowskim. Ot, taki warszawski bajzel...