Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36 ... 119  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt lut 18, 2011 9:17 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Cytuj:
Więcej wypadków, bo nie ma śnieżnej zimy
koz 17-02-2011, ostatnia aktualizacja 18-02-2011 08:49

W styczniu aż o 30 procent wzrosła liczba wypadków drogowych. Zginęło w nich siedem osób.

Jednocześnie o jedną czwartą wzrosła liczba rannych. Mniej za to było kolizji drogowych.

Do wypadków najczęściej dochodzi po zmierzchu od godz. 16 do 22, gdy wszyscy spieszą się po pracy do domu. W ponad 80 proc. przypadków winę ponoszą kierowcy, a ich najczęstszym przewinieniem jest nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych i wymuszanie pierwszeństwa na drodze. Ze statystyki za styczeń wynika, że najczęściej policja wzywana była do wypadków na Mokotowie, w Śródmieściu i na Woli.

– Paradoksalnie przyczyną tragicznego bilansu stycznia jest łagodna zima. Gdy kierowca widzi czarną jezdnię, naciska pedał gazu – uważa Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. – Często ofiarami są piesi, którzy nie zawsze po zmroku są widoczni na pasach. W dodatku nawet widząc samochód, wkraczają na jezdnię, bo wydaje im się, że zdążą przejść na drugą stronę – dodaje policjant.

Radzi, aby zimą nosić ze sobą latarkę lub mieć przy sobie element odblaskowy. – A widząc z oddali auto, można też włączyć na chwilę telefon komórkowy, aby wyjść z cienia – dodaje insp. Konkolewski.


Piesi, zapamiętajcie: jeżeli gdziekolwiek widzicie samochód, nie wchodźcie na ulicę, a najlepiej nie wychodźcie z domu. To przez was jest tyle wypadków na polskich drogach.

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 18, 2011 10:16 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Z powodu śnieżnej zimy w zeszlym roku Policja może chwalić się mniejszą ilością zabitych na drogach dzieci:
http://www.policja.pl/portal/pol/1/6278 ... _roku.html

Nie kopiuje całości, ale ciekawsze fragmenty:
Cytuj:
Mniej wypadków drogowych z udziałem dzieci do 14 lat, mniej rannych i zabitych wśród najmłodszych – tak wyglądał rok 2010 w porównaniu z latami ubiegłymi. W zeszłym roku w 4239 zdarzeniach drogowych zginęło 112 dzieci, a 4586 zostało rannych. Dzięki staraniom funkcjonariuszy i wielu akcjom prewencyjnym kierowanym do najmłodszych tendencja spadkowa cały czas się utrzymuje.


Cytuj:
Jak wynika z obseracji policjantów BRD KGP, zdecydowana większość wszystkich ofiar wypadków wśród dzieci w wieku do 6 lat, to pasażerowie pojazdów. Tendencja ta jest bardzo niepokojąca, świadczy bowiem o tym, że najmłodsi są narażeni na utratę życia bądź zdrowia przede wszystkim z powodu błędów dorosłych. Często za kierownicą pojazdu, w którym dziecko ulega wypadkowi, siedzi ktoś z jego bliskiej rodziny. W przypadku dzieci ze starszej grupy wiekowej (7-14 lat) najwięcej ofiar było wśród pieszych, jednak ofiar śmiertelnych, podobnie jak w przypadku młodszych dzieci, najwięcej odnotowano w grupie pasażerów.


Nie ma to jak dobrze skierowana prewencja!

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 18, 2011 11:33 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Wojtek napisał(a):
Cytuj:
zdecydowana większość wszystkich ofiar wypadków wśród dzieci w wieku do 6 lat, to pasażerowie pojazdów. Tendencja ta jest bardzo niepokojąca, świadczy bowiem o tym, że najmłodsi są narażeni na utratę życia bądź zdrowia przede wszystkim z powodu błędów dorosłych. Często za kierownicą pojazdu, w którym dziecko ulega wypadkowi, siedzi ktoś z jego bliskiej rodziny.(...) jednak ofiar śmiertelnych, podobnie jak w przypadku młodszych dzieci, najwięcej odnotowano w grupie pasażerów.

Ciekawe, na ilu z samochodów, które zaliczyły wspomniane wypadki, była naklejka: "uwaga, dziecko w samochodzie!".
I iloma kierowały mamusie...

Z doświadczenia wiem, że b. często kierujący samochodami z naklejką "uwaga, dziecko w samochodzie!" zachowują się, jakby prowadzili pojazd uprzywilejowany. Szczególnie, niestety, dotyczy to kobiet.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 18, 2011 21:40 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 14:05
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Monty B. Ike napisał(a):
Z doświadczenia wiem, że b. często kierujący samochodami z naklejką "uwaga, dziecko w samochodzie!" zachowują się, jakby prowadzili pojazd uprzywilejowany. Szczególnie, niestety, dotyczy to kobiet.

Zawsze zastanawiają mnie te naklejki. Bo po co innym użytkownikom ruchu drogowego ta informacja?

W tym samochodzie są małe dzieci, więc kierujący pojazdem może być zmęczony i rozdrażniony, wobec czego lepiej trzymać się daleko.

Albo może taka sytuacja: Jakiś kierowca traci panowanie nad pojazdem, ma uderzyć w inny samochód, i nagle zauważa że w tym samochodzie mogą być dzieci. Co robi? Rusza go sumienie i postanawia w locie zmienić prawa fizyki aby ocalić dzieci.

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lut 19, 2011 11:26 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Z krainy Ojca Dyrektora, czyli oto Polska właśnie:
http://torun.gazeta.pl/torun/1,90288,91 ... iedzi.html
Cytuj:
Zabił autem, gdy omijał wysepkę. Sąd: Nie posiedzi i nie pojeździ
1,5 roku życia na wolności zyskał Jakub T., który w Pigży pod Toruniem zabił autem rowerzystę, gdy omijał wysepkę drogową z lewej strony. Miał za to tyle posiedzieć w więzieniu, ale sąd odwoławczy w czwartek zawiesił mu tę karę.
Dylemat jak ukarać 27-latka najlepiej widać, gdy zestawić ze sobą wnioski z apelacji prokuratury i obrony. Pierwsza żądała dla niego aż 4 lat odsiadki za kratami, natomiast adwokaci Jakuba T. przekonywali - nie negując jego winy - że zasługuje na karę w zawieszeniu. Jak znaleźć złoty środek, jeśli powiedzieć, że mężczyzna - co stwierdziły sądu obu instancji - umyślnie złamał kilka kardynalnych zasad w ruchu drogowym, jadąc we wczesny październikowy ranek 2009 r. do pracy przy budowie autostrady w podtoruńskim Lubiczu, gdzie był geodetą? Po pierwsze, zbliżając się do skrzyżowania przekroczył dozwoloną prędkość co najmniej o 20 km na godz., po drugie - zaczął wyprzedzać mimo zakazu, na podwójnej linii ciągłej, wreszcie po trzecie - kiedy zorientował się, że nie zdąży wrócić na swój pas przed krzyżówką, na środku której drogowcy zbudowali wysepkę, postanowił ominąć ją z lewej strony. Wtedy właśnie potrącił jadącego z przeciwka cyklistę.

Sąd pierwszej instancji we wrześniu ub.r. skazał za to Jakuba T. na 1,5 roku bezwzględnego więzienia, 6-letni zakaz prowadzenia pojazdów i - ku przestrodze dla innych - podanie wyroku do publicznej wiadomości. Długo wahał się, czy nie zawiesić mu kary odsiadki, a to dlatego, że cyklista w jakimś stopniu przyczynił się do swojej śmierci - nie miał kamizelki i powinien był jechać poboczem. Ostatecznie na niekorzyść 27-latka przesądziło to, że wcześniej wielokrotnie karany był mandatami za wykroczenia. - Jeździł jak pirat, w tym przypadku w ogóle nie powinien pojawić się na pasie rowerzysty - oceniła sędzia Joanna Becińska.

Sąd odwoławczy był odmiennego zdania i zawiesił Jakubowi T. karę więzienia na 5 lat próby, orzekł też że wyrok nie będzie publikowany w prasie. W zamian wydłużył mężczyźnie zakaz siadania za kierownicą do 10 lat i nałożył na niego 5 tys. zł grzywny. - To człowiek młody i nie karany. Swoją postawą pokazał, że zrozumiał swoje błędy. Dużo lepszym rozwiązaniem będzie odsunięcie go na dłużej od prowadzenia pojazdów niż odesłanie do więzienia - uzasadniała sędzia Barbara Plewińska.

Wyrok jest prawomocny.
Czyżby morderca był kuzynkiem pani sędziny, czy też ona po prostu nie lubi rowerzystów?

Warto by napisać do GW, żeby nie rozpowszechniali bredni o kamizelkach... Panowie z MSW puścili w społeczeństwo bardzo szkodliwy mem...

A tymczasem w Holandii... (trzeba kliknąć na "cc", żeby włączyć angielskie napisy).
W wypadku nikt nie zginął, jedna z rowerzystek miała lekko uszkodzoną nogę, a społeczeństwo holenderskie było bliskie zlinczowania kierowcy 4WD...

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lut 19, 2011 13:28 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:21
Posty: 416
Lokalizacja: Laski - Warszawa
W wrześniu biegłego roku dyskutowaliśmy nt. przepisu zobowiązującego rowerzystów do jazdy poboczem http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=719&hilit=poboczem&start=10
Ja twierdziłem, że
Cytuj:
Dla mnie jest kwintesencja dyskryminacji rowerzystów.

Na co Olek odpowiedział
Cytuj:
A mnie trochę szkoda czasu na rozwiązywanie nieistniejących problemów. Nie słyszałem o przypadku, żeby ktoś dostał mandat albo został uznany za winnego wypadku za to, że jechał jezdnią a nie po gruntowym poboczu.

Na co odpisałem
Cytuj:
Ten trup może zresztą łatwo przyjąć postać groźnego zombi. Wystarczy jedna głośna sprawa: kierowca śmiertelnie potrąca rowerzystę jadącego jednią i dzięki dobremu adwokatowi lub sędziemu nielubiącemu rowerzystów zostaje uniewinniony, bo w tym miejscu dało się jechać poboczem.

Dyskusja w znacznym stopniu skoncentrowała się na tym, czy taki "przypadek" jest możliwy. Mamy niestety koszmarne rozwiązanie tego sporu. Można się teoretycznie starać, żeby ta sprawa nie stała się głośna, ale to moim zdaniem beznadziejna strategia. Adwokat mordercy za kółkiem i tak znajdzie ten precedens i będzie się na niego powoływać (wiem, że polskie prawo nie jest precedensowe, ale też nie zabrania przywoływania precedensowych spraw i nie wyklucza ich wpływu na sędziego). Poza tym opisanie tego przypadku w gazecie już uczyniło go głośnym. Warto raczej napisać do Parlamentarnej Grupy Rowerowej apel o zgłoszenie poprawki poselskiej (lub senackiej) która usuwałaby ten zapis. Chętnie to zrobię - ale wolę najpierw poznać Wasze zdanie, a szczególnie Olka i reszty ekipy z MdR konsultującej zmiany, żeby nie psuć im roboty.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lut 19, 2011 18:50 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
marek.slon napisał(a):
Mamy niestety koszmarne rozwiązanie tego sporu.


Nie wiem, czemu pominąłeś to co Monty zaznaczył na czerwono:

sond pierszej instancji napisał(a):
cyklista w jakimś stopniu przyczynił się do swojej śmierci - nie miał kamizelki


Jak widać, brak przepisu zobowiązującego do jazdy w kamizelce nie przeszkodził wyrobowi sądopodobnemu uznać braku kamizelki za okoliczność obciążającą, nie wiem skąd zatem pomysł, że zmiany stanu prawnego miałyby jakikolwiek wpływ na orzeczenie.

Co więcej, koledzy z Torunia podpowiadają, że w miejscu wypadku żadnego pobocza nie ma. Mówiąc wprost - niektórych prawników mamy równie beznadziejnych jak inżynierów.

marek.slon napisał(a):
Warto raczej napisać do Parlamentarnej Grupy Rowerowej apel o zgłoszenie poprawki poselskiej (lub senackiej) która usuwałaby ten zapis. Chętnie to zrobię - ale wolę najpierw poznać Wasze zdanie, a szczególnie Olka i reszty ekipy z MdR konsultującej zmiany, żeby nie psuć im roboty.


Moje zdanie jest takie, że:

(a) od chwili wyjścia z MI każde majstrowanie przy projekcie zmian działa na jego niekorzyść;

(b) należy trzymać kciuki / modlić się / demonstrować poparcie, by te zmiany, które udało się przepchnąć tak daleko, nie zostały bardziej okrojone czy popsute i dobrnęły do szczęśliwego finału przed końcem kadencji.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lut 19, 2011 19:31 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:21
Posty: 416
Lokalizacja: Laski - Warszawa
olek napisał(a):
Nie wiem, czemu pominąłeś to co Monty zaznaczył na czerwono:
sond pierszej instancji napisał(a):
cyklista w jakimś stopniu przyczynił się do swojej śmierci - nie miał kamizelki

Jak widać, brak przepisu zobowiązującego do jazdy w kamizelce nie przeszkodził wyrobowi sądopodobnemu uznać braku kamizelki za okoliczność obciążającą, nie wiem skąd zatem pomysł, że zmiany stanu prawnego miałyby jakikolwiek wpływ na orzeczenie.

To przecież nie zmienia faktu, że rowerzystę uznano za współwinnego m.in. z powodu jazdy jezdnią zamiast poboczem. Absurdalność zarzutu braku kamizelki wykazać łatwo. Z tym drugim gorzej - bo jeśli pobocze było i "nadawało się do jazdy" - to formalnie rzecz biorąc ofiara jechała nieprzepisowo.
Po drugie właśnie po to staraliśmy się o zarzucenie pomysłu obowiązkowych kamizelek, żeby mieć w takich sytuacjach argument. Czy sądzisz, że absurdalność tego sądowego uzasadnienia byłaby równie oczywista, gdyby obowiązek kamizelek wprowadzono? A może nie warto w ogóle starać się o zmiany prawne, bo one nie mają wpływu na orzeczenia sądów?
olek napisał(a):
Co więcej, koledzy z Torunia podpowiadają, że w miejscu wypadku żadnego pobocza nie ma. Mówiąc wprost - niektórych prawników mamy równie beznadziejnych jak inżynierów.

Czy to świadczy o tym, że przepis jest mniej szkodliwy, czy może przeciwnie, że został zastosowany jako wytrych, który pozwala w każdej sytuacji uznać ofiarę na rowerze za współwinną?
olek napisał(a):
od chwili wyjścia z MI każde majstrowanie przy projekcie zmian działa na jego niekorzyść

Sądzę jednak, że i tak będą poprawki w obu izbach. Swoją propozycję sformułowałbym więc w ten sposób, że jeśli i tak zacznie się majstrowanie przy ustawie, to wtedy warto zgłosić i tę poprawkę. Nie wiem, co w tym konkretnie paragrafie można zepsuć bardziej. Tak jak pewnie warto powtórzyć podejście w sprawie wtargnięcia na jezdnię, ale w to już się nie mieszam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lut 19, 2011 22:28 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
marek.slon napisał(a):
To przecież nie zmienia faktu, że rowerzystę uznano za współwinnego m.in. z powodu jazdy jezdnią zamiast poboczem. Absurdalność zarzutu braku kamizelki wykazać łatwo. Z tym drugim gorzej - bo jeśli pobocze było i "nadawało się do jazdy" - to formalnie rzecz biorąc ofiara jechała nieprzepisowo.

Zamiast gdybać w celu popędzania swojego ulubionego konika warto zapoznać się z faktami.
Zdjęcie miejsca wypadku (link z z Rowerowego Torunia):
Podwójna ciągła stanowi zakończenie wysepki. Za radiowozem widać ofiarę wypadku.
Dosyć trudno uznać za pobocze skrawek za białą linią krawędziową...

A pani sędzia starała się za wszelką cenę wybielić mordercę, znajdując absurdalne argumenty. Jak dla mnie stwierdzenie, że "sprawca jest młody..." pozwala na uzupełnienie zupełnie inne, niż wygłosił sąd: "...i dlatego może zabić jeszcze wielu ludzi, co należy mu utrudnić jak najdłuższym wyrokiem".

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 20, 2011 10:23 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Cytuj:
Ostatecznie na niekorzyść 27-latka przesądziło to, że wcześniej wielokrotnie karany był mandatami za wykroczenia. - Jeździł jak pirat, w tym przypadku w ogóle nie powinien pojawić się na pasie rowerzysty - oceniła sędzia Joanna Becińska.

(...)

Sąd odwoławczy był odmiennego zdania (...) - To człowiek młody i nie karany. Swoją postawą pokazał, że zrozumiał swoje błędy. (...) uzasadniała sędzia Barbara Plewińska.



Pytanie, kto tak nagle rozgrzeszył zabójcę - nierzetelny dziennikarz, czy sąd. Kolejne pytanie: dlaczego.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36 ... 119  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL