Projekt był dobry, ale niestety wpadł pod tramwaj i uległ licznym uszkodzeniom.

Nie spodobało się przecięcie ścieżki i torowiska na otwartej przestrzeni, więc w nowej wersji
rowerzysta wyjedzie znienacka zza budynku (zaznaczyłem lico jego ściany na czerwono). Przecinając strumień pasażerów z końcowego peronu. Czy tak będzie widoczniej i bezpieczniej?
Pasażerom wychodzącym z końcowego peronu
wagon zasłoni ścieżkę - kolejne zaproszenie do kolizji.
Pierwotny przebieg był zbyt prosty i należało go urozmaicić - tak sobie tłumaczę to:

Kwestia powiązania z Al.Zjednoczenia - taktownie przemilczana.
Poza tym - do czego to podobne by
główną trasę rowerową - wymagająca pewnych parametrów - redukować do C16/13.
Zanosi się też na przestawianie słupów trakcyjnych, przesuwanie peronu i przesadzanie drzewa czyli znaczący wzrost kosztów.
A w Poznaniu przejazd przez tory może biec skośnie do nich, i to jeszcze poza skrzyżowaniem!

full
http://www.zm.org.pl/?a=poznan_most_teatralny-092&img=5A na koniec lokalny akcent czyli arcybezpieczne wprowadzenie strumienia rowerowego na torowisko funkcjonujące
od prawie 10 lat przy ul. Broniewskiego / Perzyńskiego. Tego zagrożenia nikt (oprócz rowerzystów) jak dotąd nie dostrzegł.
