olek napisał(a):
Podobnie nie ma sensu modernizować torów na 160 km/h, skoro rozkład i tak trzeba układać na 120 km/h,
Wszędzie na świecie nie jeździ się Vmax... Vmax nie występuje też w rozkładach... czemu? a no dlatego, że:
1 - trzeba mieć rezerwę prędkości na gonienie rozkładu
2 - im bliżej prędkości maksymalnej tym dynamika pociągu mniejsza
1 - Gdy w rozkładzie lokomotywa z Vmax 160 ma slot wedle V=140 km/h to jest zapas 20 km/h na ew. nadrabianie opóźnień i to często opóźnień chwilowych nie ujmowanych w żadnych statystykach
2 - Pociąg szybciej rozpędzi się od 140 do 150 niż od 150 do 160... więc jeśli lokomotywę zaprojektowano na Vmax konstrukcyjną 200 km/h to jej realna maksymalna prędkość użytkowa będzie właśnie gdzieś koło 160.
olek napisał(a):
Nikt nie neguje potrzeby rezerwy, dyskusja się toczy o ich skalę. De facto na zmianę kierunku jazdy potrzeba 4-5 minut.
??? proszę uważnie przeczytać to co opisywałem wcześniej:
viewtopic.php?p=15385#p15385Tam opisałem procedurę zmiany czoła z rekordowym czasem 2 min. Jednakże trzeba wziąć pod uwagę, że jeżeli mamy rezerwę nawet jedynie 15 min na obieg to często tego pociągu nie możemy trzymać przez 15 min. na peronie (zależnie od obciążenia dworca) i trzeba go na te 10 min. rzucić na grupę postojową.
Tam wówczas wysyłe się rewidenta, który razem z mechanikiem dokonują próby hamulca. Tam obsługa sprawdza skład i przygotowuje do jazdy powrotnej.
Dopiero stamtąd pociąg jest wstawiany w perony.
Policzmy zatem optymistycznie:
0,5 min. - wysiadanie pasażerów
0,5 min. - przejazd na GP
2 min. - zmiana miejsca pobytu mechanika (z kabiny do kabiny)
1 min. - próba hamulca
0,5 min. - wjazd w perony
0,5 min. - wsiadanie podróżnych
Sztafeta po 5 minutach osiąga gotowość... w przypadku naprawdę korzystnym. Warto byłoby urealnić podane wyżej czasy dla kilku pomiarów na poszczególnych stacjach.
olek napisał(a):
Zadowolonych z czego? Że jadą już o godzinę dłużej niż przed modernizacją i dodatkową godzinę muszą kiblować na dworcu, bo liczba połączeń też się zmniejszyła? Halo, pobudka.
Wolisz, żeby kolej była poważnym środkiem transportu, czy weekendową zabawką dla grupki hobbystów? Potem będziesz płakał, że prasa ma zlecone źle pisać o kolei...
Zadowolonych z ROZKŁADOWEGO przybycia.
Wszędzie wiszą ogłoszenia, plakaty o remontach... przez megafony przepraszają... tak JEST REMONT więc jedziemy wolniej, ale trzymamy się rozkładu. Czyli kolej jest przewidywalna. Jako pasażer a nie hobbysta wolę jechać wolniej ale wiedzieć co do minuty o której będę na miejscu. I z moich obserwacji nic bardziej nie wkurza pasażerów jak komunikat o opóźnieniu pociągu. Czyli lepiej mieć rezerwę czasową.
... no może jest jeszcze bardziej wkurzająca rzecz.. odwołanie pociągu, a to jest zazwyczaj efektem zbyt małej rezerwy taborowej.
W moim odczuciu poziom rezerwy czasowej oraz taborowej winien określać przewoźnik na podstawie znajomości stanu taboru i doświadczeń z lat poprzednich. Oczywiście rezerwy te można określać od górnie, ale winna to zrobić osoba która dokonała szczegółowego zapoznania się z REALNYMI możliwościami taboru, linii i ludzi...