No więc właśnie... i ja się w tym miejscu głupio zapytam, czy przypadkiem omawiana ul. Nowowiejska nie jest właśnie idealna dla "uspokojonego ruchu" ?
Czy nie prościej, taniej, skuteczniej ustawić strefę 30 km/h + jakieś przeszkadzajki* i zamiast budować osobną wąską ścieżkę dla rowerów po prostu wpuścić ich na pas ruchu... ja tam i tak będę na tym odcinku pewnie jeździł jezdnią niezależnie od tego ile ścieżek wcisną zygzakiem między przejścia dla pieszych a miejsca dla parkowania.
* - np. zwężenia jezdni, podwójną zmianą pasa ruchu (miejscowe wygięcie osi pasa ruchu w planie) tudzież progi zwalniające (ale nie na całej szerokości, tylko z wybraniami, aby możliwe było przejechanie po równym).
Można nawet "naukawo" udowodnić, że lepiej aby rower jechał jezdnią...
- Vp = 5 km/h - prędkość pieszego
- Vr = 30 km/h - prędkość roweru
- Vs = 50 km/h - prędkość samochodu
Vr-Vp = 25 km/h
Vs-Vr = 20 km/h
Czyli dla rowerzysty jadącego z V=30 km/h mniejsza różnica prędkości występuje w kontakcie z samochodem... nie mówiąc już o tym, że przy projektowaniu samochodów bierze się pod uwagę kolizję z rowerzystą (tudzież pieszym - zderzak podcina pacjenta i maska ma być gładka, aby nie pokaleczyć) zaś ludzi nikt pod kolizję z rowerem nie projektował... ludzie to w ogóle strefy kontrolowanego zgniotu nie mają... czyli śą z zasady niebezpieczni ...
