A jak trzeba przejście dla pieszych pod Dworcem Centralnym "na Którym wisi cała Polska", bo to najważniejszy dworzec w kraju, to mimo trzech akcji i informacji prasowych odzew od GW na petycję powiem krótko... gówniany.
Uratujmy wylotówkę na południe. Podpisz naszą petycję!Rząd powinien jak najszybciej zacząć budowę nowej trasy z Warszawy na Kraków i Katowice, która ominie zakorkowane Janki i Raszyn. Od dziś nasi czytelnicy mogą poprzeć apel w tej sprawie.
Wszystkie podpisy przekażemy ministrowi infrastruktury Cezaremu Grabarczykowi. To ostatnia szansa, by uratować najbardziej potrzebną wylotówkę ze stolicy. Jak pisaliśmy w piątek, wraz z innymi odcinkami tras ekspresowych wokół Warszawy znalazła się na liście inwestycji, na których rząd zamierza na razie zaoszczędzić.
Do 27 grudnia w resorcie infrastruktury trwają konsultacje w sprawie nowego programu budowy dróg w latach 2011-15. Wytyczanie nowej wylotówki na Katowice i Kraków może się wprawdzie zacząć przed 2013 r., ale pod warunkiem, że znajdą się na nią pieniądze. A potrzeba 1,8 mld zł. Dopiero po 2013 r. mają powstać: nowa wylotówka na Gdańsk omijająca Łomianki, obwodnica Marek, wschodnia obwodnica Warszawy przez Wesołą czy południowa obwodnica Warszawy od Puławskiej do trasy na Lublin.
Gdy napisaliśmy o tych planach, naszych czytelników szczególnie zbulwersowało opóźnianie budowy nowej trasy wyprowadzającej ruch z Warszawy na południe Polski. Tę inwestycję drogowcy obiecują już od ponad 30 lat. Tysiące kierowców wiedzą, jak ciężko wydostać się ze stolicy albo wjechać do niej obecną drogą przez Raszyn i Janki. Według badań to najbardziej obciążony odcinek drogi w całej Polsce. Opracowania sprzed kilku lat podawały, że jeździ tędy blisko 60 tys. aut dziennie. Przepustowość drogi dawno została wyczerpana. Niemal non stop w Raszynie trzeba stać w monstrualnym korku. W porannym szczycie ludzie spędzają w nim kilkadziesiąt minut, a na początku lub pod koniec weekendów nawet więcej niż godzinę. - Jeśli nie muszę jechać przez Raszyn, staram się go omijać np. przez Piaseczno. Po godzinie jechania w żółwim tempie człowiek ma wszystkiego dość - mówi Marcin Szykulski, handlowiec.
Nowa ekspresowa wylotówka z Warszawy na południe ma się zaczynać w Al. Jerozolimskich za powstającym właśnie wielopoziomowym węzłem przy Łopuszańskiej. Potem ominie Raszyn, Opacz, Michałowice i Janki, by spotkać się z istniejącymi drogami w stronę Katowic i Krakowa w rejonie miejscowości Wolica (na południe od Janek). Wzdłuż całej trasy powstaną bezkolizyjne skrzyżowania. Generalna Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad już trzy miesiące temu wybrała nawet wykonawcę pierwszego odcinka do południowej obwodnicy Warszawy. Nie podpisuje jednak kontraktu, bo rząd wstrzymał pieniądze na budowę. A czas goni - to tędy jeszcze przed Euro 2012 miał prowadzić zjazd z autostrady A2 m.in. w stronę Śródmieścia, Ochoty, Włoch i Ursusa.
Komentarz Jarosława Osowskiego
Pół Polski wisi na tej drodze
Ani jednej gotowej w całości obwodnicy, za to wszystkie trasy wylotowe zakorkowane i pozbawione bezkolizyjnych skrzyżowań - oto Warszawa, stolica Polski pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. To infrastrukturalne zacofanie wciąż odstrasza inwestorów i turystów, a na co dzień utrudnia życie warszawiakom, mieszkańcom aglomeracji i Mazowsza.
Wielu z nas miało nadzieję, że dzięki pomocy Unii Europejskiej wreszcie uda się nadgonić dystans, jaki dzieli Warszawę nie tylko od innych stolic naszego regionu, ale też kilku polskich miast, które mają już dostęp do autostrad i gdzie nie wszyscy muszą wjeżdżać do centrum, żeby je ominąć. To, że w Warszawie odbędą się mecze Euro 2012, miało być dodatkowym impulsem.
Wszystkie drogi planowane wokół stolicy są potrzebne, ale nie powinno się dłużej odkładać zwłaszcza budowy nowej trasy wylotowej z Warszawy na południe. Na alei Krakowskiej w Raszynie i Jankach wisi niemal pół Polski. Nie ma drugiego odcinka drogi w kraju, który byłby tak bardzo obciążony. Dziwne, że rząd zamierza przejść nad tym do porządku dziennego.
Skoro brakuje pieniędzy na nową wylotówkę w całości, to należy ją budować po kawałku. Czeka już wybrany wykonawca dla pierwszego odcinka, są gotowe projekty i pozwolenia, które w razie dalszej zwłoki mogą stracić ważność. Budowa może i powinna się zacząć natychmiast, a nie za dwa-trzy lata.
Więcej...
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... z18dk6b2MOhttp://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... ycje_.html