Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 04, 2008 13:56 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Szczerze pisząc, mnie się ta koncepcja tunelowania Marszałkowskiej wydaje dość przypadkowa. Być może stoi za tym jakieś głębsze przemyślenie, ale moim zdaniem:

1. Przekrycie połączyłoby plac Defilad z Chmielną - a co z innych stron? Smród i hałas jak dotąd?

2. W okolicy jest już sporo naćkane pod ziemią - tunel średnicowy, metro, 2. metro, parking, podziemia domów towarowych, kupa instalacji... Pytanie czy da się tam jeszcze upchać tunel drogowy, a raczej ile by to kosztowało, skoro głupie przejście podziemne pomiędzy metro Centrum a dworcem Śródmieście stanowi taki problem.

3. O ile w przypadku Wisłostrady była wizja odzyskania terenów pod zabudowę, to tutaj raczej nie będzie to miało wpływu na linię zabudowy. W związku z tym trzeba będzie wpakować kupę kasy bez wizji konkretnego zwrotu.

Moim zdaniem Marszałkowską wystarczyłoby zwęzić do standardu normalnej ulicy miejskiej (2x2? albo nawet jedna jezdnia, a zamiast drugiej zrobić deptak), zagęścić skrzyżowania i przejścia dla pieszych. Podobnie al. Jerozolimskie.

Całego ruchu samochodowego się nie da wyeliminować (niezależnie od tunelu - do nowej zabudowy też trzeba będzie jakoś dojechać!) ale można zniechęcić do jeżdżenia Marszałkowską z Żoliborza na Ursynów.

Jeśli chować Marszałkowską w tunelu, to raczej na wysokości Ogrodu Saskiego, tak by połączyć jego obie części.

Platforma widokowa nad Emilii Plater - można się zastanowić, ale czy na takim zasłonięciu nie ucierpi południowa pierzeja Jerozolimskich?

Kluczowym problemem tego planu - tak jak wielu innych - jest jego wyrywkowość. Robimy coś z Chmielną, ale nie wiemy co z jej kontynuacją do Nowego Światu. Robimy coś z Marszałkowską, ale nie wiadomo jaki ma być jej docelowy przekrój na sąsiednich odcinkach. Itp. itd.

Mamy ogólnikowe (choć niektórzy twierdzą, że i tak zbyt szczegółowe) studium na poziomie ogólnowarszawskim, a potem na podstawie tego próbuje się tworzyć planiki obejmujące pojedyncze kwartały ulic (nie mówiąc już o anomaliach typu dwie działki na zamówienie konkretnego inwestora). Brakuje czegoś pośredniego, pokazującego wizję rozwoju w skali dzielnicy, połowy dzielnicy.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz cze 05, 2008 17:08 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Pn cze 02, 2008 17:00
Posty: 20
Lokalizacja: Warszawa - Śródmieście
jacor napisał(a):
Michał napisał(a):
Tu chyba wygrywa koncepcja podciągania metra do DC a nie odwrotnie. Szczerze nienawidzę DC więc koncepcja podoba mi się "bardzo średnio", ale na razie nie słyszałem o niczym innym... niestety.

Hm. Podciąganie metra do DC? W jakim sensie? Fizycznie to chyba słabo możliwe, albo nie rozumiem o co chodzi. Przeniesienie dworca centralnego na kwartał z PKiNem jest bardzo dobrym pomysłem, jeśli tylko jest taka możliwość.

Wybacz, szybko piszę i niejasno się wyrażam - chodzi mi o to że o ile wiem mietro (II legendarny odcinek) będzie miało stację pt. "Dworzec Centralny" i będzie to przy aktualnym Złym Dworcu.
jacor napisał(a):
Tylko nawet nie wyobrażam sobie jaki byłby koszt takiego przedsięwzięcia...

Myślę że miasta nie stać na to aby takiego przedsięwzięcia nie realizować, jeśli mamy mieć miasto do życia oczywiście... A tak w ogóle to dałoby się to pokryć z zysków płynących z inwestycji komercyjnych w tym rejonie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 06, 2008 6:56 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Michał napisał(a):
Że na całym świecie to zdecydowanie generalizacja. A poza tym - nawet jeśli jest tak na "całym świecie" to czemu my nie możemy wybrać innej drogi?


Wiesz co, jak dotąd wszelkie próby wybierania przez Polaków "innej drogi" w dziedzinie transportu kończyły się żenująco. Poczynając od polbruku na ścieżkach rowerowych, przez polskie pomysły w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego a kończąc na polityce taborowej PKP czy dolinie Rospudy. Ja bym dla odmiany chętnie zobaczył jak robimy coś w oparciu o sprawdzone wzorce.

Cytuj:
Czy aby nasze miasto nie jest diametralnie różnym miastem od np. Londynu, gdzie Livingstone mocno ograniczył ruch w centrum (za co z resztą przegrał wybory).


Korekta: Ken Livingstone wprowadził London Congestion Charge w lutym 2003. Rok później, w czerwcu 2004 wygrał wybory. Owszem przegrał teraz, w 2008 r., ale to raczej kwestia zmęczenia materiału po dwóch kadencjach niż polityki transportowej. Warto przy okazji zwrócić uwagę, że następca Livingstona wcale nie zamierza znosić Congestion Charge.

Nasi prowincjonalni warszawscy politycy, próbujący usatysfakcjonować "nie tylko pieszych i rowerzystów ale i zmotoryzowanych" wytrzymują na stołku prezydenckim średnio pół kadencji. Kudy im do Livingstona z jego dwoma kadencjami w ośmiomilionowym mieście...

Cytuj:
Czy nie możemy stworzyć czegoś oryginalnego, czegoś co usatysfakcjonuje nie tylko pieszych i rowerzystów ale i zmotoryzowanych?


Usatysfakcjonowanie zmotoryzowanych jest w zasadzie niemożliwe, bo fizycznie nie ma miejsca w centrum Warszawy żeby zapewnić możliwość płynnego ruchu i parkowania samochodów dla wszystkich potencjalnych chętnych. Więc trochę szkoda czasu i środków...

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 07, 2008 10:54 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Pn cze 02, 2008 17:00
Posty: 20
Lokalizacja: Warszawa - Śródmieście
Ok, możesz mieć rację olku. A tak w ogóle to popadam ze skrajności w skrajność niemal bo przeczytałem właśnie wywiad z ludźmi od FRW (http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5284220,PKiN_nie_da_sie_przykryc_czapka_niewidka.html) i stwierdzam że ich plan nie jest wcale zły (szczególnie zwróćcie uwagę na Rondo Dmowskiego i integrację ulic, a także na to że pozostawiają do rozstrzygnięcia to co będzie bezpośrednio przy Alejach Jerozolimskich).
Niepokoi mnie jedna rzecz - właściwie o każdym projekcie władze miasta mówią coś w rodzaju "Bardzo ciekawe, z pewnością wykorzystamy pewne elementy tego planu", czyli chcą nam zafundować coś genialnego, albo coś zupełnie nieznośnego.
Uważam że miasto powinno stworzyć jakąś specjalną komisję w sprawie tego obszaru...[/url]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 24, 2008 14:23 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5726818,Centrum_Warszawy_zbadane_po_amerykansku.html

Cytuj:
Centrum Warszawy zbadane po amerykańsku
Dariusz Bartoszewicz, Michał Wojtczuk
2008-09-24, ostatnia aktualizacja 2008-09-23 23:56


Nie lubimy blaszaków KDT, MarcPolu i Dworca Centralnego. Przy Pałacu Kultury brakuje nam miejsc do siedzenia, kawiarni i atrakcji. Grupa psychologów środowiskowych zbadała, jak postrzegamy i czego chcemy w centrum

Rajcy i architekci wciąż na nowo projektują środek Warszawy. Głowią się, czy lepiej stawiać budynki niskie, czy drapacze chmur. Tylko nikt dotąd nie spytał mieszkańców, co im się podoba, a co przeszkadza w rejonie Pałacu Kultury - i o czym marzą. - Zawsze trzeba mieć wiedzę o przestrzeni i miejscu, które planujemy zmienić. Dlatego pytamy ludzi, co chcieliby tam robić, a nie co budować - mówią młode psycholożki środowiskowe Aga Skorupka, Joanna Szczepańska i Anna Wieczorek.

Więcej krzeseł i ludzi

Wyniki swoich badań przekazały wczoraj "Gazecie" i ratuszowi. Posłużyły się metodami sprawdzonymi na świecie, m.in. przez amerykańską organizację non-profit Project for Public Spaces z Nowego Jorku. - By poczuć się dobrze, przestrzeń musi się stać miejscem spotkań. A pustka pod Pałacem Kultury nie sprzyja kontaktom społecznym. Oczekują spektakli (teatru i ulicy), ławek, kawy pitej w słońcu, wystaw i festynów - wylicza Joanna Szczepańska.

Przepytani przechodnie marzyli, by to było "miejsce bardziej towarzyskie", z placami zabaw, "żeby coś się działo" i "kręcili się ludzie", którzy teraz tylko szybko przemykają. Postulowali: "więcej atrakcji", "powinny być ogródki: kulturalne, ale nie piwne". Z badań wynika też, że ludzie wcale nie chcą, by wokół Pałacu wyrosły rzędy biurowców i wysokościowców.

- Bo warszawskie biurowce w parterach są martwe. Mogą tu powstać budynki, ale z ogólnodostępnymi usługami, z ogródkami restauracyjnymi wylewającymi się na chodniki - proponuje Anna Wieczorek.

Badaczki radzą, by ustawić chociaż proste krzesła i stoliki jak w Bryant Park w Nowym Jorku, z których każdy może skorzystać. Ale zaznaczają, że o takie meble trzeba dbać, inaczej zaanektują je bezdomni i wandale.

Park jest skarbem

Efektem badań jest mapa emocji, jakie wśród warszawiaków budzą różne miejsca w centrum (powstała dzięki programowi Adama Folanda z Pracowni Badań Środowiskowych UW). Polubiliśmy już Pałac Kultury, ale nie za to, jaki jest, tylko za to, co w nim jest (kina, teatry, wystawy, targi, basen, Pałac Młodzieży).

Najbardziej nie lubimy: Kupieckich Domów Towarowych, MarcPolu i Dworca Centralnego. Przeszkadza nam parking na pl. Defilad i zdewastowanej ul. Emilii Plater. Najbardziej kochamy park Świętokrzyski. Narzekamy jednak, że wieczorem jest tam niebezpiecznie. - Wszystkim marzy się tu ekstra park, czysty, zadbany, z małą kawiarenką, terenami do uprawiania sportu - mówi Anna Wieczorek.

Tymczasem właśnie najbardziej zadbaną część tego parku ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz chce zabudować - u zbiegu Świętokrzyskiej i ul. Emilii Plater ma stanąć kolejny wieżowiec. - Prace nad koncepcją nowego planu zagospodarowania dobiegają końca. Pokażemy ją w pierwszej połowie października - powiedział wczoraj "Gazecie" Marek Mikos, szef miejskiego wydziału architektury.

Badania psycholożek są drugą oddolną inicjatywą warszawiaków, którzy nie mogą doczekać się zmian wokół Pałacu Kultury. Kilka miesięcy temu młodzi urbaniści skupieni w Forum Rozwoju Warszawy opracowali własny projekt planu zagospodarowania tego rejonu m.in. z siatką ulic nawiązującą do przedwojennego układu, dwiema pieszymi alejami równoległymi do Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich, filharmonią zamiast nowego kupieckiego domu towarowego oraz wieżowcami przy ul. Emilii Plater. Projekt za spójność chwaliło wielu urbanistów, a Hanna Gronkiewicz-Waltz deklarowała, że jego "fragmenty" zostaną wykorzystane w docelowym planie zagospodarowania pl. Defilad.


W artykule wykorzystano informacje zawarte w
Raporcie z badań w okolicach pałacu Kultury i Nauki

Badania były prowadzone w okresie 04-05.2008 przez zespoły badawcze psychologów środowiskowych z Grupy Urbanika, Lifespace, Stowarzyszenia Miastosfera w składzie:
koordynatorzy: Aga Skorupka, Joanna Szczepańska
Agata Maksimowska, Tomasz Duda, Dominik Owczarek, Katarzyna Kuzko, Katarzyna Przedpełska, Dorota Waśniewska, Anna Wieczorek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz mar 26, 2009 13:55 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Jak to niby ma wyglądać...
Cytuj:
Kosmiczna wizualizacja placu Defilad
tvnwarszawa.pl., mkw /08:00

Kryta szklanym dachem ulica handlowa, podziemne parkingi tunele, większy Park Świętokrzyski, ścieżki rowerowe, ale przede wszystkim wieżowce wyższe od Pałacu Kultury - tak plac Defilad wyobraża sobie ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz - informuje TVN Warszawa.

Nowa wizja placu Defilad - to jedna z najważniejszych deklaracji wyborczych Hanny Gronkiewicz-Wlatz. Dziś stała się faktem. Portal tvnwarszawa.pl jako pierwszy poznał szczegóły projektu nowego planu zagospodarowania przestrzennego otoczenia Pałacu Kultury.
Staną wieżowce - będzie ich sześć. Najniższy stanie w sąsiedztwie stacji metra Centrum, przy ulicy planowanej jako przedłużenie Chmielnej. Będzie miał 120 metrów wysokości. Kolejne dwa wieżowce - 150-cio oraz 230-metrowy tuż przy ulicy Emilii Plater., która ma się stać wielkomiejską arterią - wzdłuż niej staną jeszcze trzy wieżowce. Dwa z nich będą sąsiadować z Salą Kongresową. Pierwszy będzie miał 250 metrów drugi, położony po północnej stronie PKiN aż 300. W tych budynkach ratusz widzi nie tylko biura i usługi, ale też mieszkania - podała TVN Warszawa.
Ostatni wieżowiec stanie w południowo-zachodnim narożniku parku Świętokrzyskiego. Ma mieć 260 metrów wysokości. Ten pomysł od samego początku budził obawy warszawiaków i protesty architektów, którzy są przeciwni "obcinaniu" parku. Hanna Gronkiewicz-Waltz przekonywała jednak, że grunt w tym miejscu jest wart zbyt wiele, by zostawić tam tylko zieleń.
Dworzec Warszawa – Śródmieście nie zniknie - znajdzie się jednak w całości pod ziemią. Nad nim powstanie pierzeja budynków, które skalą i wysokością mają nawiązywać do kamienic stojących przy Alejach Jerozolimskich. Przed budynkami zostanie miejsca na bulwar z zielenią i fontannami. Równolegle do niego przebiegnie ulica będąca przedłużeniem ul. Widok. Nie będzie to typowy deptak - plan zakłada, że powstanie tu ulica handlowa nakryta szklanym dachem.
Jedna rzecz w planie się nie zmienia. To potężny gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej, który ma stanowić pierzeję miejskiej agory - ogromnego placu na osi ulicy Złotej. Co będzie po jego południowej stronie, w miejscu gdzie do niedawna planowano nowe Kupieckie Domy Towarowe? Tego plan nie przesądza - dopuszcza tu zarówno usługi, jak i instytucję kultury, a wielu urbanistów uważa, że to idealne miejsce dla dużej sali koncertowej lub teatru muzycznego - informuje TVN Warszawa.
Między głównym wejściem do PKiN oraz skrzydłami z teatrami Studio i Dramatycznym ma powstać szklany dach. - Mógłby pełnić rolę zadaszenia dla scen koncertowych. Plac będzie nadal miejscem, gdzie organizowane będą duże imprezy - tłumaczy miasto.
Część placu Defilad ma się natomiast znaleźć... pod wodą. Na wizualizacjach widać płytkie fontanny. Mają być zbudowane tak, by na czas imprez można było je opróżnić i w ten sposób powiększyć powierzchnię placu. Znikną ślimaki prowadzące do tunelu na osi Złotej. Sam tunel pozostanie - będzie stanowił jeden z wjazdów do parkingu podziemnego, który powstanie pod placem. Pod ziemią połączy się z równoległym do Marszałkowskiej tunelem, który będzie przy okazji pełnił funkcję wjazdu do magazynów Muzeum Sztuki Nowoczesnej - informuje TVN Warszawa.
Patio stacji metra Centrum, czyli popularna "patelnia" zniknie pod przeszklonym dachem. Wokół powstanie miejski plac. Na wizualizacjach widać przejścia dla pieszych przez obie arterie. A to oznacza spowolnienie ruchu na dwóch głównych dwóch ulicach Śródmieścia.
Wizualizacje, które przygotował ratusz, nie oznaczają wcale, że centrum Warszawy będzie wyglądało właśnie tak. Stanowią one tylko "artystyczną" interpretację enigmatycznych zapisów planu. Przekładają urzędowy dokument na "ludzki" język. W rzeczywistości inwestor, który zdecydowałby się na zakup którejś z objętych planem działek, sam zaprojektuje swoje budynki. Takie same będą tylko ich funkcje i gabaryty, w tym ten, który budzi największe emocje - wysokość. Jeszcze trudniej odpowiedzieć na pytanie, kiedy to nastąpi. Plan, by zaczął obowiązywać, musi zostać przyjęty przez Radę Warszawy - tłumaczy TVN Warszawa.

Obrazek

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn mar 30, 2009 9:55 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Ale piękne rysunki. Dachy w zieleni maskują wycięcie w pień najmniejszej kępki trawy w tej okolicy i fakt, że zieleni naturalnej nie widać tam już wcale. Z kolei pokazanie całości od strony Rotundy daje mozliwość załonięcia parku przy Świętokrzyskiej by nie było wiadomo o ile go okroją.

Swoją drogą mogliby pokazać wizję jak to wygląda z poziomu pieszego np na chodniku przy Marszałkowskiej, czy pod Pałacem, albo właśnie wychodzacego z metra Świętokrzyska, a nie z poziomu helikoptera. Helikopterami lata niewielu, a po ziemi chodzą wszyscy.

Osobiście jeżeli chodzi o ten plan, to ja widzę jedną priorytetową sprawę - przejścia w poziomie jezdni przez Jerozole i Marszałkowską. Po pierwsze i tak trzeba będzie wytyczyć przejazdy rowerowe jeżeli chcą faktycznie zrobić drogi rowerowe, a po drugie to podstawa by ludzie chodzili po centrum. Teraz wokoło Pałacu jest parking, a dojście piesze jest utrudnione - nic dziwnego, że mało kto tam chodzi.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lis 16, 2010 10:37 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... &width=120

Dariusz Bartoszewicz napisał(a):
Ścisłe centrum Warszawy podzielone między PO i PiS
2010-11-16, ostatnia aktualizacja 2010-11-15 20:49

Cały kraj jest pęknięty na POlandię i PiSlandię (jak pisała "Polityka"). Podobny podział mamy w planie zagospodarowania ścisłego centrum. Od razu widać, która strona pustki przy Pałacu Kultury jest czyja

Ekipa PiS chciała w centrum niskiej zabudowy, kładła nacisk na gmachy i przestrzenie publiczne. Platforma po przejęciu władzy rzuciła hasło: "W górę Warszawo!". Postawiła na swoim. Ma być światowo, a nie małomiasteczkowo. Nowy plan został przez radnych "klepnięty".

Dziesiątki uwag zgłoszonych przez ekspertów i stowarzyszenia trafiło do kosza. Urzędnicy i rajcy wszystko wiedzą najlepiej, a organizacje urbanistów i architektów, mieszkańcy czy planiści społecznicy tylko zawracają głowę.

Gdyby za Michała Borowskiego jako naczelnego architekta miasta i rządów PiS w ratuszu nie zapadła klamka, zapewne nikt nie zawracałby sobie dziś głowy koncepcją Muzeum Sztuki Nowoczesnej przy pl. Defilad. Część PiS-owskiego planu m.in. z tą inwestycją trafiła do planu zagospodarowania PO. Ona cieszy najbardziej, bo zapowiada różne sposoby atrakcyjnego spędzania czasu w centrum, a nie tylko chodzenie na zakupy. Ma być plac na koncerty, budynek z muzeum (oraz z dodanym przez ekipę PO teatrem), miejsce na wystawy plenerowe. Ta część ścisłego centrum zaoferuje przestrzeń wszystkim, nie tylko konsumentom i zakupoholikom.

Projekt Muzeum jest kontynuowany, ale bez serca. Nie wiadomo, czy dlatego, że to spadek po poprzedniej ekipie, czy z powodu estetyki gmachu. - Urzędnicy mówią na niego "szopa" - zdradza jeden z rozmówców "Gazety".

Bez tej "szopy" w sercu miasta mielibyśmy tylko shopping, kilka wież komercji i hulający między nimi wiatr. Co prawda zapisy nowego planu mają zapobiec stawianiu drapaczy-twierdz z ochroną na parterze jako jedyną atrakcją. W dolnych kondygnacjach muszą pojawić się usługi, sklepy i kawiarnie. Przyciągną klientów, jeśli zaoferują coś innego niż te same lokale sieciówki jak w Złotych Tarasach czy innych galeriach handlowych.

Narzeka stowarzyszenie Forum Rozwoju Warszawy i PKP, spółka Zarząd Pałacu Kultury i Nauki ostrzega, że taki plan zapowiada spadek jej dochodów o ponad 20 mln zł (i trzeba będzie dopłacać do utrzymania daru Sowietów). Niepocieszeni są ekolodzy. Mieszkańcy nie chcą się pogodzić z wycinką starych drzew po południowej stronie Pałacu. Łukasz Patryk Bielecki z Warszawy wnosił, by w planie chronić zieleń ogrodu południowego (między Al. Jerozolimskimi a PKiN) lub - w ostateczności - przesadzić drzewa. Jaką otrzymał odpowiedź z miasta? Że zachowanie parku w całości nie jest możliwe ze względu na planowaną zabudowę, co można zrozumieć. Ale dalsza część argumentacji urzędników jest kuriozalna: "przesadzenia w praktyce się nie sprawdzają".

I jak tu wierzyć władzy, że planuje nam fajne centrum na miarę naszych marzeń. Przecież każdy pamięta udane przesuwanie starych kasztanowców, którego dokonał prywatny deweloper, zanim zabrał się do budowy biurowca Saski Point na rogu Grzybowskiej i Marszałkowskiej. Jeśli władza tego nie wymusi - drzewa pójdą pod topór. A do góry piąć się będą tylko mury.

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 18, 2010 23:55 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz wrz 06, 2007 19:35
Posty: 302
Lokalizacja: Bemowo
Mnóstwo w tym tekście zbyt daleko idących uproszczeń i naginania rzeczywistości do własnych wizji.
W ogóle podczas dyskusji na Radzie Warszawy przed uchwaleniem planu kolejny raz zamiast merytorycznej dyskusji były jakieś żałosne partyjne przepychanki.

Cytuj:
Ekipa PiS chciała w centrum niskiej zabudowy, kładła nacisk na gmachy i przestrzenie publiczne.


Tylko że w obecnym planie przestrzeni publicznych jest jeszcze więcej.

Cytuj:
Dziesiątki uwag zgłoszonych przez ekspertów i stowarzyszenia trafiło do kosza. Urzędnicy i rajcy wszystko wiedzą najlepiej, a organizacje urbanistów i architektów, mieszkańcy czy planiści społecznicy tylko zawracają głowę.


Ciekawe w jaki sposób można uwzględnić 200 wzajemnie się wykluczających uwag ?

Cytuj:
Ona cieszy najbardziej, bo zapowiada różne sposoby atrakcyjnego spędzania czasu w centrum, a nie tylko chodzenie na zakupy. Ma być plac na koncerty, budynek z muzeum (oraz z dodanym przez ekipę PO teatrem), miejsce na wystawy plenerowe. Ta część ścisłego centrum zaoferuje przestrzeń wszystkim, nie tylko konsumentom i zakupoholikom.


Przestrzenie publiczne dodane w nowym planie, a nie występujące we wcześniejszym (pasaż na przedłużeniu ul. Widok, placyki po południowej stronie PKiN oraz przy Metrze Centrum, nowe części Parku Świętokrzyskiego) również będą ogólnodostępne i będzie możliwe zaproponowanie dla nich różnych atrakcyjnych funkcji. Nie można więc mówić, że nowy plan wprowadza samą komercję.

Cytuj:
Mieszkańcy nie chcą się pogodzić z wycinką starych drzew po południowej stronie Pałacu. Łukasz Patryk Bielecki z Warszawy wnosił, by w planie chronić zieleń ogrodu południowego (między Al. Jerozolimskimi a PKiN) lub - w ostateczności - przesadzić drzewa.


Jak widać na rysunku planu, spora część drzew znajdzie się w obrębie placu miejskiego i zostanie zachowana.

Cytuj:
Część PiS-owskiego planu m.in. z tą inwestycją trafiła do planu zagospodarowania PO.


Obu planów nie sporządzali politycy tylko planiści.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lis 19, 2010 9:32 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
MB napisał(a):
Ciekawe w jaki sposób można uwzględnić 200 wzajemnie się wykluczających uwag ?


Tu nie chodziło raczej o to, by uwzględnić wszystkie, a w ogóle wziąć pod uwagę możliwość ich uwzględnienia, a nie zakładać, że wszystko co powoduje konieczność wprowadzenia jakiejkolwiek poważniejszej zmiany w planie uznać z góry za błędne. Niestety niezależnie od końcowej jakości planu, sposób jego przyjęcia jest bardzo dobitnym przykładem, że głos społeczny nie ma żadnego znaczenia, jeżeli politycy uważają, że coś powinno być tak, a nie inaczej.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL