Niestety, zamiast wprowadzić strefę płatnego parkowania...
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7544074,Bedzie_wiecej_miejsc_parkingowych_na_Nowolipkach_.htmlCytuj:
Będzie więcej miejsc parkingowych na Nowolipkach?
2010-02-09, ostatnia aktualizacja 2010-02-09 17:55
Budowa pochylni dla pieszych i zamiana jednego z chodników na parking dla samochodów - takie zmiany rozważa Zarząd Terenów Miejskich na ulicy Nowolipki.
Po liście naszego czytelnika w ramach akcji "Absurdy drogowe Warszawy" w sprawie zmniejszenia liczby miejsc parkingowych po remoncie ulicy Nowolipki, otrzymaliśmy odpowiedź Zarządu Terenów Publicznych. Aby kompromisowo rozwiązać spór między kierowcami i pieszymi, ZTP rozważa zbudowanie specjalnej pochylni, dzięki której piesi będą mogli łatwiej skorzystać z wyżej położonego chodnika, a drugi chodnik zostanie w całości przeznaczony na miejsca parkingowe.
List czytelnika: Chciałbym zgłosić organizację miejsc parkingowych na nowo wyremontowanej ulicy Nowolipki - na odcinku od ulicy Andersa do Karmelickiej. Sam remont przebiegł sprawnie, organizacja ruchu i parkowania była zaprojektowana rozsądnie. Aby uregulować parkowanie samochodów w miejscach niedozwolonych postanowiono słupki (estetyczne - czarne) - a "w rekompensacie" wyznaczono nowe miejsca parkingowe - zaadaptowano do tego jeden z dwóch chodników vis'a vis budynku Nowolipki 8 - W tym miejscu do tej pory wzdłuż ulicy ciągnęły się aż trzy chodniki - jeden po stronie parzystej, oraz dwa szerokie, oddalone od siebie o około 3-4 metry, po stronie nieparzystej - jeden bezpośrednio pod sklepami , drugi wzdłuż ulicy. Projektant słusznie zmienił przeznaczenie jednego z tych chodników na parking, na którym zaplanował parkowanie samochodów skośne do ulicy . Założenie takie, pomimo osłupkowania miejsc, w którym wcześniej parkowano samochody, powodowało, że łączna ilość miejsc parkingowych w tej okolicy pozostała mniej więcej taka, jak przed remontem ... do czasu. Znak drogowy informujący o zmianie sposobu parkowanie na skośny, a więc dużo pojemniejszy, stał tylko 3 dni. Okazało się bowiem, że kilku starszych mieszkańców przyzwyczajonych do możliwości wyboru chodnika, którym chcą przejść, interweniowało w sprawie organizacji parkowania na ulicy - i o dziwo - bez większych problemów osoba odpowiedzialna za projekt zgodziła się na ponowną zmianę przeznaczenia wspomnianego już chodnika z powrotem do ruchu pieszego. Zaowocowało to drastycznym zmniejszeniem ilości miejsc parkingowych w porównaniu do sytuacji sprzed remontu, a więc praktycznie zmniejszono ilość miejsc parkingowych zaplanowanych w momencie powstawania osiedla Muranów tj. w latach 50. (o tym, o ile zwiększyła się od tego czasu liczba samochodów chyba nie trzeba nikomu przypominać).
Po ponownej zmianie znaku, na likwidujący parking skośny, razem z kilkoma sąsiadami także starałem się interweniować w tej sprawie argumentując, że sytuacja z miejscami parkingowymi jest tragiczna. Samochody jeżdżą w kółko szukając wolnego miejsca i spalając benzynę, a większość kierowców i tak nie ma innego wyjścia, jak zaparkować w miejscach niedozwolonych - na chodnikach, trawnikach itp. Niestety odkręcenie tej decyzji nie okazało się już takie łatwe. Zaproponowano, abyśmy przeprowadzili referendum wśród mieszkańców na temat, czy bardziej potrzebny jest trzeci chodnik czy raczej miejsca parkingowe.
I to jest sedno tego absurdu - okazuje się, że plany remontu wykonane przez specjalistów od ruchu drogowego mogą być zmienione przez parę osób, których kaprysem jest, aby ciągi piesze były takie jak przed remontem. Badania i wyliczenia miejsc parkingowych, które mam nadzieję, że były wykonywane przed remontem, po remoncie nie są już ważne, gdyż okazuje się, że niektórzy mieszkańcy wiedzą lepiej, jak powinien wyglądać układ miejsc parkingowych na tej ulicy. Jeżeli to ci ludzie lepiej od inżynierów znają się na projektowaniu ulic, może będą umieli też wygospodarować kilkadziesiąt miejsc parkingowych, których tak bardzo brakuje ?
W tej chwili sytuacja jest patowa - znak nakazuje parkować wzdłuż ulicy, kierowcy nie bardzo się nim przejmują i parkują niezgodnie z przepisami , za to zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i pierwszymi założeniami projektantów skośnie do ulicy, a straż miejska po pierwszej interwencji zakończonej kłótniami z kierowcami, szczęśliwie póki co przymyka na takie łamanie przepisów oko. Jeżeli ktoś zajmie się tą sprawą, na pewno trafi na argumenty w stylu: Chodnik pod sklepami jest na górce, więc trzeba pokonać parę schodków aby się na niego dostać - rozumiem taki argument, ale po przeciwnej stronie ulicy jest wyremontowany chodnik, oddzielony od samochodów słupkami - nic nie stoi na przeszkodzie, aby z niego korzystać.
Przemysław Rudnicki
Odpowiedź Zarządu Terenów Publicznych: W odpowiedzi na list Pana Przemysława Rudnickiego Zarząd Terenów Publicznych jako zarządca drogi informuje, iż wobec licznych interwencji starszych oraz niepełnosprawnych osób zamieszkałych w rejonie ul. Nowolipki, domagających się przywrócenia ruchu pieszego na położonym przy południowej krawędzi jezdni ul Nowolipki wyremontowanym chodniku, zaszła konieczność skorygowania wprowadzonego w czasie remontu ulicy projektu organizacji ruchu w zakresie parkowania samochodów naprzeciw budynku nr 13 (między ulicą Karmelicką i wjazdem na teren osiedla) i przywrócenia funkcjonującej przed remontem ulicy organizacji parkowania na tym odcinku.
Mając na uwadze trudności jakie musiałyby codziennie pokonywać ww. osoby, a z drugiej strony potrzeby właścicieli pojazdów w zakresie parkowania samochodów na tej ulicy, podjęto próbę kompromisowego rozwiązania tego problemu przeznaczając 50% powierzchni (o szerokości 2,5 m) przedmiotowego chodnika dla ruchu pieszego, a drugie 50% (też o szerokości 2,5 m) dla parkujących wzdłuż jezdni samochodów.
Zdajemy sobie sprawę z problemu niedoboru miejsc parkingowych w tym rejonie spotęgowanym poprzez niewłączenie Muranowa do strefy płatnego parkowania. W celu poprawy istniejącej do tej pory sytuacji, Zarząd nasz w br. rozważy możliwość budowy pochylni dla osób niepełnosprawnych i ewentualnie zleci opracowanie projektu pochylni zlokalizowanej przy wschodniej części budynku nr 13, która to pochylnia mogłaby bezkolizyjnie ukierunkować ruch pieszych na położony tuż przy budynku chodnik.
W tej sytuacji, zlokalizowany przy południowej krawędzi jezdni chodnik można będzie w całości przeznaczyć dla parkujących samochodów, wyznaczając na nim parkowanie skośne i prostopadłe do krawędzi jezdni, co pozwoli uzyskać zwiększoną ilość miejsc parkingowych w tym rejonie ulicy.
Dlaczego miasto ma kosztem pieszych organizować kierowcom miejsca postojowe? Dlaczego wyznacza je NA CHODNIKU, skoro był remont i można było zrobić zatoczki parkingowe? I w ogóle jakim prawem ZTP może przeznaczyć 100% chodnika na parking?