Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 731 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39 ... 74  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn lut 08, 2010 9:17 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Głos w Stołecznej Opinii Publicznej napisał(a):
wychodzi na to, że chce się nas zniechęcić do jeżdżenia samochodem.


O nie! To byłaby zbrodnia przeciwko ludzkości! :-D
(no, nareszcie zrozumieli...)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 19:37 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Niestety, zamiast wprowadzić strefę płatnego parkowania...

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7544074,Bedzie_wiecej_miejsc_parkingowych_na_Nowolipkach_.html

Cytuj:
Będzie więcej miejsc parkingowych na Nowolipkach?

2010-02-09, ostatnia aktualizacja 2010-02-09 17:55

Budowa pochylni dla pieszych i zamiana jednego z chodników na parking dla samochodów - takie zmiany rozważa Zarząd Terenów Miejskich na ulicy Nowolipki.

Po liście naszego czytelnika w ramach akcji "Absurdy drogowe Warszawy" w sprawie zmniejszenia liczby miejsc parkingowych po remoncie ulicy Nowolipki, otrzymaliśmy odpowiedź Zarządu Terenów Publicznych. Aby kompromisowo rozwiązać spór między kierowcami i pieszymi, ZTP rozważa zbudowanie specjalnej pochylni, dzięki której piesi będą mogli łatwiej skorzystać z wyżej położonego chodnika, a drugi chodnik zostanie w całości przeznaczony na miejsca parkingowe.

List czytelnika: Chciałbym zgłosić organizację miejsc parkingowych na nowo wyremontowanej ulicy Nowolipki - na odcinku od ulicy Andersa do Karmelickiej. Sam remont przebiegł sprawnie, organizacja ruchu i parkowania była zaprojektowana rozsądnie. Aby uregulować parkowanie samochodów w miejscach niedozwolonych postanowiono słupki (estetyczne - czarne) - a "w rekompensacie" wyznaczono nowe miejsca parkingowe - zaadaptowano do tego jeden z dwóch chodników vis'a vis budynku Nowolipki 8 - W tym miejscu do tej pory wzdłuż ulicy ciągnęły się aż trzy chodniki - jeden po stronie parzystej, oraz dwa szerokie, oddalone od siebie o około 3-4 metry, po stronie nieparzystej - jeden bezpośrednio pod sklepami , drugi wzdłuż ulicy. Projektant słusznie zmienił przeznaczenie jednego z tych chodników na parking, na którym zaplanował parkowanie samochodów skośne do ulicy . Założenie takie, pomimo osłupkowania miejsc, w którym wcześniej parkowano samochody, powodowało, że łączna ilość miejsc parkingowych w tej okolicy pozostała mniej więcej taka, jak przed remontem ... do czasu. Znak drogowy informujący o zmianie sposobu parkowanie na skośny, a więc dużo pojemniejszy, stał tylko 3 dni. Okazało się bowiem, że kilku starszych mieszkańców przyzwyczajonych do możliwości wyboru chodnika, którym chcą przejść, interweniowało w sprawie organizacji parkowania na ulicy - i o dziwo - bez większych problemów osoba odpowiedzialna za projekt zgodziła się na ponowną zmianę przeznaczenia wspomnianego już chodnika z powrotem do ruchu pieszego. Zaowocowało to drastycznym zmniejszeniem ilości miejsc parkingowych w porównaniu do sytuacji sprzed remontu, a więc praktycznie zmniejszono ilość miejsc parkingowych zaplanowanych w momencie powstawania osiedla Muranów tj. w latach 50. (o tym, o ile zwiększyła się od tego czasu liczba samochodów chyba nie trzeba nikomu przypominać).

Po ponownej zmianie znaku, na likwidujący parking skośny, razem z kilkoma sąsiadami także starałem się interweniować w tej sprawie argumentując, że sytuacja z miejscami parkingowymi jest tragiczna. Samochody jeżdżą w kółko szukając wolnego miejsca i spalając benzynę, a większość kierowców i tak nie ma innego wyjścia, jak zaparkować w miejscach niedozwolonych - na chodnikach, trawnikach itp. Niestety odkręcenie tej decyzji nie okazało się już takie łatwe. Zaproponowano, abyśmy przeprowadzili referendum wśród mieszkańców na temat, czy bardziej potrzebny jest trzeci chodnik czy raczej miejsca parkingowe.

I to jest sedno tego absurdu - okazuje się, że plany remontu wykonane przez specjalistów od ruchu drogowego mogą być zmienione przez parę osób, których kaprysem jest, aby ciągi piesze były takie jak przed remontem. Badania i wyliczenia miejsc parkingowych, które mam nadzieję, że były wykonywane przed remontem, po remoncie nie są już ważne, gdyż okazuje się, że niektórzy mieszkańcy wiedzą lepiej, jak powinien wyglądać układ miejsc parkingowych na tej ulicy. Jeżeli to ci ludzie lepiej od inżynierów znają się na projektowaniu ulic, może będą umieli też wygospodarować kilkadziesiąt miejsc parkingowych, których tak bardzo brakuje ?

W tej chwili sytuacja jest patowa - znak nakazuje parkować wzdłuż ulicy, kierowcy nie bardzo się nim przejmują i parkują niezgodnie z przepisami , za to zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i pierwszymi założeniami projektantów skośnie do ulicy, a straż miejska po pierwszej interwencji zakończonej kłótniami z kierowcami, szczęśliwie póki co przymyka na takie łamanie przepisów oko. Jeżeli ktoś zajmie się tą sprawą, na pewno trafi na argumenty w stylu: Chodnik pod sklepami jest na górce, więc trzeba pokonać parę schodków aby się na niego dostać - rozumiem taki argument, ale po przeciwnej stronie ulicy jest wyremontowany chodnik, oddzielony od samochodów słupkami - nic nie stoi na przeszkodzie, aby z niego korzystać.

Przemysław Rudnicki

Odpowiedź Zarządu Terenów Publicznych: W odpowiedzi na list Pana Przemysława Rudnickiego Zarząd Terenów Publicznych jako zarządca drogi informuje, iż wobec licznych interwencji starszych oraz niepełnosprawnych osób zamieszkałych w rejonie ul. Nowolipki, domagających się przywrócenia ruchu pieszego na położonym przy południowej krawędzi jezdni ul Nowolipki wyremontowanym chodniku, zaszła konieczność skorygowania wprowadzonego w czasie remontu ulicy projektu organizacji ruchu w zakresie parkowania samochodów naprzeciw budynku nr 13 (między ulicą Karmelicką i wjazdem na teren osiedla) i przywrócenia funkcjonującej przed remontem ulicy organizacji parkowania na tym odcinku.

Mając na uwadze trudności jakie musiałyby codziennie pokonywać ww. osoby, a z drugiej strony potrzeby właścicieli pojazdów w zakresie parkowania samochodów na tej ulicy, podjęto próbę kompromisowego rozwiązania tego problemu przeznaczając 50% powierzchni (o szerokości 2,5 m) przedmiotowego chodnika dla ruchu pieszego, a drugie 50% (też o szerokości 2,5 m) dla parkujących wzdłuż jezdni samochodów.

Zdajemy sobie sprawę z problemu niedoboru miejsc parkingowych w tym rejonie spotęgowanym poprzez niewłączenie Muranowa do strefy płatnego parkowania. W celu poprawy istniejącej do tej pory sytuacji, Zarząd nasz w br. rozważy możliwość budowy pochylni dla osób niepełnosprawnych i ewentualnie zleci opracowanie projektu pochylni zlokalizowanej przy wschodniej części budynku nr 13, która to pochylnia mogłaby bezkolizyjnie ukierunkować ruch pieszych na położony tuż przy budynku chodnik.

W tej sytuacji, zlokalizowany przy południowej krawędzi jezdni chodnik można będzie w całości przeznaczyć dla parkujących samochodów, wyznaczając na nim parkowanie skośne i prostopadłe do krawędzi jezdni, co pozwoli uzyskać zwiększoną ilość miejsc parkingowych w tym rejonie ulicy.


Dlaczego miasto ma kosztem pieszych organizować kierowcom miejsca postojowe? Dlaczego wyznacza je NA CHODNIKU, skoro był remont i można było zrobić zatoczki parkingowe? I w ogóle jakim prawem ZTP może przeznaczyć 100% chodnika na parking?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 20:19 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
jacor napisał(a):
I w ogóle jakim prawem ZTP może przeznaczyć 100% chodnika na parking?


Też mi się wydaje, że znacznie bardziej logiczne byłoby przeznaczenie na ten cel 100% jezdni, przeznaczonej bądź co bądź dla samochodów, w przeciwieństwie do chodnika...

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 20:56 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz wrz 06, 2007 19:35
Posty: 302
Lokalizacja: Bemowo
Przeznaczenie połowy chodnika na parking można jeszcze zrozumieć, ale robienie pochylni i przeznaczanie całego chodnika na parking myślę że jest już niezgodne z polityką transportową.

Jakimś wyjściem byłoby wprowadzenie ruchu jednokierunkowego (np. Dzielna mogłaby być w drugą stronę stronę). Wtedy to można nawet na połowie jezdni wyznaczyć ukośne miejsca parkingowe.

Cytuj:
Dlaczego wyznacza je NA CHODNIKU, skoro był remont i można było zrobić zatoczki parkingowe?


Też mnie to dziwi, tym bardziej że ostatnio na ulicach remontowanych przez ZTP właśnie tak robią.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 11, 2010 8:49 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.zw.com.pl/artykul/446749_Wie ... _kola.html

Cytuj:
[...]Zarząd Dróg Miejskich kupił w przetargu sześć volkswagenów caddy.[...]

A to oznacza więcej blokad na koła. Na razie jakość pracy kontrolerów to obiekt krytyki. Z obliczeń Wojciecha Szymalskiego z Zielonego Mazowsza wynika, że wyłapują oni tylko 2 proc. kierowców, którzy nie płacą za postój.

ZDM zatrudnia na etacie 40 kontrolerów, którzy mają pod swoją opieką 28 tys. miejsc parkingowych. Kierowcy dziwią się, że chodzą w parach albo nawet trójkami. Siedmiu z nich jeździ w tzw. zespołach interwencyjnych (kontroler plus strażnik miejski). To dla nich ZDM kupił nowe auta do przewozu blokad na koła, które są zakładane kierowcy, który zignorował dziesięć wezwań do uiszczenia kary.

Ratusz płaci za pełen strój kontrolera w wersji letniej i zimowej: buty, spodnie, koszulę, kamizelkę, czapkę itd. Opłaca też telefony komórkowe. Zimą funduje zaś „posiłki regeneracyjne”. To odwrotnie niż w Raciborzu, gdzie w styczniu parkingowi zbuntowali się z powodu złego traktowania: zamiast odzieży mają „ekwiwalent pieniężny” (30 zł), a zamiast obiadu – herbatę w barze Caritasu.

Do parkometrów w Warszawie kierowcy wrzucają ponad 40 mln zł rocznie. Serwis techniczny oraz wyposażenie i pensje kontrolerów kosztują 8,5 mln zł. Pensja jest stała i nie zależy od liczby interwencji. Kiedy w latach 1999 – 2003 operatorem był WaPark, kontrolerzy byli wynagradzani w zależności od liczby wystawionych mandatów. Wtedy jednak od 60 do 70 proc. pieniędzy z parkometrów trafiało do kasy WaParku. Dzisiaj 100 proc. ląduje w miejskim budżecie.


Rzeczywiście trzeba się natrudzić, żeby dostać blokadę...

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 23, 2010 13:31 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N mar 01, 2009 12:43
Posty: 368
Regularnie, jak co miesiąc, ktoś znowu zablokował tramwaj na Nowowiejskiej.

http://www.zw.com.pl/artykul/450752_Zap ... _ruch.html

Cytuj:
Zaparkował na torowisku i wstrzymał ruch
mk 23-02-2010, ostatnia aktualizacja 23-02-2010 13:00

Już prawie godzinę trwa przerwa w kursowaniu tramwajów na ul. Nowowiejskiej. Na torowisku tramwajowym zaparkował beztrosko kierowca bmw.

Obrazek
autor zdjęcia: Marcin Włodarski
źródło: TVP Warszawa


Na miejsca dotarła straż miejska, która wezwała holownik. Samochód właściciela bez wyobraźni zatamował ruch w kierunku al. Niepodległości.

Jak powiedział nam reporter TVP Warszawa Marcin Włodarski, tramwaje nie mogą przejechać trasą od ponad 20 minut. Setki pasażerów i dziesiątki składów czekają na udrożnienie torów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 23, 2010 15:40 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Wysłałem właśnie pismo do ZDM podłączając materiały prasowe z ostatnich dwóch miesięcy:

Cytuj:
Do: Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie Warszawa, 2010-02-23

Zwracam się z wnioskiem o fizyczne uniemożliwienie nieprawidłowego parkowania przy torowiskach na ulicy Nowowiejskiej w rejonie placu Zbawiciela. Proszę o jak najszybsze ustawienie wysokich krawężników i słupków w newralgicznych miejscach, a docelowo o zmianę organizacji ruchu i parkowania. Brak takich rozwiązań sprawia, że często ruch tramwajowy na ul. Nowowiejskiej jest uniemożliwiony, co powoduje ogromne opóźnienia, realne straty materialne, a także wpływa niekorzystnie na wizerunek komunikacji miejskiej jako rozwiązania zawodnego i w dużej mierze zależnego od niefrasobliwości pojedynczych osób.

Wiem, że odholowywanie nieprawidłowo parkujących samochodów i karanie kierowców leży w gestii Straży Miejskiej, dobrze byłoby jednak, żeby takich miejsc - prowokujących kierowców do nieprawidłowych zachowań - było jak najmniej. Zarząd Dróg Miejskich może wszystkim ułatwić życie i zorganizować na tym obszarze ruch w sposób, który uniemożliwi samochodom blokowanie tramwajów.

[tu trzy artykuły ze stołka i życia]

Wierzę, że wybiorą państwo najlepsze możliwe rozwiązanie dla tego miejsca, proszę tylko o odpowiedź i poinformowanie o podjętych działaniach zgodnie z art. 35 KPA


Zobaczymy co będzie dalej :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 24, 2010 13:49 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Pn lut 12, 2007 22:27
Posty: 1062
Lokalizacja: Legionowo
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1644660,0, ... omosc.html

TVN Warszawa napisał(a):
226 tysięcy źle zaparkowanych aut
Obrazek
Nielegalne parkowanie domeną warszawiaków?
Te liczby mogą szokować. W 2009 roku straż miejska odnotowała aż 226 617 zdarzeń dotyczących nieprawidłowego parkowania. Najgorzej było w Śródmieściu.

Straż miejska podsumowuje swoje działania za 2009 rok. Z analizy zgłoszeń wpływających na numer alarmowy straży miejskiej 986 wynika, że najbardziej uciążliwe dla mieszkańców są wykroczenia związane z ruchem drogowym. Najczęściej dotyczą one nieprawidłowego parkowania. Na terenie Warszawy w 2009 roku odnotowano blisko ćwierć miliona źle zaparkowanych aut.

Najgorzej z parkowaniem było w Śródmieściu. Strażnicy odnotowali tam aż 72 133 takich zdarzeń. Dla porównania na Woli odnotowano 32 320 takich interwencji. Najmniej - ledwie 707 - w Rembertowie.

Koperta - tu nie można parkować!

W stolicy nie brakuje zmotoryzowanych, którzy bezprawnie parkują na miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych. W 2009 roku z tego tytułu założono w sumie 252 blokady, nałożono 696 mandatów karnych oraz wystawiono 2 527 wezwań.

Łapią na buspasie

Nie tylko nieprawidłowe parkowanie można zapisać na konto stołecznych kierowców. Wielu nie przestrzega przepisów ruchu drogowego, w tym zakazu jazdy buspasem na Trasie Łazienkowskiej. W ubiegłym roku fotoradary straży miejskiej wykonały tam w sumie 24 216 zdjęć pojazdom, które poruszały się buspasem. Po weryfikacji ponad 4 tysiące z nich uznano za złamanie przepisów. Wystawiono 2410 mandatów, 33 pouczenia oraz 85 wniosków do sądu.

Pozostałe zdjęcia zostały zrobione pojazdom uprzywilejowanym m.in. autobusom komunikacji miejskiej, licencjonowanym taksówkom i karetkom pogotowia.

Porzucili swoje auta

W 2009 roku na zlecenie straży miejskiej usunięto z ulic 7 336 samochodów, które kierowcy pozostawili w miejscach zabronionych, utrudniając i wprowadzając zagrożenie w ruchu.

Usunięto także 796 porzuconych aut.

Stolica absurdami drogowymi stoi

Najbardziej absurdalne sposoby parkowania stołecznych kierowców nie raz pokazywaliśmy na portalu tvnwarszawa.pl w rankingu na "drogowy absurd tygodnia". W zestawieniach nie brakowało parkowania na pasach dla pieszych, czy ścieżkach rowerowych.

Oddaj swój głos na najnowszy "drogowy absurd tygodnia".

mdaw/roody

_________________
http://www.legionowo.masa.waw.pl
http://www.bialoleka.masa.waw.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 24, 2010 14:42 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 14:05
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Cytuj:
Wystawiono 2410 mandatów, 33 pouczenia oraz 85 wniosków do sądu.

Szkoda, że nie podano danych o ściągalności mandatów.

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 26, 2010 9:00 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
http://www.zw.com.pl/artykul/451488_Miliony_zamkniete_w_szafie.html

Cytuj:
Miliony zamknięte w szafie
Konrad Majszyk , Robert Rybarczyk 25-02-2010, ostatnia aktualizacja 26-02-2010 08:33

Kierowcy odholowanych aut są winni miastu ponad 10 mln zł. Wnioski zajmują pięć regałów w straży miejskiej. To „szafy Leszczyńskiego” – od nazwiska szefa formacji. – Nikt tego długu nie próbuje wyegzekwować – twierdzą byli urzędnicy. Opozycja grzmi: – To skandal.

Andrzej Serwiński przez lata był zastępcą komendanta straży miejskiej, a potem szefem Wydziału VII w Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. W 2008 roku jego wydział został rozwiązany. Dzisiaj ujawnił nam, że nikt w mieście nie zajmuje się ściąganiem długów od kierowców odholowanych aut.

– Do rozpatrzenia jest ponad 2,5 tys. takich spraw. Łączna kwota do windykacji to grubo ponad 10 mln zł. To żywy pieniądz. Wystarczy się po niego schylić – twierdzi Serwiński.

Wietrzenie szaf

Regały z wnioskami są przez strażników nazywane „szafami Leszczyńskiego” – od nazwiska obecnego komendanta straży miejskiej. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, dokumenty dłużników wypełniają aż pięć szaf.

W jaki sposób doszło do powstania wielomilionowego długu? Policja odholowywała samochód źle zaparkowany albo wręcz porzucony. Auto trafiało na jeden z trzech parkingów, które mają podpisaną z miastem umowę o przetrzymywaniu pojazdów. Mundurowi powiadamiali właściciela o odholowaniu auta i konieczności zapłaty. Jeśli był to stary gruchot, kierowca do kasy się nie kwapił. A licznik tykał, bo zgodnie z przepisami samochód musi stać na parkingu pół roku, zanim może przejść na własność Skarbu Państwa. Rachunek za kilkumiesięczne parkowanie często przekracza wartość auta. Kierowców dłużników nikt nie ścigał.

Już w czerwcu 2008 roku Andrzej Serwiński przedstawił raport szefowej Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Ewie Gawor o tym, że odnalazł 2,5 tys. samochodów, które stały na parkingach pół roku. Za każdy taki pojazd miasto zapłaciło właścicielom parkingów 5,4 tys. zł. To daje w sumie 13,5 mln zł. Według Serwińskiego, większość tej kwoty przeszła miastu koło nosa.

– Próbowaliśmy te pieniądze wyegzekwować, ale to nie takie proste. Przepisy nie precyzują, jak to zrobić – mówi dyrektor Ewa Gawor. – Po konsultacji z Biurem Prawnym wydałam ponad 30 decyzji administracyjnych w tej sprawie. Właściciele aut odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wygrali – twierdzi.

Czy skoro raz się nie udało, trzeba już na zawsze zrezygnować z windykacji należności? Zwróciliśmy się w tej sprawie do firmy odzyskującej długi Kruk.

– Miasto po wyczerpaniu polubownych sposobów może skierować sprawę do egzekucji przez urząd skarbowy – mówi Łukasz Narożny z Kruka. – Gdyby ratusz zlecił windykację firmie zewnętrznej, ta może stosować negocjacje telefoniczne, pisma ponaglające.

Ewa Gawor broni się: – I tak dobrze, że auta zniknęły z ulic. Czy mieliśmy je tam zostawić? Te wraki miały tam stać, żeby w środku bawiły się dzieci?

Podrzucanie holownika

W połowie lipca 2008 roku VII Wydział w Biurze Bezpieczeństwa został rozwiązany. Obowiązki odholowywania aut i egzekucji należności przejęła straż miejska. Mundurowi od tamtego czasu nie doliczyli się, ilu mają dłużników.

– Dokumentacja przejęta w 2008 roku od Biura Bezpieczeństwa to ok. 8 tys. spraw – twierdzi Jolanta Borysewicz z SM. – Każda musi zostać zweryfikowana. Z powodu liczby spraw i czasochłonnych procedur analiza wciąż trwa – wyjaśnia.

Opozycja nie pozostawia na miejskich służbach suchej nitki. – Tajemne „szafy Leszczyńskiego”? Nie wystarczy chować papierów. Trzeba do nich zaglądać – mówi radny PiS Jarosław Krajewski. – Nie wykluczam, że zajmiemy się tą sprawą na najbliższej sesji Rady Warszawy. To kolejna niegospodarność w straży miejskiej.

W ub. tygodniu wyszło na jaw, że Warszawa straciła prawie 2 mln zł. Powód? Straż miejska nie złożyła w wymaganym czasie wniosku do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o dofinansowanie złomowania wraków. Prokuratura rejonowa dla Śródmieścia wczoraj wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Przepadło 10 autobusów

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz została wczoraj niemile zaskoczona informacją o długu za wraki. Pieniądze można jednak próbować egzekwować przez dziesięć lat. – Nakażemy straży miejskiej podjęcie natychmiastowych działań. Dzisiaj trzeba pochylić się nad każdym dodatkowym źródłem dochodu dla budżetu – mówi p.o. rzecznika ratusza Tomasz Andryszczyk. Za 10 mln zł można kupić dziesięć niskopodłogowych autobusów z kamerami. To też połowa kwoty potrzebnej do uruchomienia systemu publicznych rowerów.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 731 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39 ... 74  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL