velogustlik napisał(a):
Ja tam na Twoim miejscu bym nie jechał. Po pierwsze szkoda czasu, a po drugie pieniactwa można posłuchać bez ruszania się z fotela (nie mylić z poziomką

)
Materiał ma być w Kurierze Warszawskim o 17:45 w niedzielę 23 maja.
Pisma o tak niskim poziomie merytorycznym dawno nie widziałem. Ciekawe, czy Zarząd dzielnicy, któremu powierzono wykonanie uchwały będzie w nocy odkręcał separatory
Przewodniczący Rady
Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy Paweł Tyburc napisał(a):
Uchwała nr N/LIX/262/10
Rady Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy
z dnia 13 maja 2010 roku
w sprawie: likwidacji nowo powstałego ronda na skrzyżowaniu ulic Klembowskiej
i Kowalczyka.
Na podstawie art. 11 ust 2 pkt. 7 ustawy z dnia 15 marca 2002 roku o ustroju m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 41, poz. 361 z późn. zm.) uchwala sie, co następuje:
§ 1.
1. Rada Dzielnicy Białołęka wyraża stanowczy sprzeciw w związku z wybudowaniem ronda na skrzyżowaniu ulic Klembowskiej i Kowalczyka.
2. Rada Dzielnicy wnioskuje o jak najszybszą likwidację tego ronda jako stanowiącego poważne utrudnienie w ruchu pojazdów samochodowych.
§ 2.
Uchwałę przekazuje się Przewodniczącemu Rady m. st. Warszawy, Zarządowi Dróg Miejskich oraz Prezydentowi m. st. Warszawy.
§ 3.
Wykonanie uchwały powierza się Zarządowi Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy.
§4.
Uchwala wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Przewodniczący Rady
Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy
Paweł Tyburc
Uzasadnienie
do uchwały nr N/LIX/262/10
Rady Dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy
z dnia 13 maja 2010 roku
W ocenie Rady Dzielnicy budowa ronda na skrzyżowaniu ulic Klembowskiej i Kowalczyka spowodowała, poprzez zmianę pierwszeństwa, utworzenie w godzinach rannych bardzo dużych zatorów drogowych na ulicy Myśliborskiej. Z tego względu i tak długi już dojazd m. in. do pracy w godzinach rannych, wydłużył się mieszkańcom Białołęki, a szczególnie Tarchomina i Nowodworów, o dodatkowe 25-35 minut.
Wybudowanie tego prowizorycznego ronda jest szczególnie chybionym pomysłem w kontekście istnienia znacznych utrudnień w ruchu spowodowanym pobliską budową Trasy Mostu Północnego oraz remontem ulicy Modlińskiej.
Rada Dzielnicy nie do końca rozumie dlaczego Zarząd Dróg Miejskich sugerował się opiniami członka Stowarzyszenia Zielone Mazowsze i osób dojeżdżających do szkoły rowerem, lekceważąc mieszkańców Białołęki.
Jak wynika z wypowiedzi rzecznika Zarządu Dróg Miejskich w publicznych mediach, ta miejska instytucja, neguje zupełnie możliwość likwidacji ronda i nie dopuszcza do myśli faktu, że mieszkańcy Białołęki dojeżdżając do pracy w czasie znacznie dłuższym niż przed powstaniem ronda, „wydłużają” tym samym czas emisji spalin z silników swoich samochodów podczas stania w korku.
Rada Dzielnicy za zaskakujący uznaje argument o zachowaniach kierowców zagrażających najsłabszym uczestnikom ruchu drogowego - pieszym, ponieważ ruch w godzinach rannych w okolicach nowo powstałego ronda odbywał się z prędkością max 5km/h.
Poniżej pismo ZDM, z którego można się m.in. dowiedzieć, że rondo miało powstać w ub. roku, ale brakowało funduszy na jego wykonanie

