|
Znak B-9 (zakaz wjazdu rowerów) jest notorycznie nadużywany. Rower jest zdyskryminowany przez bezmyślnych urzędasów. Dla porównania: Czy ktoś widział w Polsce znak B-10 (zakaz wjazdu motorowerów?) Przypominam że wg PoRD motorower nie może przekraczać 45km/h, natomiast kolarz na szosówce często przekracza. Zaprzestać budowy śmieszek rowerowych, albo zlikwidować przepis mówiący o obowiązku korzystania z nich. Motorowerzysta nie ma obowiązku jazdy po wszędobylskim na DDR szkle z potłuczonych przez wandali butelek po alkoholu i szyb w wiatach przystankowych. oraz niszczenia kół na krawężnikach, rynienkach, i dziurawej zapadającej się kostce. ani wymijania slalomem pieszych i (o zgrozo...) zaparkowanych samochodów! tylko może jechać kulturalnie jezdnią. Blachosmrodziarze na niego nie trąbią i szanują go jako uczestnika ruchu. Rowerzystom zarzuca się że nie płacą podatku drogowego, akcyzy i OC (jakby to była wina rowerzystów za taki stan rzeczy, i np. dobrowolne opłacanie OC poskutkowało choćby szacunkiem ze strony w/w...) Jedynie usunięcie znaku B-9 "zakaz wjazdu rowerów" z PoRD lub ominiecie konwencji wiedeńskiej poprzez ustawowy zakaz stosowania znaku B-9 w Polsce, spowoduje kres urzędniczej głupocie przejawiającej się dyskryminacją roweru z ruchu drogowego.
Tymczasem proponuję zwyczajnie ignorować w/w znak.
|