http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... &width=120Jarosław Osowski napisał(a):
Podczas budowy II linii metra odmienią Świętokrzyską
2010-10-24, ostatnia aktualizacja 2010-10-22 21:27
- Podczas budowy drugiej linii metra do 2013 r. odmienimy Świętokrzyską - zadeklarował wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz. Jednak pomysł, by całkowicie wyrzucić stąd samochody, został poddany miażdżącej krytyce
Prezydencka zapowiedź to największy sukces warsztatów poświęconych tej ulicy. Forum Rozwoju Warszawy zorganizowało je podczas festiwalu Warszawa w Budowie, który przez cały październik prowadzi Muzeum Sztuki Nowoczesnej. O pilne decyzje w sprawie uporządkowania Świętokrzyskiej, gdzie samochody legalnie jeżdżą też po chodnikach, apelowaliśmy w naszej akcji "Parkuj po ludzku".
Wygląda na to, że urzędnicy wreszcie dostrzegli problem. Po kolei zaczęli składać deklaracje, że Świętokrzyska musi się zmienić - najpierw rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk (konkurs będzie w przyszłym roku), po nim szefowa Zarządu Dróg Miejskich Grażyna Lendzion i burmistrz Śródmieścia Wojciech Bartelski (jemu marzą się tu nawet Pola Elizejskie), w końcu prezydent Wojciechowicz.FULDA na ekstremalne warunki!
Dowód na równowagę
Pytanie, jakie mają być zmiany dla odcinka między Marszałkowską a Nowym Światem? Warsztaty Forum Rozwoju Warszawy przyniosły dwie koncepcje. Bardziej radykalna przewiduje zwężenie jezdni o połowę do jednego pasa ruchu w każdą stronę. W odzyskanej przestrzeni - drzewa i krętą ścieżkę rowerową. Inna grupa zaproponowała utrzymanie obecnej szerokości jezdni, z tym że po jednym pasie w obu kierunkach wydzielono by dla autobusów i rowerów. Parkowanie tylko w zatokach postojowych wzdłuż krawężników na przemian z obszarami zieleni wyniesionymi w formie niewielkich pagórków. Na 20-metrowej szerokości chodnika po stronie parzystej - liczne ogródki kawiarniane, dodatkowy rząd latarń i drzewa.
Ten pomysł podczas dyskusji komplementował ekspert transportowy prof. Wojciech Suchorzewski: - Mamy dowód na to, że można jednak pogodzić interesy różnych uczestników ruchu: pieszych, rowerzystów, pasażerów komunikacji miejskiej i kierowców. Podobnej równowagi szukają cywilizowane miasta. Nie potrafiłbym sobie wyobrazić Świętokrzyskiej bez ani jednego samochodu czy autobusu.
Po co ekstrawagancje?
Wypowiedź profesora wzburzyła Adama Fularza z czasopisma "Ekonomika Transportu". - Warszawa to niesłychane automiasto. Warszawiacy, mieszkacie na parkingu! Polskie przepisy dopuszczają parkowanie na chodnikach - krytykował. Rzeczywiście między Jasną a Mazowiecką miasto urządziło parking na trotuarze. Piesi muszą się przeciskać między betonowymi pachołkami oraz krążącymi autami. Wiceprezydenta Wojciechowicza spytaliśmy, czy z likwidacją tego kuriozum też trzeba czekać na budowę metra, ale nie chciał złożyć deklaracji.
Zmiany zaproponowane dla Świętokrzyskiej skrytykował dr Krzysztof Domaradzki, którego pracownia przeprowadziła rewolucję estetyczną na Krakowskim Przedmieściu. - Nie jest słuszne, by wszędzie wyłączać ruch kołowy naśladując rozwiązania z Traktu Królewskiego. Świętokrzyska ma odmienną rolę komunikacyjną - stwierdził. Radził nie przesadzać z ogródkami i zrezygnować z urbanistycznych fajerwerków w rodzaju pagórków czy krętej ścieżki rowerowej. - Lepsze są zwykłe szpalery drzew, ale dziś normalność nie jest w cenie, wszyscy szukają ekstrawagancji. Stąd np. te łańcuchy DNA planowane pośrodku ul. Emilii Plater - wytknął.
Kłopot z buspasem
Po tych słowach dr Andrzej Brzeziński z Politechniki Warszawskiej wycofał się z pomysłu radykalnego ograniczenia ruchu na Świętokrzyskiej. Obawiał się jednak, że nie sprawdzą się tu buspasy. Nie dlatego, że pod spodem będzie metro, ale z powodu dużej liczby przecznic, bram i parkujących samochodów. Dr Domaradzki zaproponował więc skierowanie autobusów środkiem jezdni, a Jacek Wojciechowicz jeden buspas - rano do centrum, a po południu w kierunku Powiśla. - Będziemy analizować różne pomysły i zaproponujemy takie rozwiązanie, które można by zrealizować do otwarcia drugiej linii metra w 2013 r. - podsumował wiceprezydent.
Dyskusja ucieszyła obecnych na niej warszawiaków. Mieszkanka pl. Bankowego oceniła, że Świętokrzyska była "straszydłem", a teraz "wreszcie zacznie żyć".
Mieszkanka chyba nie dostrzegła, kto z dyskutujących podejmuje ostateczne decyzje :( Wygląda na to, że odmiana Świętokrzyskiej będzie jak zwykle polegać na wymianie nawierzchni i -ewentualnie- przeznaczeniu jednego z pięciu pasów przez kilka godzin dziennie dla autobusów, taksówek, samochodów dojeżdżających do miejsc parkingowych, skręcających, włączających się do ruchu, zapominalskich, nie mogących się wcisnąć na inne pasy i in.
A Strategia mówi jasno, że Świętokrzyska ma być strefą bezzsamochodową. Ale nie od dziś wiadomo, że dla Ratusza uchwalona jednogłośnie Strategia ma prawie tak wysoką wartość jak papier toaletowy.
Pozdrawiam,
Maciek