petrosj napisał(a):
Przyznam się, ze w zamian za zainteresowanie lokalnymi problemami, członkowie Rady mojej dzielnicy proponowali mi kandydowanie w najbliższych wyborach samorządowych. Nie skorzystalem, dałem szanse innym.
Masz złe podejście. Nie wykluczam tego, ale chyba jednak ta propozycja nie była w zamian. Po prostu dostrzegli obecność kogoś jak się domyślam młodego, ze świeżym umysłem itp. Szkoda, że nie spróbowałeś. Jeżeli kandydowałbyś w Wawie to pewnie nie miałbyś szans, ale j.w. pisałem walka dla wygranej to niekoniecznie to o co nam chodzi. Wybory to czas kiedy wszyscy w ciut intensywniejszy sposób myślą o przyszłości. To jest idealny czas na pokazanie swojego sposobu widzenia pewnych problemów. Dałeś szansę innym. Ok. Każdemu brak odwagi a jednostki ściągają na dno

. Takie mamy społeczeństwo. Bierz udział w tym co robisz nadal, a wierzę, że zdobyta wiedza i doświadczenie pomogą Ci nieraz w życiu. Jak będziesz chciał to staniesz w następnych wyborach ale już z większym bagażem społecznego zaufania. Ja nie wiem czy wygram, ale kandyduje właśnie z tych powodów. Pozdrawiam Obywatela!
_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl