pduncz napisał(a):
Raffi napisał(a):
Normalka, od co najmniej kilku lat.
To znaczy - ja generalnie wiem jak tam jest, ale przedwczoraj ludzie mimo deszczu wychodzili z autobusów i spacerowali opaską w stronę mostu. To chyba jest bardziej zatkane niż na co dzień?
Chyba tak. Może jakiś dzwon był na Toruńskiej na przykład. Czasem się zdarzy. A jak się zdarzy w odpowiednim miejscu to potrafi zatkać trasę na długie godziny tak, że samochody nie ruszają się nawet o metr. Widziałem coś takiego ze dwa razy, gdy jeździłem tamtędy codziennie do pracy.
Pamiętam, że wtedy też miałem problem by rowerkiem pomykać pomiędzy autami, bo istniało zagrożenie, że zza jakiegoś na lewym pasie trasy AK auta wyjdzie pieszy i zacznie wyprzedzać

pduncz napisał(a):
Separacja autobusów od wysokości Żelazowskiej by się przydała, i jakieś sprawniejsze przepychanie aut wjeżdżających ze Słowackiego na pas dla nich... może wtedy bus-paseczek miałby jakąś rację bytu.
No to są generalnie dokładnie te same problemy co na innych pasach autobusowych w Warszawie. A miasto robi z nimi w każdym przypadku dokładnie to samo - czyli nic.
_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko
