wiesiek napisał(a):
I co jesteś z siebie dumny ?
IMO Powinien. W końcu można przejść tam bezpiecznie przez jezdnię. Liczba jadących pod prąd też się zmniejszyła. Dla Ciebie to pewnie mało ważne wskaźniki, ale dla niektórych jakość życia się dzięki temu znacząco podniosła.
wiesiek napisał(a):
Ciekawe dlaczego nie zrobiłeś zdjęć rano kiedy aż do Kasztanowej tworzy się gigantyczny korek
Jako autor tych zdjęć odpowiem - pewnie dlatego, że auta nie sa przezroczyste i zasłaniały by rondo - nie byłoby widać nowej organizacji ruchu na nim. Poza tym zdjęcia robiłem w wolnej chwili, która akurat OIDP wypadła w weekend. Wybacz, że wtedy nie ma korków. Z czasem pewnie będą, bo Tarchomin się cały czas rozrasta, a ulice nie są z gumy.
wiesiek napisał(a):
"kiedyś będzie trzeba zsiąść z trójkołowego rowerku i wydorośleć!".
Z takimi argumentami ciężko dyskutować. Ale przywykliśmy tu jednak do dyskusji merytorycznych, a nie osobistych wycieczek i wyładowywania frustracji.
wiesiek napisał(a):
A czy ruszyliście w ogóle tyłki, żeby zobaczyć jak wygląda ruch rano w tym miejscu ?
Owszem, jesteśmy tak codziennie, niektórzy z nas nawet tam w okolicy mieszkają.
I co, nasz pomysł oceniasz teraz lepiej niż 5 minut temu? Nie sądzę. Przejdźmy więc jednak do merytoryki. Osobistymi wycieczkami nic nie zyskasz.
wiesiek napisał(a):
Ja nie mam nic do rowerów bo często nim jeżdżę, ale
Albo nic nie mam, albo ale.
wiesiek napisał(a):
do pracy jeżdżę samochodem
Jak dla mnie ok. Co kto lubi.
wiesiek napisał(a):
Nie mam nic przeciwko, żeby budować trasy rowerowe.. ale najpierw trzeba zrobić normalne trasy dla samochodów
Tu mam inne zdanie. Generalnie bazuje ono na doświadczeniach tych wszystkich miast na świecie, gdzie budowa dróg nie rozwiązała problemów korków, a tylko je pogłębiła. Czyli po prostu wszystkich miast na świecie.
O ile się orientuję miast o przeciwnych doświadczeniach (czyli takich, gdzie budowa dróg zlikwidowała korki) nie ma, co nieco przekreśla Twoją argumentację.
wiesiek napisał(a):
Nie mówie, że argument bezpieczeństwa nie jest ważny ale
Znowu: Albo jest ważny, albo ale.
wiesiek napisał(a):
w tym konkretnym przypadku nie potrafię się tam doszukać znamiom niebezpieczeństwa bo jaki też może być przy ruchu max 5km/h ???
Gdyby kierowcy jeździli tam 5km/h, wierz mi, że nikomu by do głowy nie przyszło, by cokolwiek zmieniać. Problem chyba w tym, że owo skrzyżowanie widzisz tylko wtedy, gdy tam jesteś, czyli gdy jest korek w porannym szczycie i auta ciągną się 5km/h.
Ale to skrzyżowanie nie znika na pozostałe 23 godziny doby, gdy korka nie ma. I wierz mi, że wtedy kierowcy jeździli tam dużo szybciej niż 5km/h, a przejście przez ulicę (bardzo szeroką, a przez to nieprzyjazną i niebezpieczną dla pieszych) było sporym kłopotem.
Z innych wykroczeń kierowców tam normą była tez jazda pod prąd w korku, a poza godziną szczytu wyprzedzanie na skrzyżowaniu (bardzo niebezpieczne), czasem połączone z wpychaniem w krawężnik wyprzedzanego pojazdu (zdziwisz się, ale mnie to akurat spotkało w samochodzie tam).
No i coś z tym trzeba było zrobić, sam rozumiesz. Podaj lepszy sposób na tamtejsze problemy. Bo łatwo jest krytykować, ale na tym forum wymagamy jednak krytyki konstruktywnej. Zatem: Co masz do zaproponowania? Co Ty byś tam zrobił by auta poza godzinami szczytu nie jeździły 50km/h po skrzyżowaniu, a w godzinach szczytu jeździły zgodnie z prawem?
Bo zanim zaproponowaliśmy rondo, rozważaliśmy inne opcje. Tylko po prostu naszym zdaniem były gorsze.
wiesiek napisał(a):
Przedtem też był korek ale znacznie krótszy a dzięki temu, że były 3 pasy do skrętu w Modlińską
Pas był jeden. A że skręcano z trzech to właśnie był problem, bo przez to nie można było normalnie przejść przez pasy na skrzyżowaniu Kowalczyka/Modlińska. O ironio mając jako pieszy zielone światło!
Kłopot mieli też skręcający w Modlińską z Kowalczyka ze strony wschodniej, bo im jadący z naprzeciwka nie dawali wykonać manewru skrętu w Modlińską blokując trzema potokami aut wszystkie pasy ruchu.
wiesiek napisał(a):
A teraz jest jeden.
Zawsze był jeden. Tylko teraz organizacja ruchu nie pozwala na tak łatwe łamanie prawa. Przepraszam jeżeli z tego powodu stoisz dłużej w korku, ale ja mimo to będę uznawał bezpieczeństwo za warte tego poświęcenia.
wiesiek napisał(a):
Jeśli chcecie propagować jazdę na rowerze to nie róbcie tego w ten sposób..
Podaj lepszy sposób na tamtejsze problemy. Bo łatwo jest krytykować, ale na tym forum wymagamy jednak krytyki konstruktywnej. Zatem: Co masz do zaproponowania? Co Ty byś tam zrobił by auta poza godzinami szczytu nie jeździły 50km/h po skrzyżowaniu, a w godzinach szczytu jeździły zgodnie z prawem?
BTW. Jeżeli nie lubisz naszych pomysłów, postaraj się też zaproponować lepsze rozwiązanie na tym skrzyżowaniu:
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=1832&p=11280#p11280. Problemy do rozwiązania są z grubsza te same co na Kowalczyka - niebezpieczna prędkość aut, problem dla pieszych z przedostaniem się na drugą stronę ulicy.
wiesiek napisał(a):
Pamiętajcie, że wkurwiacie ludzi jadących nie na piknik tylko do pracy, płacących podatki, utrzymujących to miasto..
To taka mocno zaowalowana potwarz, że niby my nie utrzymujemy miasta i nie płacimy podatków? No to trochę kulą w płot trafiłeś.