A co na to ustawa.. ta od nawirzchni bitumicznej na DDR?

Tam to sie moze skonczy na szlaku rowerowym znakowanym tymi bialymi tabliczkami z rowerkiem i kolorowym paskiem

A jak sie komus cokolwiek wkreci w kolo i dokona zniszczen... to zarzadca drogi bedzie refundowac nowe czesci do roweru, w koncu ma dbac nie tylko o brak dziurw ale i o usuwanie zieleni i innych zalegajacych rzeczy na swoim terenie (np jak sie jakas galaz z drzewa zlamie i spadnie na droge to zarzadca ma posprzatac, a jak spadnie na samochod to bedzie jeszcze naprawiac samochod bo nie zabezpieczyl nalezycie terenu)...
Czyli trakt moze sie stac ulubionym miejscem rowerzystow umozliwiajacym bezplatna wymiane kol na nowe
