Raffi napisał(a):
johnkelly napisał(a):
olek napisał(a):
Polska rzeczywistość, w której na wszystko musi być przepis, bumaga z czerwoną pieczątką, dwie kontrasygnaty i notarialne potwierdzenie autentyczności, to wynaturzenie...
Nie wynaturzenie tylko konsekwencja braku kwalifikacji u projektantów i olewania zdania zainteresowanych.
Klasyczny dylemat - co było pierwsze: jajko, czy kura

Moim zdaniem odpowiedź nie jest ważna - obie patologie dobrze by było zlikwidować

Zlikwidować - oczywiście. Odpowiedź jest ważna, niestety, ponieważ urzędnik z projektantem nie dopuszczą do konsultacji "dyletanta", który może mieć większą wiedzę niż oni. Słuchaj - mam do czynienia z urzędasami nie rozróżniającymi chodnika i DDPiR, tudzież niektórych znaków drogowych. Więc o czym mam z nimi dyskutować i do czego przekonywać? Dla nich DDPiR to taki chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym a C-16/C-13 to tylko służy pokazaniu do czego służy chodnik.