Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 119  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 7:05 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
johnkelly napisał(a):
Raffi napisał(a):
Skoro uważasz, że same uregulowania prawne mogą zastąpić zdrowy rozsądek na drodze, to jak wytłumaczysz masowe przekraczanie dozwolonej prędkości przez kierowców? Przecież stosowanie ograniczeń prędkości w miejsce zdrowego rozsądku, powinno skutecznie wyeliminować wypadki spowodowane nadmierna prędkością. Mylę się?


Akurat kiepska analogia. Gro z ograniczeń prędkości jest wprowadzane ot tak sobie, w formie protezy, często jako skutek niekompetencji urzędników.


Oj, przykład do porównania jest świetny wręcz. Identycznie co z ograniczeniami, jest z kaskami i kamizelkami.

Ponad 80/100 wypadków ma miejsce w dzień, przy idealnej pogodzie i widoczności. Skala wypadków spowodowanych przez niewidoczność rowerzysty (brak oświetlenia, czy niewystarczające oświetlenie) to średnio 5/100 w Polsce, a w miastach nawet mniej (W Nowym Dworze Mazowieckim to 0/100. Do tego nie ma żadnych wiarygodnych danych, że kamizelki w czymkolwiek pomogą. Świetny przykładem jest "Odblaskowy anioł ze Szczecina", którego, całego oklejonego odblaskami i obwieszonego kamizelkami, potrącił samochód. Kierowca oczywiście tłumaczył się, że go nie widział. Ale identycznie jest w skali większej - w krajach, gdzie jazda rowerem jest najbezpieczniejsza (np Holandia), kamizelki obowiązkowe nie są i nikt prawie w nich nie jeździ. Zatem nie mogą być one kluczem do bezpieczeństwa, bo gdyby były, w Holandii byłoby mniej bezpiecznie niż w Polsce.


Identycznie jest z kaskami. Nie ma żadnych danych wskazujących na to, że coś dadzą dla bezpieczeństwa. Nie wiadomo, czy rowerzyści w Polsce giną z powodu urazów głowy. Wręcz badania wskazują, że właśnie nie - większość urazów to urazy kończyn i tułowia. Kask na to nie pomaga. W krajach, w których wprowadzono obowiązek jazdy na rowerze w kasku, bezpieczeństwo rowerzysty POGORSZYŁO SIĘ. Natomiast w krajach, gdzie jest najbezpieczniej (znowu Holandia), obowiązkowych kasków nie ma i prawie nikt w nich nie jeździ. Czyli znowu - nie mogą one być kluczem do bezpieczeństwa.


Dlatego porównywanie bezsensownego i nieuzasadnionego obowiązku zwolnienia do obowiązku jazdy w kasku i kamizelce, jest bardzo na miejscu.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 7:22 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
gajdka napisał(a):
Cytuj:
Ja w takiej sytuacji nie widzę sensu zakładania kamizelki i kasku. Zwłaszcza przy +30 stopniach w cieniu, jak tam bywa w lato. Ty, jak rozumiem, widzisz taki sens i uważasz to za racjonalne, by mnie do tego zmusić. Możesz mi wyjawić którego zagrożenia na tej drodze nie jestem obecnie świadomy?


Po pierwsze, NIGDZIE nie napisano słowa o kasku, po drugie mowa jest o elementach odblaskowych (nie musi być kamizelka, może być opaska) używanych tylko i wyłącznie PO ZMROKU.


Oki. Przejdźmy zatem do "po zmroku". Z ubrania rowerowego mam np koszulkę kolarską i kurtkę kolarską. Obie mają wszyte odblaski, tej samej jakości co kamizelka, też 3M. Nawet lepsze są moje ciuchy od kamizelki, odblaski mają też są na rękawach, więc widać jak sygnalizuję zamiar skrętu, czego kamizelka nie daje.
Do tego rower mam obklejony odblaskową folią, bardzo dobrą, bo taką samą jak masz na znakach na autostradzie (widoczna z 800m). Wytłumacz mi po co mam zakładać odblaski na odblaski?

gajdka napisał(a):
Cytuj:
Skoro uważasz, że same uregulowania prawne mogą zastąpić zdrowy rozsądek na drodze, to jak wytłumaczysz masowe przekraczanie dozwolonej prędkości przez kierowców? Przecież stosowanie ograniczeń prędkości w miejsce zdrowego rozsądku, powinno skutecznie wyeliminować wypadki spowodowane nadmierna prędkością. Mylę się?


Postulujesz zniesienie wszelkich ograniczeń? Oczywiste jest, że ludzie, w większości łamią / naginają przepisy, ale czy według Ciebie stanowi to o tym, że przepisy te są zbędne?


Postuluję, a raczej sugeruję, że nie da się zdrowego rozsądku zastąpić przepisem. Więc obowiązkowe kamizelki nie koniecznie muszą się udać. Ci co dziś sprawiają niebezpieczeństwo, czyli nieoświetleni rowerzyści na wsiach - dalej będą nieoświetleni, tylko będą łamać 2 przepisy zamiast 1. Z drugiej strony ci, co dziś są idealnie oświetleni i widoczni, będą musieli wydać kilkadziesiąt zł na coś, co nie poprawi ich bezpieczeństwa, tylko zasłoni warstwę odblasków inną warstwą odblasków.


A co do zbędności przepisów. Niektóre przepisy są zbędne. Zwłaszcza takie, co do których nie ma żadnych danych, że cokolwiek dadzą (np jazda na światłach przez cały rok).
I takie, których i tak nikt nie będzie w stanie wprowadzić w życie - jak te kamizelki. Przyzwyczajają bowiem ludzi do tego, że można lać na prawo bezkarnie, bo nikt tego nie respektuje. Przyzwyczajają też do tego, że prawo jest bez sensu, bo np każą nakładać odblaski na odblaski. Przyzwyczajają, że prawo powinno się łamać. A to nie poprawia bezpieczeństwa.

gajdka napisał(a):
Wiesz ilu kierowców, jeździ w terenie zabudowanym 70 tylko dlatego, że jest tam ograniczenie do 50? Myślisz, że na prostych odcinkach, przy dobrej pogodzie nie pojechaliby 120, gdyby prawo na to pozwalało?


Prawdę mówiąc to nie wiem. Powiedz mi ilu. I na podstawie jakich badań to wiesz. I na jakiej próbie to było badane.

Wiem natomiast, że 50 w mieście zmniejszyło liczbę ofiar wśród pieszych i rowerzystów, co widać nieco w statystykach. Dlatego 50 w mieście ma sens. W odróżnieniu od innych przepisów, np kamizelek, które będę zakładał na odblaskową już kurtkę czy koszulkę.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 11:02 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 29, 2009 7:20
Posty: 202
Raffi napisał(a):
johnkelly napisał(a):
Raffi napisał(a):
Skoro uważasz, że same uregulowania prawne mogą zastąpić zdrowy rozsądek na drodze, to jak wytłumaczysz masowe przekraczanie dozwolonej prędkości przez kierowców? Przecież stosowanie ograniczeń prędkości w miejsce zdrowego rozsądku, powinno skutecznie wyeliminować wypadki spowodowane nadmierna prędkością. Mylę się?


Akurat kiepska analogia. Gro z ograniczeń prędkości jest wprowadzane ot tak sobie, w formie protezy, często jako skutek niekompetencji urzędników.


Oj, przykład do porównania jest świetny wręcz. Identycznie co z ograniczeniami, jest z kaskami i kamizelkami. [...]


W sumie masz rację. W przypadku tej drogi (DW579) sprawa jest tego rodzaju, że Struzik może zwracać środki z UE, jakie dostał na tę drogę. A gdyby do tego doszło, to mógłby się tam pojawić prokurator.

_________________
Zapraszam na blog: http://www.maciejrozalski.eu
i fotoblog: http://www.maciejrozalski.cal.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 11:11 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
Myślisz, ze jest na to szansa?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 11:20 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 29, 2009 7:20
Posty: 202
PMN76 napisał(a):
Myślisz, ze jest na to szansa?


Gdyby tam była ekipa ludzi na to zdecydowanych to myślę, że tak. Dla mnie jest za daleko, w dodatku nikogo tam nie znam.

_________________
Zapraszam na blog: http://www.maciejrozalski.eu
i fotoblog: http://www.maciejrozalski.cal.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 11:47 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
No właśnie.
Świadomość całkowitej bezkarności rozzuchwala :x
Droga 580 też była chyba wspomagana środkami z UE i na dobrą sprawę nie została nawet zakończona, a kasa popłynęła.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 12:03 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 29, 2009 7:20
Posty: 202
PMN76 napisał(a):
No właśnie.
Świadomość całkowitej bezkarności rozzuchwala :x
Droga 580 też była chyba wspomagana środkami z UE i na dobrą sprawę nie została nawet zakończona, a kasa popłynęła.


Dokładnie. Na DW579 nikt nie przestrzega ograniczenia bo i czemu ono, w np taki dzień jak dzisiaj, ma służyć? Jeśli ktoś, w taką pogodę, nie zauważy pieszego/rowerzysty i go zabije to znaczy, że nie powinien posiadać prawa jazdy. Obawiam się, że tambylcy sprawy nie będą drążyć bo uzyskali co chcieli - zakaz dla TIR i ograniczenie prędkości. Co z tego, że iluzorycznie - ważne, że jest.

Drogą DW580 się zajmuję i np ostatnio dowiedziałem się od członka zarządu Mazowsza Szprendałowicza, że kupa uchybień jakich się dopuszczono na tej drodze to niedogodności a nie zagrożenie bezpieczeństwa ruchu i niedotrzymanie przepisów budowlanych.

Albo inna droga - powiatowa w mojej gminie. Ostatnio od starosty Żychlińskiego dowiedziałem się, iż "W przypadku braku pieszych na chodniku przy ul. Strzykulskiej rowerzyści mają do dyspozycji całą jego szerokość czyli 2,5m więc jest spełniona szerokość ścieżki rowerowej dwukierunkowej, która według zapisu zawartego w pkt. 2 ust. 1 §47 Rozporządzenia […] wynosi 2,0m". Ciąg ma szerokość 2,5m i dopuszczono na nim dwukierunkowy ruch pieszych i rowerów po całej szerokości. Pomijam, że facet nie widzi różnicy między chodnikiem a DDPiR.

Obaj wymienieni panowie oczywiście chcą by ich traktować poważnie :).

_________________
Zapraszam na blog: http://www.maciejrozalski.eu
i fotoblog: http://www.maciejrozalski.cal.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 14:51 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
Monty B. Ike napisał(a):
W GW akurat nie pracowałem.

W ilu redakcjach motoryzacyjnych pracowałeś? :)
Bo ja w trzech przez 8 lat + przez 20 współpracowałem z pismem prowadzącym dział motoryzacyjny. I swoje widziałem.
A co do koncernów -- to nie jest żaden spisek. To jest po prostu biznes.


No właśnie - nie przenoś doświadczeń z kolorówki na "Wyborczą". Ja pracowałem w GW, teraz od lat pracuję w kolorówce - nie w tytule motoryzacyjnym, ale blisko :) Różnice są fundamentalne.

Zresztą, nawet w kolorówce nie jest tak, że reklamodawcy mają pełny wpływ na treści. Ja np. mogę zostać poproszony przez dział reklamy, żeby wyroby jakiejś firmy po prostu uwzględnić w jakimś zestawieniu. Ale zapewniam cię, że jeśli zechcę napisać w materiale o rowerach o tym, że jeżdżenie autem to stanie w korkach, smrodzenie, koszmarne wydatki i w dodatku zupełnie niemodna rzecz, to nikt mi tego nie zabroni, chociaż firmy motoryzacyjne są jednym z głównych klientów mojego tytułu, a ja regularnie bywam zapraszany na ich eventy.

I gwarantuję ci, że obsesja Kublika nie jest warunkowana takim prymitywnym wpływem zewnętrznym. Naprawdę, nie upraszczajmy świata :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 15:22 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): N mar 21, 2010 18:31
Posty: 14
@Raffi:

Czytaj, proszę, ze zrozumieniem.
Na stronie, którą reprezentuję domagamy się noszenia elementów odblaskowych przez pieszych, nie zaś przez rowerzystów. Mimo to odpowiem na twoje pytania.

Cytuj:
Z ubrania rowerowego mam np koszulkę kolarską i kurtkę kolarską. Obie mają wszyte odblaski, tej samej jakości co kamizelka, też 3M. Nawet lepsze są moje ciuchy od kamizelki, odblaski mają też są na rękawach, więc widać jak sygnalizuję zamiar skrętu, czego kamizelka nie daje.
Do tego rower mam obklejony odblaskową folią, bardzo dobrą, bo taką samą jak masz na znakach na autostradzie (widoczna z 800m). Wytłumacz mi po co mam zakładać odblaski na odblaski?


Nad cytatem (a także na stronie i wielokrotnie na tym forum) napisałem, że chodzi o elementy odblaskowe, nie o kamizelki. Jeżeli zatem masz odblaski wszyte w koszulkę kolarską, to wystarczy. Obojętne mi jest, czy jest to koszulka, kamizelka, opaska, naklejka, cokolwiek. Ważne, że jesteś widoczny.

[swoją drogą fajnie, że masz odblaski w odzieży i na rowerze - naprawdę, doceniam to. :) ]

Cytuj:
Prawdę mówiąc to nie wiem. Powiedz mi ilu. I na podstawie jakich badań to wiesz. I na jakiej próbie to było badane.


Ja też nie wiem i przyznaję, że to tylko spekulacje. O ile mi wiadomo nikt nie przeprowadził dotychczas takich badań. Zastanawiające może być jednak to, ilu kierowców jeździ po niemieckich autostradach >200km/h (w Niemczech na autostradach nie ma ograniczeń prędkości).
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie udzieliłem bezpośredniej odpowiedzi na Twoje pytanie, ale jak sam widzisz - nie brakuje takich, którzy jadą ile mogą, gdy tylko mogą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 23, 2010 21:02 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Co do czytania. Czytałem, ale akurat temat rowerów jest mi bliższy niż pieszych, stąd takie przykłady. Piesi mają w zasadzie podobne problemy z nieakceptowaniem odblasków, co rowerzyści. Też są potrącani głównie w dzień, w mieście, przy dobrej widoczności. Ba, w dodatku najczęściej giną... na pasach. I piesi też mają obrania sportowe i kurtki z odblaskami.

gajdka napisał(a):
Ja też nie wiem i przyznaję, że to tylko spekulacje. O ile mi wiadomo nikt nie przeprowadził dotychczas takich badań.


No właśnie. Ja jestem za tym, by zmianę przepisów wykonywać nie na podstawie spekulacji, czy innych tam obrzędów i wierzeń, a na podstawie twardych danych z badań. I to nie dotyczy tylko kasków, czy odblasków, ale wszystkich przepisów.

A u nas komuś się wydaje, że trzeba to, czy tamto zrobić i już wprowadza się obowiązek - i jak Polska długa i szeroka cały naród musi to robić, nawet gdy to totalnie bez sensu i nic nie daje. Tak się nie powinno tworzyć prawa. Najpierw badania problemu (na czym polega), później rozwiązania!

W podanym przykładzie pieszych, warto przeanalizować gdzie giną piesi, na co, dlaczego i z czyjej winy. Dopiero potem proponowac rozwiązania PRZYCZYN problemów.

gajdka napisał(a):
Zastanawiające może być jednak to, ilu kierowców jeździ po niemieckich autostradach >200km/h (w Niemczech na autostradach nie ma ograniczeń prędkości).


Korekta. W Niemczech ostało się jeszcze kilka, dość nielicznych fragmentów autostrad bez ograniczeń prędkości. Reszta ma je ustanowione znakami.
Niemcy powoli, raczkiem, wycofują się z tego braku ograniczeń. Po prostu obecne auta osobowe są na tyle szybkie, że mózg ludzki nie jest w stanie za nimi nadążyć i ludzie, nawet na bezpiecznych drogach się po prostu zabijają. No i zauważono, że wraz z prędkością rośnie sobie po cichutku energia kinetyczna. Rośnie w kwadracie prędkości, a więc 2x szybciej = 4x bardziej tragiczne w skutkach zderzenie.


gajdka napisał(a):
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie udzieliłem bezpośredniej odpowiedzi na Twoje pytanie


Zdaje sobie sprawę, zdaje.

gajdka napisał(a):
ale jak sam widzisz - nie brakuje takich, którzy jadą ile mogą, gdy tylko mogą.


Gdy są ograniczenia, tez duża część z nich jedzie tyle ile może. Wyjdź na dowolną ulicę w mieście, czy trasę poza miastem i sprawdź ile osób faktycznie jedzie z dozwoloną prędkością.

Z resztą dlatego też jestem wielkim zwolennikiem regulowania prędkości aut nie znakami, a geometrią drogi - wyłukowaniami zakrętów, geometrią skrzyżowań, profilem jezdni, szerokością pasów ruchu i/lub poboczy, odpowiednią separacją kierunków ruchu, czy innymi rozwiązaniami. Nawet najbardziej niezdyscyplinowany kierowca mający znaki i przepisy w dupie, nie pojedzie 100km/h na łuku o promieniu 10m - na to nie pozwoli fizyka ;-)


Ale przechodząc na odblaski, bo odchodzimy od tematu - jestem gorącym zwolennikiem by zamiast mnożenia przepisów przez pączkowanie, raczej egzekwować te już istniejące. Na przykładzie rowerzystów (wybacz, że nie piesi, ale temat rowerzystów jest mi bliższy) - gdyby egzekwowano wymagane przepisami oświetlenie u rowerzystów i dozwoloną prędkość u kierowców, nie byłoby takiego problemu z tym, że rowerzysta nocą jest niewidoczny i trzeba go ubierać w kaski i kaftany.

W przypadku pieszych, wystarczyłoby egzekwowanie już dziś istniejących przepisów - chodzenie gęsiego poboczem po właściwej stronie, ustępowanie miejsca autom gdy się idzie po jezdni (tak, przepisy i o tym mówią, artykuł 11 PoRD!). Gdyby piesi to robili, a kierowcy dostosowywali prędkość i utrzymywali oświetlenie w dobrym stanie, to pieszy nawet zupełnie "ciemny" nie potrzebowałby odblasków. Ale nikt tego nie respektuje, więc tworzymy kolejne przepisy, zapewne równie martwe jak obecne.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 119  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL