Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn lut 08, 2010 18:12 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
W wątku: parkowanie w śródmieściu pojawilo się kilka postów na temat parkowania na torowisku, ale chyba warto zająć się tym w osobnym wątku i napisać parę pism...

1. do Tramwajów Warszawskich, żeby sądzili się z kierowcami o odszkodowania. Przy założeniu, że nie da się zupełnie zapobiec takiemu parkowaniu, powinien być jakiś "cennik", wg którego dałoby się szybko ustalić kwotę (np. za minutę postoju jednego tramwaju 500zł (w godzinach szczytu cenę mnożymy x 2) i procedura motywująca delikwenta do szybkiej wpłaty. Docelowo nie powinna to być sprawa sądowa - procesy trwają zbyt długo, żeby taki sposób karania kierowców był skutecznym straszakiem przed nieprawidłowym parkowaniem.

2. do ZTM, ZDM i ZMID, aby zaczęli stawiać słupki, wysokie krawężniki, azyle we wszystkich miejscach, które grozi parkowanie na torowisku (np. Stalowa/Środkowa, Plac Zbawiciela, niektóre przystanki itp).

3. Do Straży Miejskiej, żeby NATYCHMIAST wzywali holownik i jednocześnie szukali delikwenta. Oczywiście koszt wezwania holownika pokrywa kierowca, nawet jeśli przyjdzie przed przyjazdem holownika.

4. do prasy, żeby ich napuścić na urzędników. Może do Życia Warszawy, bo są cięci na HGW - szum w prasie na ten temat nie pozwoli odłożyć sprawy do szuflady, im większe i głośniejsze będą naciski, tym szybciej i porządniej się za to wezmą.

W Bydgoszczy już próbują coś z tym zrobić:

http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,7535118,Blokujesz_tory_tramwajowe__Slono_za_to_zaplacisz.html

Cytuj:
Blokujesz tory tramwajowe? Słono za to zapłacisz
Małgorzata Czajkowska
2010-02-07, ostatnia aktualizacja 2010-02-07 10:00

Miejskie Zakłady Komunikacyjne idą na wojnę z kierowcami, blokującymi trasę tramwajów. - Przez źle zaparkowane samochody tracimy pieniądze. Mandaty nie pomagają, więc będziemy domagać się odszkodowań w sądzie - zapowiada szef MZK Paweł Czyrny

Motornicza Anna Pawłowska w piątek siedziała za sterami "jedynki". Po godz. 11 razem z pasażerami utknęła na prawie pół godziny na ul. Gdańskiej, na wysokości pl. Wolności. Zaparkowany samochód uniemożliwił jej przejazd.

- To się zdarza codziennie, zwłaszcza na ul. Gdańskiej i Chodkiewicza - denerwuje się. - Kierowcy nie mają żadnej wyobraźni, nie wspominając już o współczuciu dla tych, którzy muszą korzystać z komunikacji miejskiej i zazwyczaj czekają już wcześniej na przystankach.

Drogę zatarasowało zaparkowane na ulicy, tuż przy torach mitsubishi pajero. Motornicza wyszła z tramwaju ocenić, czy się zmieści. Ostatecznie nie zdecydowała się ruszyć. Już po chwili za prowadzoną przez nią "jedynką" ustawiały się kolejne tramwaje. - W takich sytuacjach zawsze postępuję zgodnie z naszą procedurą: kontaktuję się z naszym dyspozytorem, on zawiadamia strażników miejskich, a ci z kolei po numerach rejestracyjnych próbują odnaleźć właściciela wozu, a jeśli wymaga tego sytuacja - zamawiają lawetę - opowiada.

Straż miejska potwierdza: - Tego typu prośby o pomoc wpływają do nas każdego dnia, niezależnie, czy to akurat lato, czy zima. Traktujemy te zgłoszenia priorytetowo, wiedząc, że ludzie czekają - mówi Adam Dudziak, naczelnik referatu do spraw dzielnic.

Po wielu minutach czekania irytuje się już nie tylko motornicza, ale i pasażerowie "jedynki". - Przejedź pani, jak to cacko się trochę zarysuje, to właściciel zapamięta, że tak robić nie wolno - podpowiadają.

Pawłowska rozkłada ręce: - Musiałabym zapłacić z własnej kieszeni za uszkodzenie tramwaju i samochodu. Nie stać mnie na taką złośliwość.

Mija prawie pół godziny, gdy zjawia się kobieta, do której należy terenówka. Jest zdziwiona całą sytuacją. - Zostawiłam samochód tylko na chwilę, myślałam, że się zmieszczę. Wybiegłam na krótkie zakupy - tłumaczy.

Zanim przestawi auto, czeka ją mandat od straży miejskiej: 100 zł i jeden punkt karny. I tak ma szczęście. Kierowca mercedesa, który zablokował ul. Gdańską godzinę później, stracił prawie 500 zł, bo jego auto zostało odholowane. Trzecia podobna sytuacja zdarzyła się w piątek przed godz. 17, w pobliżu radia PiK. Drogę zatarasował kolejny mercedes. - Ludzie wracają z pracy i muszą godzinę kwitnąć w tramwaju - żalił się jeden z pasażerów, który zadzwonił do redakcji. - Mandaty powinny być wyższe, wtedy może kierowcy przestaliby wreszcie blokować przejazd.

Zgadza się z nim szef MZK Paweł Czyrny: - Mandaty to za mało. Gdy tramwaj stoi, my tracimy pieniądze. Muszę dbać o interes mojej firmy - mówi. - Na ul. Gdańskiej i Chodkiewicza, gdzie takie sytuacje zdarzają się najczęściej, kursują aż cztery linie tramwajowe. To prawie połowa naszego składu. Stojący tramwaj blokuje przejazd innym, ludzie stoją na przystankach i na nas narzekają, sądząc, że spóźnienia są z naszej winy. Rozkład jazdy i terminy leżą na całego. Po takim ekscesie trzeba wielu godzin, aby tramwaje zaczęły jeździć zgodnie z rozkładem jazdy - opowiada.

Jak twierdzi Czyrny, przez kierowców jego firma straciła w ubiegłym roku kilkadziesiąt tysięcy złotych. - Musimy odzyskać te pieniądze. Jeśli kierowcy sami nie uregulują długów, kierujemy sprawy do sądu - zapowiada.

- Długi przestój z powodu zatarasowania trasy przez samochód może kosztować kierowcę nawet tysiąc złotych - oblicza Andrzej Wodyński, dyrektor do spraw ekonomiczno-finansowych w MZK. - Najpierw wyliczam straty przychodów spółki z tytułu niewykonania planowanych wozokilometrów i obciążam tym kierowcę. Notę obciążeniową wysyłamy pocztą. Jeżeli kierowca dobrowolnie nie ureguluje długu, wszczynamy postępowanie egzekucyjne przed sądem - ostrzega.

- MZK działają zgodnie z prawem. Jeżeli kierowca utrudnia im wykonywanie obowiązków i firma z tego tytułu ponosi straty, to ma prawo ubiegać się o odszkodowanie - komentuje bydgoski mecenas Edmund Dobecki. - Najpewniej kierowcy będą musieli zapłacić.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 08, 2010 20:21 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz wrz 06, 2007 19:35
Posty: 302
Lokalizacja: Bemowo
Bardzo dobry pomysł. Na stronie TW jest cennik wynajmu tramwajów. Może właśnie w oparciu o niego dałoby się ustalić cennik blokowania torów ? :) Np. wynajem dwuwagonowego składu kosztuje 600 zł/h czyli 10 zł/min. A 'wynajęcie' przymusowe powinno być przecież ze 4x droższe niż legalne ? :)

Warto zauważyć, że koszt rósłby prawie w postępie geometrycznym, bo najpierw stoi 1 tramwaj, ale za chwile blokuje się następny, i jeszcze następny... Czyli np. na Nowowiejskiej są 3 kursy/10 minut, to licząc tym sposobem za 10 minut można by 'zarobić' 800 PLN.

Można też liczyć za przymusowe skierowanie kolejnych składów na nieplanowany objazd. Np. przez kolejne 10 minut nie dość że następne 800 PLN, to jeszcze +7200 zł za to że następne 3 składy musiały przymusowo pojechać np. do Wilanowskiej i straciły na tym po godzinie.
(3 składy * 600zł/h * 4['współczynnik przymusowości']

Nie mówiąc już o tym, że rozregulowuje się rozkład na całej linii, ludzie się wkurzają na przystankach, motorniczy być może musi w tym dniu dłużej pracować, być może muszą wyjechać dodatkowe brygady na dalszy odcinek trasy itd. Jakby to dokładnie policzyć to astronomiczne koszty mogą wyjść. W tej sytuacji to nawet w interesie tych blokujących powinno być żeby ich straż miejska jak najszybciej odholowała :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 4:13 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
MB napisał(a):
Jakby to dokładnie policzyć to astronomiczne koszty mogą wyjść.


Tego się nie da ;-) dokładnie policzyć i nie należy nawet próbować.

Jeśli udałoby się takie "dobrowolne" odszkodowanie urzeczywistnić (a jak nie chce, to do sądu - i wtedy można spróbować szacować rzeczywiście poniesione koszty, może nawet łącznie ze społecznymi) to jego wysokość powinna być wyliczana wg łatwego wzoru jedynie na podstawie rozkładu i liczby tramwajów mających przejechać przez zablokowany odcinek w określonym czasie. Podstawa wyliczenia musi być prosta i trudno kwestionowalna.

Edit: w zasadzie to... taki cennik już jest... I bynajmniej nie jest to nazbyt mała opłata.

Cytuj:
3. opłata dodatkowa za spowodowanie zatrzymania lub zmiany trasy środka transportowego bez uzasadnionej przyczyny 450,00 zł

Teraz tylko wziąć to i konsekwentnie obciążać za każdy jeden tramwaj nie mogący przejechać w czasie zdarzenia. Podejść do tabliczki z rozkładem i policzyć: od tej do tej godziny.

MB napisał(a):
W tej sytuacji to nawet w interesie tych blokujących powinno być żeby ich straż miejska jak najszybciej odholowała :)


Tak! Wysokość powinna być dotkliwa, ale nie na tyle żeby zrażony nią delikwent próbował się procesować. Ach, jakby tak któregoś dnia ktoś wytoczył proces SM, że nie odholowała sprawnie jego fury i naraziła go na koszta... :-D

Moim marzeniem jest, żeby pasażerowie sprzeciwili się notorycznemu nieprzestrzeganiu rozkladów jazdy - żądajac po prostu, sądownie, odszkodowań i zwrotów za bilety. W Warszawie zdarzają się takie przypadki:

Cytuj:
Na przystanku Metro Marymont motorniczy nakazał opuścić wagony. Awaria? Nie. – Zawracamy do centrum – ogłosił motorniczy. Wściekli pasażerowie musieli czekać na kolejną „17”. Jednak następne dwa tramwaje także kończyły trasę przy Marymoncie. – Na przystanku tłoczyło się kilkadziesiąt osób.
(...)
Przedstawiciele Tramwajów potwierdzają, że motorniczowie otrzymali polecenie zawracania na pętli przy Marymoncie. – Gdy tramwaje są opóźnione, wprowadzamy sterowanie bezpośrednie tak, aby jak najszybciej włączyć się w rozkładowy czas jazdy – mówi Michał Powałka, rzecznik Tramwajów.


i... nic się nie dzieje. Jakiś paszkwil w ŻW, ludzie pokrzyczą coś tam (nie rozumieją zawiłości tajników rozkładu...). Absolutnie zero reperkusji. A gdyby były, to automatycznie przewoźnik miałby motywację, by "ściągać swoje" z faktycznych winowajców zatorów.

Bo dlaczego motorniczy ponosi (finansową) odpowiedzialność za opóźnienia przed pracodawcą, a ZTM przed klientem już nie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 10:07 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Motorniczy ani kierowca nie są obciążani finansowo za opóźnienia. Przynajmniej w Warszawie. Za przyjazd przed czasem - owszem - ale nie za opóźnienia.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 12:24 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Wt mar 24, 2009 20:02
Posty: 21
Lokalizacja: Warszawa Śródmieście
pduncz napisał(a):
Cytuj:
Na przystanku Metro Marymont motorniczy nakazał opuścić wagony. Awaria? Nie. – Zawracamy do centrum – ogłosił motorniczy. Wściekli pasażerowie musieli czekać na kolejną „17”. Jednak następne dwa tramwaje także kończyły trasę przy Marymoncie. – Na przystanku tłoczyło się kilkadziesiąt osób.
(...)
Przedstawiciele Tramwajów potwierdzają, że motorniczowie otrzymali polecenie zawracania na pętli przy Marymoncie. – Gdy tramwaje są opóźnione, wprowadzamy sterowanie bezpośrednie tak, aby jak najszybciej włączyć się w rozkładowy czas jazdy – mówi Michał Powałka, rzecznik Tramwajów.


i... nic się nie dzieje. Jakiś paszkwil w ŻW, ludzie pokrzyczą coś tam (nie rozumieją zawiłości tajników rozkładu...). Absolutnie zero reperkusji. A gdyby były, to automatycznie przewoźnik miałby motywację, by "ściągać swoje" z faktycznych winowajców zatorów.

Bo dlaczego motorniczy ponosi (finansową) odpowiedzialność za opóźnienia przed pracodawcą, a ZTM przed klientem już nie?


W autobusach nazywa się to tryb SB.

Co do karania za stanie na torowiskach. Kierowca samochodu powinien zapłacić za tak zwany niezrealizowany kurs.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 15:07 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Po staweczce chyba najłatwiej policzyć. Przewoźnicy mają płacone od wozokm. W autobusach stawka wynosi on od 4,5 do prawie 10zł zależnie od rodzaju autobusu za każdy przejechany kilometr. W tramwajach to około 30zł OIDP. Za nieprzejechane kilometry nie dostają tych pieniędzy (co w sumie oczywiste).

Wystarczy sprawdzić o ile trzeba było skrócić trasę danej linii, albo ilu km kursu nie zrobił skład (-y), który został zablokowany. Przemnożyć przez typ i liczbę pojazdów. Góra kilka minut sprawdzania na mapie i w rozkładzie.
Później jeszcze kilka minut liczenia (albo mniej, bo dość prosto do tego zrobić sobie prosty arkusz wyliczający stratę automatycznie). I ma się czarno na białym stratę przewoźnika, pieniądze których faktycznie nie dostał za kursy.

I tym obciążać kierowcę parkującego bez pomyślunku.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 21:18 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz wrz 06, 2007 19:35
Posty: 302
Lokalizacja: Bemowo
Cytuj:
3. opłata dodatkowa za spowodowanie zatrzymania lub zmiany trasy środka transportowego bez uzasadnionej przyczyny 450,00 zł


Tak, tylko zastanawiam się, czy przyblokowanie tramwaju można pod to podciągnąć. Tzn. chodzi mi o to że taryfa i regulamin ZTM obowiązuje pasażera, a więc tego kto zawarł umowę przewozu wsiadając do tramwaju czy autobusu. Jak pociągniesz dla zabawy za hamulec bezpieczeństwa to wtedy płacisz (nie wyobrażam sobie tylko jak pasażer może zmienić trasę środka transportu?) Właściciel takiego samochodu wówczas nie jest pasażerem. Nie wiem czy to Rada Warszawy nie musiałaby wydać jakiejś osobnej uchwały bo przepisy ZTM to zdaje się mogą obejmować tylko to co się dzieje w środkach komunikacji miejskiej.

Konkretna uchwała w tej sprawie byłaby chyba najlepszym rozwiązaniem, bez konkretnej podstawy prawnej może być ciężko, tym bardziej, że, jak przypuszczam, blokujący tramwaje to zwykle typ takiego wszystkowiedzącego buraka, który będzie się za każdym razem procesował, a w swoim zachowaniu nie zobaczy niczego niewłaściwego ("jak ktoś jedzie tramwajem to widocznie mu się nie spieszy" albo w ogóle "sama biedota jeździ tramwajami, sami bezrobotni i emeryci to im się nie spieszy")

A swoją drogą to jak poczytać ten regulamin przewozowy to tam w sumie są same obowiązki pasażera, a żadnych jego praw i obowiązków przewoźnika. Ja muszę kupić bilet, nie śmiecić, założyć psu kaganiec, pokazać bilet do kontroli itd. a oni w zamian nawet mi nie gwarantują że tramwaj dojedzie tam gdzie powinien.

Cytuj:
Cytat:
Na przystanku Metro Marymont motorniczy nakazał opuścić wagony. Awaria? Nie. – Zawracamy do centrum – ogłosił motorniczy. Wściekli pasażerowie musieli czekać na kolejną "17". Jednak następne dwa tramwaje także kończyły trasę przy Marymoncie. – Na przystanku tłoczyło się kilkadziesiąt osób.
(...)
Przedstawiciele Tramwajów potwierdzają, że motorniczowie otrzymali polecenie zawracania na pętli przy Marymoncie. – Gdy tramwaje są opóźnione, wprowadzamy sterowanie bezpośrednie tak, aby jak najszybciej włączyć się w rozkładowy czas jazdy – mówi Michał Powałka, rzecznik Tramwajów.

i... nic się nie dzieje. Jakiś paszkwil w ŻW, ludzie pokrzyczą coś tam (nie rozumieją zawiłości tajników rozkładu...). Absolutnie zero reperkusji. A gdyby były, to automatycznie przewoźnik miałby motywację, by "ściągać swoje" z faktycznych winowajców zatorów.


No właśnie - powinno być jasno powiedziane, że wsiadając do tramwaju "17" zawieram z przewoźnikiem umowę na dowiezienie mnie do pętli Twardowska. Jak wyrzucają mnie na Marymoncie to przewoźnik nie dotrzymał umowy i niech mi zwraca za bilet :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 23:20 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
MB napisał(a):
nie wyobrażam sobie tylko jak pasażer może zmienić trasę środka transportu?


Np za pomocą kija bejsbolowego. Widziałem już takie przypadki. I przypadki, gdy autobus zmieniał trasę pod szpital lub komendę. Naprawdę w zbiorkomie zdarzają się takie rzeczy, które się nawet dyspozytorom nie śniły ;-)

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 09, 2010 23:31 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
MB napisał(a):
Tzn. chodzi mi o to że taryfa i regulamin ZTM obowiązuje pasażera, a więc tego kto zawarł umowę przewozu wsiadając do tramwaju czy autobusu. Jak pociągniesz dla zabawy za hamulec bezpieczeństwa to wtedy płacisz (nie wyobrażam sobie tylko jak pasażer może zmienić trasę środka transportu?) Właściciel takiego samochodu wówczas nie jest pasażerem. Nie wiem czy to Rada Warszawy nie musiałaby wydać jakiejś osobnej uchwały bo przepisy ZTM to zdaje się mogą obejmować tylko to co się dzieje w środkach komunikacji miejskiej.


Przepisy ZTM to w zasadzie uchwały Rady m.st. (inna sprawa, że są nimi głównie z nazwy). Pytanie, czy - i na jakiej podstawie - uchwała Rady może nakładać opłaty na kierowców indywidualnych blokujących pojazdy ZTM.

Problem jest taki, że ta opłata (i w uchwale Rady, i w Ustawie) nazywa się "dodatkowa" (do opłaty za przejazd). Jednak nijak nie pasuje charakterem do innych "opłat dodatkowych". Ktoś mądry powinien rozstrzygnąć, kogo może dotyczyć.

[ Nie znalazłem innych przesłanek, że opłata taka koniecznie dotyczy pasażera
UPDATE: Znalazłem. Rozporządzenie wykonawcze mówi o zatrzymaniu "spowodowanym przez podróżnego"
UPDATE 2: tylko że to Rozporządzenie nie dotyczy pojazdów ZTM! (na podst. Art. 34a 2. Ust. PP) Ich dotyczy uchwała Rady m.st., a w niej... nie jest wyszczególnione(!) przez kogo ma być spowodowane zatrzymanie. Zatem może coś jeszcze z tego będzie? ].

MB napisał(a):
A swoją drogą to jak poczytać ten regulamin przewozowy to tam w sumie są same obowiązki pasażera, a żadnych jego praw i obowiązków przewoźnika.


Ustawa Prawo Przewozowe jest taka sama - poza ogólnikami chyba jedyne, co przewoźnik zapewnia zainteresowanym to bezpłatny wgląd do obowiązujących go przepisów przewozowych...

MB napisał(a):
No właśnie - powinno być jasno powiedziane, że wsiadając do tramwaju "17" zawieram z przewoźnikiem umowę na dowiezienie mnie do pętli Twardowska. Jak wyrzucają mnie na Marymoncie to przewoźnik nie dotrzymał umowy i niech mi zwraca za bilet :)


Ustawa ma liczne punkty dotyczące dochodzenia praw wynikających z umowy:

Cytuj:
Art. 7 Przewoźnik jest zwolniony od obowiązku przewozu, jeżeli: 1) zachodzą uniemożliwiające przewóz okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć ani zapobiec ich skutkom
Art. 14. 1. Przewoźnik jest obowiązany do zapewnienia podróżnym odpowiednich warunków bezpieczeństwa i higieny oraz wygody i należytej obsługi.
Art. 18 1. Jeżeli przed rozpoczęciem przewozu lub w czasie jego wykonywania zaistnieją okoliczności uniemożliwiające jego wykonanie zgodnie z treścią umowy, przewoźnik jest obowiązany niezwłocznie powiadomić o tym podróżnych oraz zapewnić im bez dodatkowej opłaty przewóz do miejsca przeznaczenia przy użyciu własnych lub obcych środków transportowych (przewóz zastępczy). (uwaga: casus Marymont! opóźnienia nie uniemożliwiają kursowania po całej trasie i nie uzasadniają "wypadnięcia" trzech pod rząd tramwajów. Zatem ten punkt nie ma zastosowania - takie działanie to zwykłe naruszenie umowy przewozu).

Art. 62. 2. Przewoźnik odpowiada za szkodę, jaką poniósł podróżny wskutek opóźnionego przyjazdu lub odwołania regularnie kursującego środka transportowego, (tu uwaga: nie tylko wtedy, gdy szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika - tak było do 2008, ale Trybunał uchylił to jako niekonstytucyjne :-)
Art. 75. 1. Dochodzenie roszczeń w postępowaniu sądowym na podstawie ustawy lub przepisów wydanych w jej wykonaniu przysługuje uprawnionemu po bezskutecznym wyczerpaniu drogi reklamacji (...) 3. Roszczenia przeciwko przewoźnikowi przysługują: 1) z tytułu umowy przewozu osób (...)
Art. 83. 1. Jeżeli wskutek zwłoki w przewozie powstała szkoda inna niż w przesyłce, przewoźnik jest obowiązany do zapłacenia odszkodowania do wysokości podwójnej kwoty przewoźnego (uwaga: ten to artykuł można czytać jako dotyczący jedynie przewozu towarów).


Wyboldowałem fragmenty które uważam za kluczowe.

To oczywiście tylko taki mój amatorski, wstępny przegląd przepisów. Nie znam żadnego orzecznictwa w podobnych sprawach, nawet nie wiem czy takowe istnieje (tj. czy znalazł sie już ktoś na tyle uparty, żeby w sytuacji jak na Marymoncie zawalczyć o swoje 2,80zł? ;-)

Ciekawe, czy jakby pasażerowie wysadzeni na Marymoncie pozamawiali taksówki, to rachunki za nie dałoby się objąć terminem "poniesionej szkody" :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 15, 2010 19:59 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Przelała się czara goryczy - dziś między 16.30 o 19.00 na skrzyżowaniu Stalowej i Środkowej TRZYKROTNIE(!) przez samochody tramwaje miały opóźnienie - najpierw o 16.30 był dzwon i niedałosię usunąć samochodu z torowiska (pół godziny stali, gadali przez komórkę, wzywali karetkę itd, po czym komuś (jak to się stało?) przyszło do głowy, że może jednak da się usunąć ten samochód? No i przesunęli... Chwilę później pan dostawca lekarstw do apteki przyjechał transitem i zaparkował ukośnie wystając na torowisko - 5 minut siedział w aptece zanim przyszło mu do głowy sprawdzić dlaczego ten tramwaj tak dzwoni i na koniec od 19.20 do 19.55 ktoś blokował tramwaj na Środkowej.

Zrobiłem zdjęcia, dziś/jutro wrzucę propozycję pisma i wtedy poproszę o uwagi.
Na pewno napiszę do Tramwajów Warszawskich, ale napisałbym chyba tez do Straży Miejskiej i
do Prezydent - gdyby natychmiast odholowywano takie samochody, byłoby dużo mniej kłopotów.

Jeśli już macie jakieś konkretne propozycje, to piszcie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL