Rozumiem, że nikt z naszej ekipy tego jeszcze nie dostrzegł. O mało co nie spadłem z fotela gdy przeczytałem za redaktorem Konradem Majszykiem, wyniki pomiarów, jakie po remoncie torowiska na Marszałkowskiej (od Pl. Unii Lubelskiej-Pl. Zbawiciela) zrobiono.
Jak można zrobić remont, zrobić go tak nieudolnie by poziom hałasu wzrósł?
cyt.:"hałas osiąga 60 decybeli i jest wyższy niż przed remontem w 2006 roku. Tramwajarze tłumaczą to „efektem studni” – dźwięk odbija się od kamienic."
Wypowiedzi przy tym, znanego urbanisty Krzystofa Domaradzkiego o braku ścieżki rowerowej i zagrożeniu jakim niesie rower na Krakowskim Przedmieściu są niczym!
Przecież "inżyniery" projektując remont miały świadomość efektu studni! Wykazać się taką nieudolnością, brakiem wizji i IGNORANCJĄ w stosunku do mieszkańców można tylko w Warszawie!
A teraz zachodzi jeszcze obawa, że podobnie "inżyniery" spaprały sprawę na Alejach Jerozolimskich. Dodam tylko, że bez niezależnego audytu i tak wyniniki TW będą mało wartościowe.
Kompromitacja za kompromitacją, jak potem mieszkańców przekonywać do przyjaznego transportu szynowego?
Do władz firmy Tramwaje Warszawskie - co dalej z Wami będzie?
z pozdrowieniami
Czajnik
Pełny tekst z Rzepy tutaj:
Cytuj:
Tramwaje hałasują po remoncie torów?
Konrad Majszyk 19-11-2007, ostatnia aktualizacja 19-11-2007 00:41
Szefowie Tramwajów Warszawskich drżą w obawie o wyniki badań drgań po remoncie torów w Al. Jerozolimskich. Według informacji „Rz” hałas się nie zmniejszył. Z tego powodu może być zagrożona dotacja z UE.
Wyniki powinny być znane już w piątek, ale w ostatniej chwili tramwajarze odmówili ich ujawnienia.
– Potrzebujemy jeszcze kilku dni na porównanie danych. Odczyty różnią się znacznie od siebie w zależności od prędkości czy typu taboru – powiedział „Rz” odpowiedzialny za próby Wojciech Oleksiewicz z Tramwajów Warszawskich.
Jak ustaliliśmy, wyniki nie są jednoznaczne. W niektórych przypadkach badacze nie stwierdzili oczekiwanego obniżenia poziomu hałasu i drgań.
Pomiary zostały przeprowadzone po raz pierwszy w maju, a później w październiku – po zakończeniu przez firmę ZUE Kraków remontu torów w Al. Jerozolimskich.
Wyniki miały posłużyć udowodnieniu celowości i efektywności inwestycji. A to jest z kolei potrzebne, żeby Warszawa dostała z Brukseli zwrot 40 proc. kosztów: remontu torów i podstacji, zakupu taboru oraz systemu informacji pasażerskiej (łączne wydatki to ponad 200 mln zł).
Do badań tramwajarze nie zatrudnili niezależnej instytucji zewnętrznej. Wykonywali je pracownicy Tramwajów Warszawskich.
To może być kolejna wpadka Tramwajów Warszawskich z wyciszaniem torowiska. Między pl. Zbawiciela a pl. Unii Lubelskiej hałas osiąga 60 decybeli i jest wyższy niż przed remontem w 2006 roku. Tramwajarze tłumaczą to „efektem studni” – dźwięk odbija się od kamienic.
Źródło : Rzeczpospolita
http://rp.pl/artykul/70145.html