Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94 ... 119  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz lut 28, 2013 20:58 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn lip 09, 2007 14:29
Posty: 116
Lokalizacja: Warszawa, Praga Północ
Kolejny przykład jak szerokość drogi wpływa na myślenie.

Tym razem radny z Białołęki pisze:

Praktyka łatania dziury budżetowej pieniędzmi z kieszeni kierowców jest już w Polsce powszechnie stosowana, dotknęła ona również mieszkańców Warszawy. Oczywiście, każdy się zgodzi, że należy zwiększać bezpieczeństwo na naszych drogach; jest to jednak temat zdecydowanie bardziej złożony i wymaga ambitniejszych działań, niż tylko ograniczanie prędkości i stawianie fotoradarów, gdzie popadnie.

Bezpieczeństwo na drogach zależy od szeregu czynników, a do najważniejszych z nich należy infrastruktura. Doświadczenia krajów odnotowujących duże sukcesy w poprawie bezpieczeństwa na drogach, np. Holandii, pokazują, że aby uzyskać trwałe efekty, należy skoncentrować się przede wszystkim na projektowaniu infrastruktury uwzględniającej ludzkie ograniczenia – a więc takiej, gdzie elementy drogi są łatwo identyfikowalne, ruch drogowy jest przewidywalny, liczba skrzyżowań i miejsc potencjalnych kolizji jest ograniczona, a kierowca nie jest zmuszany do gwałtownych zmian prędkości. Fotoradary i „łapanie kierowców” za prędkość, stosowane w sposób sensowny, można uznać jedynie za element uzupełniający, a nie systemowe rozwiązanie.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że u nas zdecydowano się zastosować rozwiązania, które niewiele mają wspólnego ze zwiększeniem bezpieczeństwa, a powodują tylko irytację kierowców, utrudnienia ruchu i drenaż kieszeni. Jaki jest sens, aby na 3-pasmowej drodze, której przeciwległe pasy oddzielone są pasmem zieleni i barierkami, gdzie zamiast przejść dla pieszych są kładki, wprowadzać ograniczenie do 60 km/h… i ustawiać przy drodze policyjny radiowóz? Czy aby na pewno chodzi o bezpieczeństwo? Mowa tutaj o ulicy Jagiellońskiej na odcinku Trasa Toruńska – Rondo Starzyńskiego, z której korzystają nie tylko kierowcy z Białołęki czy Pragi. Tak restrykcyjne ograniczenie na takiej trasie to prawdziwy ewenement. Jeżeli tutaj można jechać zaledwie 60 km/h, to gdzie w Warszawie powinno się pozwalać na więcej? Kierowcy karani są mandatami za prędkości, które na takiej drodze powinny być czymś normalnym.

Razem ze stowarzyszeniem Inicjatywa Mieszkańców Białołęki, które reprezentuję, zwróciliśmy się do Inżyniera Ruchu m.st. Warszawy o zmianę organizacji ruchu na ulicy Jagiellońskiej na odcinku Trasa Toruńska – Rondo Starzyńskiego. Jagiellońska w tej części spełnia wszelkie normy, aby obowiązywało na niej ograniczenie do 80 km/h, o co wnioskowaliśmy.
Jednocześnie, aby nie było żadnych wątpliwości, że proponowana zmiana nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo, zawnioskowaliśmy również o obniżenie ograniczenia prędkości do 50 km/h w samej końcowej części Jagiellońskiej przy Rondzie Starzyńskiego, gdzie znajdują się jedyne na całej trasie przejścia dla pieszych. Obecnie na całym odcinku od Trasy Toruńskiej aż do Ronda Starzyńskiego, niezależnie, czy jest przejście dla pieszych, czy go nie ma, obowiązuje ograniczenie do 60 km/h, co oczywiście pozbawione jest sensu.[/b]

Takich bezsensownych przepisów jest więcej – chociażby na ulicy Modlińskiej. Wierzymy, że dzięki interwencjom mieszkańców, użytkowników dróg i władz samorządowych uda się zmusić odpowiedzialne instytucje do zmian, które sprawią, że poprawiać się będzie zarówno komfort jazdy, jak i bezpieczeństwo na drogach.

Piotr Basiński
radny Dzielnicy Białołęka
Inicjatywa Mieszkańców Białołęki
piotr.basinski@imb.waw.pl

http://www.ngp.pl/str/tekst3862.html

Zamierzam panu radnemu odpisać, ale na razie tylko niecenzuralne słowa mi przychodzą do głowy. :evil:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt mar 01, 2013 22:30 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Cytuj:
Zamierzam panu radnemu odpisać, ale na razie tylko niecenzuralne słowa mi przychodzą do głowy.


Zachęcam Cię, abyś poskromiła emocje i abyś - skoro masz zamiar odpisać - życzliwie i rzeczowo wytłumaczyła mu, że to nie ograniczenie prędkości jest głupie, tylko przekrój ulicy. :wink:

Facet dostrzega, że coś tu jest nie tak - profil drogi zachęca do dużo szybszej jazdy, niż ograniczenie. Jak ktoś nie jest zbytnio obyty z tematyką drogowniczą, uzna, że to znak jest "głupi", bo po prostu nie zna się na tym, jak przy pomocy projektu drogi można wpływać na prędkość.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So mar 02, 2013 13:03 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 20:03
Posty: 371
Lokalizacja: Służew
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... pedza.html

Progi zwalniające na dwupasmówce? Bo kierowcy pędzą

Michał Wojtczuk 02.03.2013 , aktualizacja: 01.03.2013 19:48



Drogowcy postanowili położyć progi zwalniające na al. Rzeczypospolitej. - Na dwujezdniowej i czteropasmowej reprezentacyjnej al. Wilanowa? - zdumiewają się mieszkańcy. Ratusz po interwencji "Gazety" obiecał się wycofać z tego pomysłu.




Półtorakilometrowa aleja jest przedłużeniem ul. Sobieskiego. To jedna z głównych arterii Miasteczka Wilanów. Jest jedną z nielicznych ulic w Warszawie, w których wytyczaniu brali udział urbaniści. Ukształtowano ją jako otwarcie widokowe podkreślające monumentalną skalę Świątyni Opatrzności. Jej jezdnie w niektórych miejscach mają nawet po cztery pasy ruchu. Pomiędzy jezdniami jest szeroki pas zieleni - to rezerwa na poprowadzenie w tym miejscu kiedyś w przyszłości linii tramwajowej :lol: .

Długa prosta ulica kusi kierowców. Lubią docisnąć tu pedał gazu, choć na Rzeczypospolitej obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/godz. Piesi nie czują się bezpiecznie. W lipcu pędzący aleją samochód śmiertelnie potrącił rowerzystę.



Mieszkańcy zaapelowali o postawienie świateł na skrzyżowaniu alei z ul. Oś Królewska. Ale drogowcy znaleźli inny sposób na uspokojenie ruchu. - W kwietniu ogłosimy przetarg na montaż progów zwalniających w sześciu miejscach na alei - mówi Karolina Gałecka, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich. Pomysłu nie konsultowano z urbanistami. - Bezpieczeństwo i życie ludzi jest ważniejsze - mówi rzeczniczka ZDM.

- Progi? Na dwujezdniowej i czteropasmowej reprezentacyjnej al. Wilanowa? Toż to bardziej absurdalne niż pomysł na rząd techniczny premiera Glińskiego - zdumiewa się Arkadiusz Rojek, mieszkaniec Wilanowa.

Czekając na tramwaje

Czemu progi, a nie światła, o które prosili mieszkańcy i które bardziej pasują do szerokiej miejskiej arterii? - Progi są tańsze - mówi Karolina Gałecka. Koszt położenia progów to kilkanaście tysięcy złotych, sygnalizatory kosztują około miliona złotych. Rzeczniczka ZDM przypomina jeszcze o planowanym tramwaju. - Kiedy będzie jeździć aleją, sygnalizację i tak trzeba by zmienić. Pieniądze by się zmarnowały.

Ale tramwaj dojedzie na Wilanów najwcześniej na początku przyszłej dekady. Czy milion złotych na rozwiązanie obowiązujące co najmniej sześć lat to dużo? - Pieniądze na progi znajdziemy, a na sygnalizację już nie. Poza tym sygnalizacja świetlna nie daje gwarancji bezpieczeństwa - mówi twardo rzeczniczka ZDM.

"Brak środków na wybudowanie sygnalizacji świetlnej nie usprawiedliwia stosowania rozwiązań absurdalnych" - napisali działacze Stowarzyszenia Mieszkańców Miasteczka Wilanów w liście do drogowców. Garbami w alei zdumiewają się także ks. Paweł Gwiazda, proboszcz Świątyni Opatrzności :shock: , i Agata Wiktorow-Sobczak z firmy deweloperskiej Polnord, do której należy większość gruntów na Polach Wilanowskich.

Rzeczniczka ZDM tłumaczy, że w progach będą dziury, dzięki którym miejskie autobusy nie będą podskakiwać. Ale przyznaje, że karetki jeżdżące aleją do szpitala Medicover mają inny rozstaw kół.

- Ruch na alei trzeba zwolnić, i to pilnie, zanim znów ktoś zginie - mówi Ludwik Rakowski, burmistrz Wilanowa. Ale on też nie chce progów. Nakłonił jednego z deweloperów do pokrycia kosztu zaprojektowania sygnalizacji świetlnej. Ale pieniędzy na budowę sygnalizacji dzielnica już nie ma.

O przyjrzenie się sprawie poprosiliśmy Jacka Wojciechowicza, wiceprezydenta miasta odpowiedzialnego m.in. za drogi. Zgodził się, że progi na al. Rzeczypospolitej byłyby pomyłką. Zalecił drogowcom wycofać się z przetargu na ich montaż. Obiecał, że znajdzie pieniądze na sygnalizację świetlną.

_________________
Walcz o połaczenie rowerowe Ursynowa i Służewca:
http://www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec
pisz wnioski do Burmistrza: burmistrz@mokotow.waw.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 05, 2013 13:51 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N kwi 03, 2011 21:10
Posty: 199
Ale co generalnie jest nie tak z progami na 4 pasmówce, bo nie rozumiem?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 05, 2013 15:01 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 20:03
Posty: 371
Lokalizacja: Służew
Nic, lepsze progi niż światła.
Nie tak to jest budowanie takich autostrad w mieście. I odkładanie budowy tramwaju.

_________________
Walcz o połaczenie rowerowe Ursynowa i Służewca:
http://www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec
pisz wnioski do Burmistrza: burmistrz@mokotow.waw.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 05, 2013 15:11 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
em c napisał(a):
Ale co generalnie jest nie tak z progami na 4 pasmówce, bo nie rozumiem?


Problem polega na tym, że wyglądają one na kompletny absurd i "szykanowanie" dla ludzi, którzy nie znają się na BRD, czyli dla znakomitej większości. Tym samym antagonizują użytkowników i zniechęcają do koncepcji uspokajania ruchu.

Oczywiście można powiedzieć, że to nieważne, bo będą spełniać swoją funkcję. Tyle tylko, że bez wątpienia ruch lepiej uspokajać tak, aby było skutecznie i nie spotykało się ze sprzeciwem ludzi, niż tak, aby było skutecznie i spotykało się ze sprzeciwem.

ZDM najwyraźniej nauczył się już, że progi są tanie i skuteczne, ale ciągle brakuje mu inwencji. Aleję RP (mówię na oko, oceniając po zdjęciach) można by przy pomocy małych prefabrykatów trochę przeesować, przemalować, coś przykombinować w każdym razie i tak uspokoić ruch.

Oczywiście, można też zbudować ulicę jak pas startowy i potem przywalić na niej progi (przynajmniej już chyba przestali stosować podrzutowe). Tylko naprawdę nie ma się co dziwić, że wkurzy się tym ludzi.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 05, 2013 20:47 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Korespondowałem trochę z autorem artykułu i jego głównym zarzutem jest, że progi zaburzyłyby oś widokową Al. Rzeczypospolitej. Próbowałem go przekonać, że światła zrobiłyby to w jeszcze większym stopniu, a progi mogą być w kolorze jezdni, oznakowane jedynie białymi paskami, ale chyba do końca go nie przekonałem.

Tak czy siak, nadal zachęcam do pisania do Wojciechowicza, by się wycofał z deklaracji świateł zamiast uspokojenia ruchu.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 05, 2013 21:05 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
że progi zaburzyłyby oś widokową Al. Rzeczypospolitej


Chyba z perspektywy żaby, albo leżącego na jezdni. Tych pierwszych pewnie już dawno tam niema, Ci drudzy pewnie jak już leżą, to są martwi. ;-)

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So mar 09, 2013 11:23 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Znowu pismacy szczują, czyli reklama Renault...
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosc ... 900218,324
Cytuj:
Kierowcy znów będą walczyć z rowerzystami?
Piątek, 8 marca (13:48)
Wraz z nadchodzącą wiosną na drogach będzie pojawiać się coraz więcej rowerzystów. Kierowcy muszą ponownie przyzwyczaić się do ich obecności, częściej spoglądać w lusterka i zachować większą ostrożność.
Natomiast rowerzyści powinni pamiętać, że zawsze lepiej wybierać mniej uczęszczane drogi i dla własnego bezpieczeństwa wychodzić z założenia, że kierowca samochodu go nie widzi. Obie strony muszą powstrzymać się przed niebezpieczną agresją.
Agresja z poczucia niesprawiedliwości
- Często agresja wobec rowerzystów związana jest z poczuciem niesprawiedliwości kierowców. Gdy oni stoją w korku, rowerzyści, łamiąc przepisy, bezkarnie manewrują między samochodami. Z drugiej strony, rowerzyści czują się ignorowani przez kierowców - wyjaśnia Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.
Rowerzyści powinni wybierać ulice o mniejszym ruchu samochodowym, zawsze sygnalizować skręty w prawo lub lewo, nie zapominać o kasku i oświetleniu roweru, gdy podróżują po zmroku.
Idealna byłaby sytuacja, gdyby ruch rowerowy był całkowicie odseparowany od dróg dostępnych dla samochodów. W Polsce jest coraz więcej ścieżek rowerowych, ale nadal większość rowerzystów jest zmuszona poruszać się po jezdni wraz z autami. Z całą pewnością jest to dla wielu z nich bardzo stresująca podróż. - Spokój, wyrozumiałość i przestrzeganie przepisów przez wszystkich użytkowników dróg to najlepsza recepta - mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault.
Niezwykle istotna podczas jazdy rowerem jest koncentracja i orientacja w ruchu ulicznym. Do tego niezbędna obserwacja otoczenia i wrażenia słuchowe. Jeśli rowerzysta rozmawia przez telefon lub słucha muzyki, może z opóźnieniem zauważyć niebezpieczeństwo. Badania wykazują, że w takiej sytuacji następuje wyraźny wzrost wskaźnika wypadkowości.
Warto znać przepisy

Chociaż karta rowerowa nie jest wymagana i rowerem może kierować każdy, to dla własnego dobra, dobrze jest zapoznać się z przepisami dotyczącymi ruchu rowerów.
Nie wszyscy rowerzyści wiedzą np., że nie wolno im przejeżdżać po przejściu dla pieszych, nie zawsze wolno również jeździć po chodniku. Za takie wykroczenia rowerzysta może zostać ukarany mandatem w wysokości 100 zł lub 50 zł, a nieznajomość przepisów nie stanowi żadnej wymówki.
Kwestia OC
Swoją drogą zadziwiać może podejście ustawodawcy do kwestii rowerzystów. Wsiąść na rower i wyjechać na drogę publiczną może każdy, w każdej chwili. Nie trzeba znać przepisów ani mieć wykupionego OC.
A przecież nietrudno sobie wyobrazić sytuację, że rowerzysta zajeżdża drogę kierowcy, który gwałtownie skręca, omija przeszkodę, ale traci panowanie nad samochodem i zatrzymuje się na latarni. Kto zapłaci w takiej sytuacji za naprawę? Kierowca - z własnej kieszeni lub własnego ubezpieczenia AC. A następnie zapłaci wyższą składkę...
Ciekawe jest również to, że o ile aktywni rowerzyści mieć OC nie muszą, to nieaktywne, nieużywane samochody, nawet takie, które cały rok stoją w zamkniętym garażu, już muszą być objęte ochroną ubezpieczeniową. Gdzie tu sens i logika?

Idealna byłaby sytuacja, gdyby ruch rowerowy był całkowicie odseparowany od dróg dostępnych dla samochodów -- myśl Adolfa H. wiecznie żywa...

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 26, 2013 15:31 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://raportdrogowy.interia.pl/news-rm ... nId,946637
Cytuj:
RMF24: Potrącił rowerzystę i rozbił luksusowe auto na latarni
Do groźnego wypadku doszło w Gdańsku.
Lamborghini kierowane przez 38-letniego mężczyznę wypadło z trasy, uderzyło w rowerzystę i zatrzymało się na latarni ulicznej.
Lamborghini wypadło z Alei Niepodległości. Kierowca, który jechał w kierunku Gdańska najpierw uderzył w rowerzystę, potem wbił się w słup oświetleniowy. Mężczyzna był zakleszczony w aucie przez kilkadziesiąt minut. Strażakom udało się wydostać go kilka minut po godzinie 12. 38-latek był przytomny. Ma liczne obrażenia, między innymi połamane nogi i ręce.
Rowerzysta, który do szpitala trafił wcześniej, również ma połamane nogi.
Kierowca mieszka na terenie Niemiec. Z policją i strażakami rozmawiał jednak po polsku.

Lamborghini kierowane przez 38-letniego mężczyznę wypadło z trasy, uderzyło w rowerzystę i zatrzymało się na latarni ulicznej.
Łojezu, panie, cud -- auto samo wypadło i uderzyło!

Jak mnie wzruszają te głąby dziennikarskie. Szczególnie, że bardziej ich interesuje cena auta, niż los rannego.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94 ... 119  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL