Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71 ... 119  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz lut 23, 2012 21:01 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Piękne jest jak został zakwalifikowany czyn kierowcy autobusu: napaść z użyciem pojazdu jako broni. To NIE BYŁ WYPADEK. Kierowcę traktowano jak kryminalistę ze spluwą w ręku - tylko taką większą, bo 25-tonową. To BARDZO POPRAWNA kwalifikacja czynu, której niestety w Polsce chyba nie zdarza się widzieć.

Swoją drogą, przypomina mi się stary filmik z Holandii:
http://youtu.be/YeJ-d86pKsw


W Zachodniej Europie generalnie dla road rage i piractwa drogowego nie ma ani pobłażania, ani społecznego przyzwolenia. Nie to co u nas, gdzie policjant gada, że nie wyobraza sobie by jechać 90km/h poza miastem:

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 24, 2012 8:13 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 20:03
Posty: 371
Lokalizacja: Służew
Ale to było w UK.

A w PL jak nie pomroczność jasna to:

http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosc ... _Mozg.html

Śmierć na przejściu dla pieszych. Kto zawinił? Mózg
Marek Mamoń

2012-02-23

Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał decyzję o umorzeniu postępowania wobec kierowcy, który na przejściu dla pieszych potrącił trzy osoby. Jedna z nich zmarła

Ten wyrok nie satysfakcjonuje ani pana Waldemara, który spędził w areszcie 8 miesięcy, ani tym bardziej poszkodowanych i ich bliskich. Teraz mają nikłe szanse na roszczenia odszkodowawcze od mojego klienta - skomentował czwartkowy wyrok mec. Lech Kasprzyk, obrońca 63-letniego Waldemara M.

"Zatkała mu się żyła w mózgu"

16 maja 2006 r. podczas porannego szczytu komunikacyjnego za wiaduktem kolejowym w al. Jana Pawła II kierowany przez Waldemara M. mercedes nagle zjechał z jezdni. Przez pas zieleni wjechał na chodnik, ominął wiatę przystankową i popędził w kierunku al. Armii Krajowej. Tam przejechał tory tramwajowe i na przejściu, gdy piesi mieli zielone światło, potrącił emerytkę, gimnazjalistkę i 49-letniego mężczyznę. Ciężko ranne kobiety trafiły do szpitala, mężczyzna zmarł. Mercedes zatrzymał się dopiero po przejechaniu około 200 m na latarni po drugiej stronie skrzyżowania. - Z tak irracjonalnym zachowaniem nie mieliśmy nigdy do czynienia - mówili potem śledczy. M. w chwili wypadku był trzeźwy, nie brał narkotyków, leków psychotropowych. Jako zawodowy kierowca z ponad 40-letnim stażem przejechał ponad milion kilometrów. Na osiem miesięcy trafił do aresztu tymczasowego. Nie przyznawał się do winy. Najpierw wyjaśniał, że wjechał na chodnik, bo w pięcioletnim mercedesie zablokowały się wszystkie mechanizmy, z hamulcami włącznie, i auto samo zaczęło przyspieszać. Biegły sądowy odkrył, że w sprowadzonym z Niemiec mercedesie C-200 cofnięto elektroniczny licznik, co mogło, choć nie musiało, zaburzyć pracę komputera i doprowadzić do niekontrolowanego przyspieszenia. Jednak z drugiej strony hamulec działał. Auto w końcu zbadano w Instytucie Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych Politechniki Krakowskiej. Tamtejsi specjaliści uznali, że tuż przed wypadkiem samochód jechał nie więcej niż 60 km na godz., miał sprawne układy mechaniczne oraz hamulce i kierowca miał możliwość zatrzymania samochodu. Pod warunkiem że był świadomy tego, co robi. Po opuszczeniu aresztu tymczasowego M. zaczął twierdzić, że tuż przed wypadkiem miał zanik pamięci, że "zatkała mu się żyła w mózgu".

Sąd Rejonowy w Częstochowie, przed którym toczył się proces, na wniosek obrońców powołał biegłych z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Po trzech latach od wypadku specjaliści z zakresu neurologii, psychiatrii i psychologii uznali, że M. mógł mieć chwilowy udar mózgu, a tym samym zanik pamięci w momencie wypadku. Po tej opinii sąd uznał niepoczytalność sprawcy i umorzył postępowanie. Oddalił też powództwo cywilne o odszkodowanie, którego domagała się wdowa po zmarłym mężczyźnie. Od wyroku odwołali się prokuratura i poszkodowani, w tym rodzina zmarłego w wyniku wypadku mężczyzny. Apelację złożył też Waldemar M., domagając się uniewinnienia. Podczas rozprawy przed sądem okręgowym przyznał, że siada za kierownicę samochodu. - Tak, jeżdżę. A co, mają mnie powiesić? Teraz tyle osób ma udary, że gdyby mieli nie siadać za kierownicę, mało kto by jeździł samochodem - odpowiadał na pytanie sądu. Z dokumentacji medycznej Waldemara M. wynika, że w 2008 roku skutki chwilowego udaru cofnęły się całkowicie.

Zdecyduje Sąd Najwyższy

W czwartek sąd okręgowy - jako niezasadne - odrzucił wszystkie apelacje, podtrzymując prawomocnie wyrok o umorzeniu postępowania z powodu niepoczytalności Waldemara M. w momencie wypadku. Sąd uznał, że w I instancji nie popełniono żadnego błędu w ocenie dowodów. Od czwartkowego wyroku przysługuje kasacja do Sądu Najwyższego. Poza poszkodowanymi chce tego także Waldemar M., by potwierdzić swoją całkowitą niewinność. Szanse ma nikłe, bo prawo wyklucza uniewinnienie przy umorzeniu postępowania sądowego wobec osoby uznanej za niepoczytalną w chwili popełnienia przestępstwa

_________________
Walcz o połaczenie rowerowe Ursynowa i Służewca:
http://www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec
pisz wnioski do Burmistrza: burmistrz@mokotow.waw.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 24, 2012 9:45 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Ok. Skoro takie coś się wydarzyło, tzn. że gość jest niezdolny z powodów zdrowotnych do kierowania pojazdami. Zawinił system nie wymagający ponawiania zaświadczeń lekarskich itp, ale i tak uważam, że sąd powinien podjąc taki wyrok, aby ktoś mogł sie ubiegac o odszkodowanie.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 29, 2012 9:38 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt lip 23, 2010 7:32
Posty: 57
Policja bezradna, pijanych kierowców coraz więcej
2012.02.29 05:05 PAP

Cytat z: moto.wp.pl/kat,1342,title,Policja-bezradna-pijanych-kierowcow-coraz-wiecej,wid,14290792,wiadomosc.html

Cytuj:
W 2011 r. policja zatrzymała 183 tys. nietrzeźwych kierowców. To o 17 tys. więcej niż rok wcześniej - alarmuje "Rzeczpospolita".

Mimo antyalkoholowych kampanii społecznych, coraz ostrzejszych policyjnych kontroli i surowszych kar za jazdę po pijanemu liczba kierujących po alkoholu w 2011 r. wzrosła o 10,6 proc. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w ubiegłym roku policja zatrzymała 183 tys. takich osób. - Wyłapujemy coraz więcej przypadków, które dotąd stanowiły ciemną liczbę - mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik KG Policji.

Opinie na temat wzrostu liczby kierujących po alkoholu są podzielone. Policjanci twierdzą, że więcej osób wyłapują, bo mają lepszy sprzęt. - Mamy kilkaset urządzeń Alko-Blow, które pozwalają w kilka sekund sprawdzić, czy kierowca jest trzeźwy - mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik KGP. Ale eksperci uważają, że większa aktywność policji to nie wszystko.

Przyczyn jest więcej: tryb przyspieszony, zwany potocznie 24-godzinnym, wobec pijanych kierowców praktycznie nie funkcjonuje. Ilość wniosków o ukaranie w ekspresowym tempie lawinowo spada. - Szybka kara działa odstraszająco. Odwleczona nie jest tak skuteczna - zaznacza kryminolog, prof. Brunon Hołyst.

Prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW, uważa, że potrzeba radykalnych rozwiązań. - Kary są zbyt łagodne i nie działają odstraszająco. Jestem za konfiskatą samochodów, zwłaszcza wobec recydywistów - mówi. Elementem wspierającym organa ścigania powinny być kampanie społeczne. - Są skuteczne, dzięki nim jest mniejsze przyzwolenie na picie i jazdę po alkoholu - mówi dr Zbigniew Rau, były wiceszef MSW.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 29, 2012 15:49 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Podejrzewam, że nie bezradna, ale właśnie bardziej aktywna. W przypadku statystyki łapania winnych przyczyny mogą być dwie: większa aktywność policji, większa liczba winnych. Ja jednak podejrzewam to pierwsze.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz mar 01, 2012 17:26 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 14:05
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
I kto powiedział, że fotoraday zwiększają bezpieczeństwo? :wink:

Obrazek

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn mar 05, 2012 11:28 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
http://www.instytutobywatelski.pl/5236/blogi/w-trasie/bezruch-w-bezpieczenstwie-ruchu


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So mar 10, 2012 1:53 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt lip 23, 2010 7:32
Posty: 57
Źródło: http://moto.wp.pl/kat,106078,title,Wypa ... caid=1e102
2012.03.09 | 14:38 | wp.pl

Cytuj:
Wypadki w 2011 roku - raport

Policja podsumowała dane dotyczące wypadków i wykroczeń drogowych w 2011 r. Podliczono również wykryte przypadki prowadzenia po alkoholu i wskazano na przyczyny powstawania wypadków. Dlaczego było ich więcej niż w roku 2010?

Wzrost liczby wypadków, poszkodowanych w ich następstwie, a także zabitych – tak w telegraficznym skrócie można podsumować rok 2011 na polskich drogach. Zwiększyła się również liczba kierujących pojazdami po spożyciu alkoholu. W ubiegłym roku ujawniono 183,5 tys. kierujących pojazdami, którzy byli pod wpływem alkoholu. Jest to wzrost w porównaniu do 2010 roku o 17,6 tys. osób. W porównaniu z poprzednimi latami jest to wynik najgorszy od 2006 r. Nietrzeźwi kierowcy spowodowali 2 717 wypadków, w których 300 osób zginęło, a 3,8 tys. zostało rannych.

W 2011 roku doszło do 40 065 wypadków drogowych i w porównaniu do 2010 roku jest to wzrost o 1233 wypadki. Wzrosła także liczba osób rannych oraz ofiar śmiertelnych. Było to odpowiednio 49,5 tys. i 4,2 tys. W roku 2010 rannych było 48,9 tys. rannych, a 3,9 tys. osób zginęło. Do największej liczby wypadków doszło w województwach: mazowieckim – 5 130, śląskim – 5 031, małopolskim – 4 364, łódzkim – 4 266. Wypadki najczęściej zdarzały się w czerwcu – blisko 4 tys. W tym miesiącu odnotowano też największą liczbę rannych – 4,9 tys. Najwięcej ofiar śmiertelnych odnotowano natomiast w grudniu – 453. Najbardziej bezpieczny w 2011 roku okazał się styczeń. Ze względu na obfitą warstwę śniegu niemożliwe było rozwijanie dużych prędkości, w wyniku czego miało miejsce tylko 2,2 tys. wypadków. W ich następstwie przybyło 2 750 osób rannych oraz 226 ofiar śmiertelnych.

Warto podkreślić, że w 2011 roku do największej liczby wypadków doszło przy dobrych warunkach atmosferycznych – 26,7 tys. Kierowcy czując większy komfort jazdy, rozwijali większe prędkości, co w przypadku wystąpienia wypadku dawało tragiczne skutki. W wypadkach, które miały miejsce przy dobrych warunkach atmosferycznych rannych zostało 32,6 tys. osób, a zginęło 2,7 osób. Dużą liczbę wypadków stanowiło również najechanie na pieszego. Odnotowano 10,9 tys. takich przypadków. Zostało w nich rannych 10,2 tys. osób, a 1,4 tys. osób zginęło.


Głównymi przyczynami wypadków spowodowanych przez kierujących pojazdami było zdaniem policji: niedostosowanie prędkości do warunków ruchu - 9 179 wypadków, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu - 8 572 wypadków, nieprawidłowe zachowanie wobec pieszych - 4 515 wypadków oraz niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami - 2 198 wypadków. Diagnoza policji jest słuszna, ale nie bierze pod uwagę stanu i rodzaju dróg, na które skazani są kierowcy. Na autostradach w 2011 r. miało miejsce tylko 0,6 proc. spośród wszystkich wypadków, a na drogach ekspresowych jedynie 0,3 proc. To mniej niż w 2010 r., gdy było to odpowiednio 0,7 proc. i 0,4 proc. Należy przy tym zaznaczyć, że w 2011 r. obowiązywały podniesione limity prędkości na autostradach i drogach ekspresowych.

W obliczu tych faktów należy uznać, że tragiczne żniwo, jakie co roku zbierają nasze drogi, jest więc spowodowane przede wszystkim dotkliwym brakiem dróg ekspresowych i autostrad, a także coraz większą liczbą pojazdów użytkowanych przez Polaków.


Czekam tylko jak spod każdego domu będzie prowadzić w każde miejsce droga ekspresowa lub autostrada. Będzie bezpiecznie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So mar 10, 2012 8:16 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Cytuj:
W obliczu tych faktów należy uznać, że tragiczne żniwo, jakie co roku zbierają nasze drogi, jest więc spowodowane przede wszystkim dotkliwym brakiem dróg ekspresowych i autostrad, a także coraz większą liczbą pojazdów użytkowanych przez Polaków.


Paradoksalnie diagnoza ta jest moim zdaniem dość prawdziwa, a dokładniej teza, że jedną z głównych przyczyn wypadków są polskie drogi. Odpowiedzialność za wypadki leży moim zdaniem w dużej mierze po stronie zarządców dróg, od lat odpornych na zachodnie rozwiązania brd.

Błąd tej diagnozy polega na tym, że wskazuje na autostrady i ekspresówki jako na jedyne remedium na problem. Na głównych szlakach drogowych w Polsce na pewno nie zaszkodziłoby, gdyby powstały bezkolizyjne dwujezdniówki. Ale na całej reszcie trzeba zacząć inżynieryjnie wymuszać prawidłowe zachowania. I nie wolno z tym czekać, aż powstaną autostrady, lecz trzeba to robić od razu - chodzi wszak o życie ludzkie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So mar 10, 2012 14:11 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 14:05
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Stary Trampek napisał(a):
Paradoksalnie diagnoza ta jest moim zdaniem dość prawdziwa, a dokładniej teza, że jedną z głównych przyczyn wypadków są polskie drogi. Odpowiedzialność za wypadki leży moim zdaniem w dużej mierze po stronie zarządców dróg, od lat odpornych na zachodnie rozwiązania brd.

Stan polskich dróg jest przyczyną pośrednią. Przyczyną bezpośrednią jest niechęć, lub nieumiejętność, polskich kierowców dostosowania swego stylu jazdy do faktycznego stanu dróg. Autostrady i ekspresówki są niejako dostosowaniem dróg do polskich kierowców.
Widać, że łatwiej jest budować drogi pod kierowców, niż wymusić na nich zmianę zachowania. Skoro Mahomet nie przyszedł do góry...

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71 ... 119  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL