Monty B. Ike napisał(a):
Biorąc pod uwagę, że
a. w komitecie sterującym Springera (Supervisory Board and Steering Committee) zasiadają członkowie rad nadzorczych takich firm, jak Volkswagen AG, Thyssenkrupp AG, Hochtief AG, Siemens AG i in.
Po pierwsze: nie przesadzajmy ze spiskową teorią dziejów. Po drugie: Volkswagen - rozumiem, ale akurat np. Siemensowi chyba powinno zależeć na rozwoju zrównoważonego transportu.
W "Fakcie" problem leży w czymś innym. Wiem o tym, bo bardzo bliska mi osoba jest tam szyszką średniego szczebla. Naczalstwo tego brukowca po prostu święcie wierzy w to, że niezbywalnym przywilejem człowieka (zwłaszcza człowieka z wierchuszki "Faktu") jest poruszanie się wszędzie i zawsze samochodem oraz zaparkowanie tego auta (najczęściej słusznych rozmiarów) przed samymi drzwiami gabinetu, do którego się aktualnie wybierają. To jest ich religia, ich system wartości i dogmatów.
Niejaki Warzecha (prawacki odpowiednik Żakowskiego, czyli gość, który zna się absolutnie na wszystkim) w jednym ze swoich postów na blogu posuwał się nawet do argumentacji samochód-symbol wolności-Ameryka-autostrady w centrach miast-ideał. Jak Boga kocham. Ten, hmmm..., głuptas jest tam wprawdzie tylko publicystą, ale jego poglądy współgrają z poglądami Jankowskiego i jego zastępców. A także znakomitej większości redaktorów. Dziennikarze albo poglądów nie mają, ale nie są w stanie ich zaprezentować.