ajarmoniuk napisał(a):
...Ale ruszyć cztery litery, złożyć ofertę, zrobić cokolwiek, to już gorzej.
Cokolwiek, czyli byle co.. a robiąc byle co stajesz się byle kim.
Właśnie chodzi o to, aby nie robić "cokolwiek" ale aby robić konkretnie i rzetelnie, zwłaszcza gdy się za to bierze pieniądze.
Jak na razie nie potraficie mimo przewagi liczebnej udowodnić mi, że robotę wykonaliście rzetelnie, solidnie i bez zastrzeżeń...
Wojtek napisał(a):
A może dzięki temu kilkedziesiąt tysięcy osób na odcinku Skierniewice-Warszawa dojeżdża na lepszą godzinę do pracy i nie musi zastanawiać się co zrobić 30 minut przed biurem w miejscu pracy?
Poleca zapoznanie się z rozkładem pociągów, a przynajmniej uważne przeczytanie mojego postu... jakoś ja potrafię spędzić kilka minut na przeanalizowanie połączeń, a z drugiej strony jest rozmowa o niczym...
No chyba, że ktoś jeździ do pracy na 13...
Polecam UWAŻNĄ lekturę:
viewtopic.php?p=14793#p14793oraz przerzucenie chociażby:
http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,48205. ... =&strona=0http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,48205. ... =&strona=0wskazane było by też szersze wychylenie łebka celem zapoznania się z informacją.
A ja jeszcze raz zadam pytanie na które nie dostałem jeszcze ani razu rzetelnej odpowiedzi:
JAKI BYŁ KLUCZ W UKŁADANIU ROZKŁADU JAZDY?
Czyli jakie były założenia? Skąd takie a nie inne pomysły?