Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn sty 10, 2011 9:14 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Na co dzień masz za to przykład negatywny - Warszawę Wileńską, gdzie PKP było tak otwarte na potrzeby inwestora, że odsunęło perony o 150 m od węzła przesiadkowego.


OK. Z dwóch-trzech przykładów w skali kraju wnioski są i będą takie sobie. Ja, prawdopodobnie blędnie (zbyt optymistycznie) bazuję na przykładach zza granicy, których jest lekko więcej, a i kolej bogatsza i nieco bardziej doświadczona w kontaktach z inwestorami. A jeśli już iść topem korzyści dla pasażera, to przecież obaj wiemy, ze na Kraków Główny też są narzekania, że Galeria zasłoniła stację, więc z tego punktu widzenia kopii kruszyl nie będę. Jednak są to przykłady, że dogadać "da się". W przypadku Wileńskiej, gdyby ktoś w PKP pomyślał i np: zaprzagł miasto do współpracy to być może zyskałby sojusznika w tym, aby perony znalazły się bliżej miasta. Ale jeszcze grubo po tym czasie miasto nawet nie otrzymywało projektów PLK-i do opiniowania (np: E-65).

Cytuj:
I czy większe nasilenie remontów linii wytrzymała by sieć (a przede wszystkim pasażerowie).


No tak. Jak się remontow robić z sposób przyjazny dla pasażera nie umie, to na pewno by nie wytrzymali. Choć już jest lepiej - zamknięcia do Grodzika są np: w godzinach 23-4 i to jest postęp, jeszcze kilka lat temu dla PLK-i nie do pomyślenia.

Cytuj:
a i Jacku Prześludze kolega słyszał?


O tak. Co tydzien konsultuje ze mną kilka planów przebudowy dworców. 8-) Poczytaj inne wątki na tym forum, to zobaczysz, czy znam. Na kilku frontach go mocno popieram, czym pewnie wystawiam się teraz nie niezły strzał.

Cytuj:
Nie mówiąc już o tym, że jakoś w partnerstwo PKP z samorządami to jakoś mi się nie chce wierzyć... polityk miałby podjąć się współpracy z zaplutą koleją... o nie za to wyborcy go zjedzą.


Mogłbyś się mocno zdziwić. Wspomniany Kraków, obecnie stara się także Warszawa (Niedźwiedaek itp.), a poza tym Białystok, Lublin, Giżycko, Gliwice, Tychy, Kościan,...

Cytuj:
Zwróćcie uwagę, że 98% wypadków na przejazdach jest z winy użytkowników dróg zaś obecnie 100% kosztów obsługi przejazdów ponosi kolej (a dochodzą jeszcze koszty związane z opóźnieniem pociągów po kolizji).


O tym od dawna wiemy i bardzo chętnie byśmy to zmienili, ale to wymaga lobbingu na górze (ustawy), na który obecnie nas już nie stać, tak jak kiedyś. To przecież w ustawie jest zapisane, że za przejady kolejowe odpowiada strona kolejowa a nie drogowa i na pewno drogowcy nie wyściubią nosa w drzwi z powodu tego przepisu (a już na pewno nie w Warszawie, gdzie ZDM i ZMiD to drogowy beton, który ma zbyt dużo swobody), choć znam samorządy, które zrobiły inaczej i dolożyly do wiaduktow czy przejazdów, może nawet w 100%, ale pewności nie mam w ilu %. Napotkalismy na takie przyklady podczas konsultacji E-59.

A pdeudodziennikarzami nas tak łatwo nie nazywaj. W końcu w gazetach nie piszemy. Nasz portal oprócz narzekania ma także wiele przykładów i propozycji na to co mogłoby być lepiej i nie mamy odgórnego przykazu, aby pisać o kolei źle, a raczej odwrotny. Ale z kiepskiej mąki dobrego chleba sie nie spodziewaj.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 10, 2011 11:41 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
Wojtek napisał(a):
Cytuj:
a i Jacku Prześludze kolega słyszał?


O tak.


Więc powinieneś doskonale orientować się, że to nie jest tak, że biznesplanu w ogóle nie ma... w moim odczuciu to właśnie w kontekście dworców wiele się zmieniło i zmienia na pozytywnie, ale jednocześnie należy zwrócić uwagę na:

Wojtek napisał(a):
Ale z kiepskiej mąki dobrego chleba sie nie spodziewaj.


Czyli jak jest ok. 40 lat zapóźnienia nie tylko w remontach ale i nawet utrzymaniu (choćby myciu) dworców to nie oczekujmy, ze sam biznesplan nagle je odczaruje. Wg. mnie właśnie po to są m. in. środku z UE, aby to zacofanie zniwelować. Aby wesprzeć finansowo projekty, które później będą generowały dochód. UE to nie tylko krowa dojna do karmienia biednych, ale też i "firma" co winna wspierać rozwój tego co w przyszłości da dochód administratorowi, czyli i państwu a więc i UE jako takiej.

Dlatego też uważam, że Twój pierwszy post w tym temacie był albo efektem niezrozumienia, albo po prostu chciałeś zacząć zaczepnie, aby w ogóle dyskusja była. :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 10, 2011 13:33 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Więc powinieneś doskonale orientować się, że to nie jest tak, że biznesplanu w ogóle nie ma...


Tak. Ale ten biznesplan może być ścisle ekonomiczny lub też nieco prospołeczny, np: w zakresie tego co na stacjach będzie. Jak czytam o tym, co ma być na centralnym to stwierdzam, że idzie ku lepszemu. Ale też jest kwestia, ze Przesluga jakoś tam dba o wizerunek tego co robi, a dotacje unijne na dworce zostały skierowane jeszcze przed jego wejście do DK, wtedy nie miałem od PKP żadnych sygnałów, że to może mieć ręce i nogi. [oczywiście zorientowałes sie, ze z tym konsultowaniem dworcow co tydzien to była ściema]

Cytuj:
Dlatego też uważam, że Twój pierwszy post w tym temacie był albo efektem niezrozumienia, albo po prostu chciałeś zacząć zaczepnie, aby w ogóle dyskusja była.


Wręcz przeciwnie. Nadal uważam, że docelową forumułą funckjonowania dworców powinna byc całkowita niezależność od dotacji, bo to są nieruchomości, czyli branża, w której dość łatwo robi się kasę. Ewentualnie dotacje mogą iść na wskazane konkretnie kwestie związane z dostosowaniem dworca dla potrzeb społecznych, np: dla niepełnosprawnych, na jakieś usługi dla podrożnych, które nie mają waloru komercyjnego. Natomiast całość powinna funkcjonować w sposób taki, że z częsci komercyjnej dworca udaje się utrzymać cały dworzec i jego podstawowe usługi dla podróżnych (poczekalnia, informacja itp.). Ale zgadzam się też z tym, że budowa dworca od nowa czy też gruntowna modernizacja/przebudowa mogą być dofinansowane, tak jak przez samorząd, tak też przez UE.

Zresztą jeśli już o tym, to od 2014 roku ma ruszyć w ramach funduszy unijnych program Vasco da Gama, który będzie miał na celu dofinansowywanie remontów/budowy węzlów przesiadkowych (głównie to sa dworce kolejowe) intermodalnych. Jest to owoc projektu LINK Forum, w którym braliśmy udział.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 10, 2011 20:58 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
Ja nadal (może mylnie) uważam, że dworce posiadają znaczny udział funkcji społecznych (pomijam już funkcje mieszkalne dla niektórych) i będąc nieruchomościami są wrotami do kolei. Jakiż byłby sens ładowania UE-kasy w torowisko skoro ludzie nie będą chcieli po tych torach jeździć?

Pasażer kupuje bilet oczami które przychodzą na dworzec... Jak nie przyjdzie na ładny czysty dworzec i nie zostanie obsłużony elegancko to nie kupi biletu i nie skorzysta z wyremontowanych torów... podobnie jak miniony już (projekt remont torów i zakup taboru) dla linii (Warszawa-)Skierniewice-Łódź miał też i remonty dworców i dworczyków w planie... wszak jak by to było, że UE wyborców informujemy UE tablicami o wydaniu UE kasy zaś otoczenie tejże UE tablicy to PL śmietnik?

Ja to widzę jako pewną spójność i nie doszukiwałbym się tutaj jakiś dziwnych "nieudolności"... PKP było by nieudolne, gdyby takiej kasy nie potrafiło pozyskać... a jednak ileś kg papieru wypełnili.. ileś klamek wyklamkowali... kasę zdobyli - czyli jakoś na ta kasę zapracowali... swoją drogą UE projekty to też niezła ścieżka zdrowia, która ma tez i walor edukacyjny... dzięki temu PKP (i inne podmioty korzystające z UE kasy) uczy się pracować projektami - a to cenna nauka.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 11, 2011 9:20 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Ja nadal (może mylnie) uważam, że dworce posiadają znaczny udział funkcji społecznych


Bo posiadają i pełna tutaj zgoda. Ale w wielu wypadkach udaje się utrzymać te funkcje społeczne i jeszcze dworzec w przyzwoitym stanie technicznym dzięki zarobkowi z części komercyjnej dworca - tak jest zwlaszcza w przypadku dużych dworców. To trochę tak, jak kiedyś utrzymywano stratne przewozy pasażerskie z dochodowych towarowych. I nawet jeśli na kilka dworców weźmiemy kasę z Unii to dla większości z nich właśnie droga non-profit - utrzymania się z innych usług jest nieodzowna, ewentualnie dofinansowanie z kasy samorządowej, ale to też nie będzie dostępne dla wszystkich dworców, zwłaszcza jeśli jest ich kilka w obrębie jednej gminy. Mi się podobaja takie pomysły jak ten:
http://www.linkforum.eu/docs/1086/LINK_ ... ilhelm.pdf (Hej. Zobaczyłem, ze LINK prowadzi nie do tej prezentacji, która chcialem Ci pokazać. Niestety nie mogę jej teraz odnaleźć poza zasowabmi w moim komputerze - namiastką niech będzie te opis: http://czt.zm.org.pl/?a=bucuresti-09b#J ... an_Wilhelm)
A w Szwecji to już w ogóle są rozwiązania typu centrum handlowe stylizowane na stację kolejową, gdzie bilety kupuje się w kasie obok hipermarketu (a najwięcej biletów jednak w biletomacie). U nas może taką nedzną namiastką tego jest sprzedawanie biletów w kioskach z gazetami usytuowanych obok stacji, co czasem organizują Koleje Mazowieckie (np: stacja ZOO).
Ciekawe jest także adoptowanie stacji przez organizacje pozarządowe, bardzo popularne, np: w Wielkiej Brytanii - pozwala zredukować koszty utrzymania stacji/poprawić jej wizerunek dzięki pracy wolontariuszy, np: miłośników kolei - obecnie w Polsce prawie zupełnie niezagospodarowana grupa rąk chetnych do pracy. To właśnie kolej nie wie co z nimi zrobić - jedynymi beneficjentami są więc takie stwarzyszenia jak SKPL czy też SSKS (Dni Transportu Publicznego). Fakt też jest taki, że poki co wykorzystanie wolontariuszy koncentruje się na jednorazowych lub cyklicznych akcjach, a pewną sztuką jest organizacja w miarę stałego regularnego zaangażowania, np: co tydzień [sam tego nie umiem, ale też ludzi nie mam].

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sty 12, 2011 0:31 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
Poruszyłeś tu dwie dość istotne kwestie:
1 - możliwość zarabiania na dworcach celem skośnego finansowania innych funkcji:

Owszem zgadam się, z jednym zastrzeżeniem - obecny stan dworców (na szczęście już nie wszystkich) w mojej ocenie powoduje, że dawno straciły na swojej atrakcyjności. Czyli najemca za dużą kasę nie przyjdzie, a będą jedynie tacy, aby jakoś "przewegetować". Stąd w moim odczuciu taki zastrzyk gotówki może mieć dobry skutek... zwłaszcza długofalowy (o czym pisałem wcześniej - jest to rodzaj nazwijmy to inwestycji w infrastrukturę UE).

2 - "MiKole" czyli "ręce do pracy"... chyba w znacznej większości do generowania energii z uderzeń w klawiaturę :lol: Niestety ale rozsądnych Miłośników z prawdziwego zdarzenia jest niewielu i też borykają się ze swoimi problemami, które daleko od problemów PKP nie odbiegają. Akurat te dwie organizacje które wymieniłeś mają chyba najmniej styczności z wolontariatem:
SKPL - jest de facto firmą przewozową z jakimś tam miłośniczym zacięciem
SSKS - to jest grupa "imprezowa" - czyli coś się dzieje - nie może nas tam zabraknąć! Ale daleko im do takich organizacji jak:

PSMK - Skierniewice - Utrzymanie Parowozowni w Skierniewicach i remonty tamtejszego taboru
FPKW - Rogów - Utrzymanie linii kolejowej Rogów-Biała Rawska (50 km linii)
PTMKŻ - Żuławy - Utrzymanie kolejki żuławskiej
SGKW - Bytom - Najstarsza kolej wąskotorowa w Polsce

I w tych czterech wymienionych organizacjach łącznie czynnie działa może ok. 50 osób zaś każda z tych organizacji ma zapotrzebowanie na regularne 30 osób... po prostu nie idzie roboty przerobić...

Nie dopatrywałbym się więc jakiś "niewyczerpanych pokładów roboczogodzin" zwłaszcza przy takiej a nie innej prasie wokół kolei, gdzie ludzie wstydzą się powiedzieć, że pracują na kolei za kasę... a tym bardziej, że są na niej "dla frajdy" (czytaj za frajer).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sty 12, 2011 8:49 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
chyba w znacznej większości do generowania energii z uderzeń w klawiaturę Niestety ale rozsądnych Miłośników z prawdziwego zdarzenia jest niewielu


Pełna zgoda. Ja jednak wciąż wychodzę jeszcze (być może z idealistycznego) założenia, że tych klikaczy da się przerobić i na wolontariuszy (przynajmniej od czasu do czasu). W Polsce jest bardzo duży potencjał, ktory trzeba obudzić, bo zaledwie 20% osób w ogóle przyznaje sie, że jakoś tam z wolontariatem/organizacjami społecznymi mialo styczność z punktu widzenia pracy. Za granicą to jest jakoś lepiej (przynajmniej statystycznie).

Ad. 1 - ostatecznie też pełna zgoda.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sty 12, 2011 10:22 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
Wojtek napisał(a):
...trzeba obudzić, bo zaledwie 20% ...


Jak najbardziej... ale to tak jest, że jak kolega powiedział cioci, że jest wolontariuszem (nie dokańczając kwestii, ze na Kolejce Rogowskiej) to w odpowiedzi usłyszał:
- "Adaś Ty w Hospicjum?...dziecko..."

Inna inszość, ze zbyt wiele osób postrzega wolontariat jako "bycie frajerem"... więc aby obudzić ten potencjał, to trzeba by:

1 - Przeprowadzić kampanię: "Wolontariat to nie tylko Hospicjum" - pokazać, że wolontariuszem można być wszędzie i po prostu można w ten sposób realizować swoja pasję, poznawać nowe umiejętności, przygotowywać się to podjęcia pracy...

2 - Przeprowadzić kampanię: "Nie bądź frajer - zostań wolontariuszem" - pokazując, że to frajerzy nie wiedzą ile wolontariusz zyskuje "mimo" wolontariatu oraz ukazania tego co w wielu krajach jest oczywiste, ze wolontariat to sposób na wyjście z bezrobocia.

Ale jakoś średnio mi się chce wierzyć, aby PKP chciało się bawić w prowadzenie takich akcji... to chyba tez winno być "na wyższym szczeblu" - np. przez ngo.pl czy inne duże coś z wykorzystaniem oczywiście kasy z UE :wink:

Znalazłem to co kiedyś wyszperałem... czyli "jak widzimy wolontariat"

Tak społeczeństwo postrzega wolontariat. Wolontariat po polsku to pomoc słabszym (starszym, chorym, młodszym, mniej zdolnym). Mało kto zastanawia się że wolontariat to dobrowolna praca bez wynagrodzeń.
Oczywiście ma to swoje odbicie na http://www.wolontariat.org.pl/:

Cytuj:
Rodzaj pracy:
- praca z dziećmi i młodzieżą
- praca z osobami starszymi i dorosłymi
- prace biurowe
- tłumaczenia
- informatyka, komputer, Internet
- fundrising, pozyskiwanie funduszy
- pomoc w nauce
- public relation, marketing
- pisanie, redagowanie tekstów
- pomoc w organizowaniu imprez
- praca ze zwierzętami
- ochrona i pielęgnacja przyrody
- koordynowanie i realizacja projektów
- pomoc humanitarna
- praca w świetlicy, prowadzenie zajęć
- inne


5 x pomoc innym
8 x praca biurowa
2 x środowisko i zwierzęta

kolej łapiemy się w tajemniczym "inne"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sty 13, 2011 8:59 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Inna inszość, ze zbyt wiele osób postrzega wolontariat jako "bycie frajerem"... więc aby obudzić ten potencjał, to trzeba by:


W tym roku jest Rok Wolontariatu w Europie i zarówno Komisja Europejska jak i Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz liczne NGO-sy z tej okazji szykują dużo wydarzeń. My może nie tak dużo i głośno, ale też coś obmysliłem i może jak będę konsekwentny to wypali (to lada moment na stronie ZM się zacznie). Ale obawa właśnie jest taka, że to będzie utrwalanie obrazu, że wolontariusze są od biednych starych i głodnych, a do innych prac to tylko za kasę. Zobaczymy co wyjdzie.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sty 13, 2011 9:55 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
W temacie promocji wolontariatu a zwłaszcza wolontariatu niestandardowego chętnie pomogę. Aczkolwiek jak już zeszliśmy na ten OT, to może poprosilibyśmy "administację" o wydzielenie aby dalej OT nie uprawiać.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL