swinx__wawa napisał(a):
Stary Trampek napisał(a):
W Wiedniu, który akurat bardzo dobrze znam, komunikacja miejska jakoś dobrze działa, choć piesi łażą jak chcą, także przez torowiska.
Po raz enty mówimy o innym mieście. Gdzie mentalność ludzi jest inna.
Mentalność? Przyzwyczajenia są być może inne, ale je można zmieniać, zresztą bardzo szybko, jeśli się stosuje odpowiednie rozwiązania - vide casus Krakowskiego Przedmieścia.
Argument, że w Polsce jest taka a taka mentalność i w związku z tym nic się nie da zrobić, odrzucam. Uważam, że to łatwizna powiedzieć tak na wejściu. Najpierw lepiej sprawdzić, czy czasem nie dałoby się czegoś zrobić. Może się okazać, że rozwiązania sprawdzone gdzie indziej u tutaj się sprawdzą. Jak przyjmiemy na wejściu, że się nie sprawdzą, bo mentalność, będziemy tkwić w bezruchu.
Stary Trampek napisał(a):
Zgadzam się, że jazda na nieoświetlonym rowerze po zmroku jest głupotą. Ludzi głupich jest w ogóle wielu, wśród rowerzystów pewnie procentowo tyle samo, co wśród pieszych i kierowców.
Cytuj:
Ale takich ludzi jest cała masa, rowerzystów z kaskiem na głowie i światełkami przy rowerze oraz w kamizelce odblaskowej można naprawdę na palcach jednej ręki policzyć.
Zaraz, zaraz. Ale dlaczego od grupy głupców wliczyłeś tych wszystkich, którzy nie mają też kasków i kamizelek? Moje doświadczenie jako kierowcy jest takie, że wystarczy, aby rower miał aktywne źródło światła i będzie widoczny. Zresztą tak to też jest umocowane prawnie.
Cytuj:
A to powinno być promowane w ramach "Masy krytycznej" skoro ona już jest to promujmy bezpieczeństwo na drogach.
Osobiście wychodzę z założenia że czym skorupka za młodu....
Gdyby prowadzić sukcesywnie takie akcje uświadamiające za kilka lat poziom brd by się poprawił
Widzisz, sam przyznajesz, że można zmieniać przyzwyczajenia.
Nie jeżdżę akurat zbyt często na Masę, więc może ktoś inny powinien się w tej sprawie wypowiedzieć, ale na wszystkich masach, na których byłem, apelowano, nawoływano i przypominano, że trzeba mieć aktywne oświetlenie roweru. Na Masie dostałem też kiedyś odblaski. Więc to nie do końca tak, że Masa nic nie robi.
Oczywiście, rola edukacji w działaniu na rzecz brd jest ważna, niektórych rzeczy można ludzi naprawdę nauczyć. Tu przywołam casus jazdy po spożyciu alkoholu. Lata apeli i akcji spowodowały jednak, że - przynajmniej w kręgach, w których się obracam - jazda po spożyciu jest uważana za absolutny przejaw głupoty i zwykłego chamstwa. Tego "się nie robi".
Samą edukacją się jednak nie załatwi problemu.
PS: Obawiam się, że trochę zaczynamy schodzić na offtopic - miało być o pl. Bankowym i przejściu dla pieszych, a dyskutujemy już w ogóle o brd i Masie. Proponuję, abyśmy wrócili do wątku, a inne kwestie dyskutowali w innych topicach - każdy z nich jest na tym forum. A dyskusja jest ciekawa.