Moje wrażenia po zamknięciu placu Wileńskiego i mostu Śląsko-Dąbrowskiego dotyczą jak dotychczas tylko przejazdów rowerem.
- Mimo, że jeżdżę raczej poza godzinami szczytu i tak jest duży tłok.
Olek napisał(a):
- Wyrzucenie prywatnych samochodów z mostu spowodowało że ci, którzy mogą tamtędy legalnie jeździć, małpiego rozumu dostają i warp 3 próbują osiągnąć. Przoduje w tym zwłaszcza busiarstwo z Wołomina, Radzymina itp. Będą dzwony.
Zgadza się. Niestety ja widzę jeszcze do tego taksówkarzy, którzy lubią wyprzedzać rowerzystów w odległości paru centymetrów. Szkoda, że Straż Miejska/Policja nie stoi tam z suszarkami.
Olek napisał(a):
- Straż Miejska łapie, ale w sposób niezoptymalizowany. Dzisiaj rano np. w stronę centrum łapało dwóch, a pięciu w stronę Pragi. Efekt był taki, że ci w stronę Pragi się nudzili, a ci w stronę centrum nie nadążali i ponad połowę puszczali.
Tak, to puszczanie też mnie zadziwiło. Ciekawe co będzie za miesiąc lub dwa - wrócą korki?
Nie rozumiem też dlaczego przegania się ludzi taki kawał od dworca Wileńskiego. Nie można było przystanku autobusowego w stronę centrum zrobić na przeciwko wyjścia z dworca? Po co mają tyle chodzić, skoro teraz to nie ma najmniejszego sensu? (żadnej nowej linii za skrzyżowaniem, żadnego źródła dojścia).
Ul. Wileńska miała służyć do parkowania - niestety miejsca parkingowe stoją niewykorzystane za to chodniki są zastawiane po staremu. SM w ogóle to nie interesuje, choć patroli w okolicy mnóstwo.
Ul. Środkowa na odcinku od 11 listopada do Stalowej ma zakaz parkowania po jednej stronie i dostała pierwszeństwo na skrzyżowaniu ze Strzelecką. W efekcie rowerzyści są strąbiani na bok przez samochody, (czego jedziesz środkiem jełopie!) , ale nawierzchnia poparkingowa to koleiny i dziury - do parkowania OK, ale nie do jazdy rowerem. Już nie piszę nawet o tym, że piesi zaczynają się bać przechodzić przez Środkową (jak było równorzędne, to kierowcy zwalniali i często przepuszczali, teraz tak jest tylko w jednym kierunku)
Aha, pisałem o tym do GW (pytanie 14
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10516632,Jak_zmniejszyc_korki_na_Pradze__Odpowiadamy__cz__2_.html, ale jakoś poważnie tego nie potraktowali:
Nie wiem jak legalnie zjechać z placu Wileńskiego na DDR w al. Solidarności. Teraz tuż za przejściem dla pieszych (przy budynku PKP) jadę w lewo pod prąd na parking (na ogół nic tam nie jedzie). Ale jeśli to ma potrwać co najmniej dwa lata, a ja będę tak jeździł codziennie, to wolałbym, żeby było to rozwiązanie legalne. Macie jakiś pomysł na to?