Jakoś nie dziwi mnie brak odpowiedzi koledze. W ogóle przyczepki nie są jeszcze popularne w Polsce. W Warszawie widać już ich troszkę, ale są to niemal wyłącznie dziecięce. Towarowe to rzadkość, a dla piesków jeszcze osobiście nie spotkałem. Psie i dziecięce można bez przeróbek używać jak towarowych, w drugą stronę nie koniecznie
Miesiąc temu siostra poprosiła mnie abym odebrał jej suczkę(o wadze około 15 kg) z Ostrobramskiej/Grenadierów i dostarczył ją na Dw.Zachodni. Wpadłem na pomysł przewiezienia pieska w mojej przyczepce towarowej
Z kolegą Pawłem (współkonstruktorem przyczepki) udaliśmy się w wyznaczone miejsce. Mieliśmy dwie godziny zapasu. Pusia nigdy wcześniej nie jechała przyczepką rowerową, za to do pojazdów komunikacji miejskiej wskakuje z ochotą.
Nie wiedziała o co chodzi... hop, siup, wskakuj, tutaj ... no rusz się... nie pomagało

Wnętrze pudła wyłożyliśmy miękkim materiałem, a suczkę wstawiłem do środka przenosząc ją ponad krawędzią skrzyni.
Na początku nie chciała usiąść, była zaniepokojona, w końcu położyła się, głowa wystawała ponad górną krawędź pudła.
[ Pamiętałem o przypadku z zeszłego roku, kiedy to kobieta na Bora-Komorowskiego przewoziła rowerem pieska w przednim koszyczku. Piesek w pewnym momencie wyskoczył, a kobieta skręciła za nim... kolizja z samochodem, a piesek za głupotę Pani zginął

]
Dlatego też Pusię opatuliłem w psie szelki i smyczą przypiąłem na krótko do podstawy przyczepki. Wydawało się że będzie dobrze... Nie ujechałem nawet metra, a ona błyskawicznie wyskoczyła zaplątując się w smycz. Wszystko to działo się obok stacji benzynowej, na chodniku pod ostrzałem ciekawskich spojrzeń pasażerów na pobliskim przystanku.
Kolejne próby nie pomogły. Skończyło się to tak, że Paweł podczepił przyczepkę do swojego roweru i ją holował, a ja jechałem z pieskiem na smyczy.
Na Dw.Zachodni nie dotarliśmy. Siostra odjechała bez pieska. Ja z Pawłem aż do Ronda Jazdy Polskiej powolutku chodnikami się przedzieraliśmy.
Koszmar przedostawania się z psem i przyczepką po Trasie Łazienkowskiej to historia na osobne opowiadanie.
Podsumowując, pieska trzeba nauczyć jeździć w przyczepce. Trochę to na pewno trwa zanim zwierzak się przyzwyczai.
PS. Już wiem dlaczego przyczepki dla piesków są w pełni zamkniętą konstrukcją. To zapobiega przypadkowemu wyskoczeniu zwierzaka...