Cytuj:
Na filmie widać powszechnie przekrój: pas/pasy dla samochodów, ewentualny pas parkingowy, pas rowerowy, chodnik.
Jako że zostałem już tu okrzyknięty zwolennkiem spiskowej teorii teraźniejszości i czujnym rewolucjonistą, chciałbym się pochwalić moim imponującym zasięgiem. Otóż tak ocenzurowałem film z Kopenhagi, że widać na nim tylko ścieżki / pasy jednokierunkowe. Wszyscy rowerzyści jadą prawą stroną drogi! Jakbym się nie przyznał, to pewnie nikt by nie zauważył jaki to przekręt. Co więcej, udoło mi się to już po raz drugi. W zeszłorocznym wątku o odśnieżaniu Monty również dał link do filmu z zimowej stolicy Danii:
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=1165&hilit=od%C5%9Bnie%C5%BCanie&start=40i tam ta sama manipulacja, same jednokierunkowe. O tym, jak zręcznie zmanipulowałem publikowane w sieci wyniki badań bezpieczeństwa ruchu oraz podręczniki duński i holenderski, pisałem już w innym wątku
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=1614&hilit=dwukierunkowe, więc nie będę się chwalić po raz drugi. ewentualne komentarze też proszę w tam, a tu już wracam do sprawy odśnieżania.
ZTP, zgodnie z deklaracją z zeszłego roku, wzorcowo odśnieża drogi rowerowe na swoim terenie. Oczywiście robi to mechanicznie, a nie ręcznie. Oznacza to niestety, że niektóre odcinki, wskutek starannego wysłupkowania, pozostają dla tego sprzętu niedostępne i tym samym są od dłuższego czasu nieprzejezdne. To natomiast oznacza, że w praktyce cała taka trasa jest mało funkcjonalna, bo przeplatanka kawałków przejezdnych i nieprzejezdnych jest podobnie użyteczna, jak trasa nieprzejezdna na całej długości. Co ciekawe, na te wysłupkowane odcinki samochody osobowe wjeżdżają. Pomysłowi kierowcy zawsze znajdą jakieś rozwiązanie: przez przystanek, trawnik, jakąś inną lukę. Jak widać, trzeba wybierać między przejezdnością ścieżek w zimie a wysłupkowaniem wjazdów na nie. Ja bym głosował zdecydowanie za tym pierwszym, czyli przeciw słupkom w szerokości drogi rowerowej. Problem z blokowaniem ścieżek przez parkujące samochody jest nam wszystkim znany, ale pomysł wysłupkowania wszystkiego uważam za nierealny, nieskuteczny i oznaczający zbyt duży koszt dla nas. A z samochodami na ścieżkach da się całkiem nieźle walczyć w inny sposób. Chciałbym wystapić do ZTP o usunięcie wszystkich tych słupków, które uniemożliwiają odśnieżanie dróg rowerowych. Jeśli z czasem uda się wywalczyć odśnieżanie także przez ZOM, staniemy przed tym samym problemem i warto go rozwiązać już teraz.