Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 150 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 15  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz kwi 14, 2011 21:39 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
Sorry, ale po twoich wypowiedziach widać, że nie jeździsz rowerem szybko z punktu A do B.
Wtedy byś zrozumiał.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 14, 2011 23:40 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Bo Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć. :lol:

johnkelly napisał(a):
Co do zahaczania i manewrów - nie bardzo widzę związek. Wymusza toto zwolnienie i zachowanie ostrożności, a jak ktoś mimo tego ostrożności nie zachowa to co mnie to obchodzi?


A tak na serio, to zwłaszcza wyssana z palca wizja, że zakrętasy, zwężenia i inne utrudnienia na przejazdach "zwiększą czujność" jest wyjątkowo niebezpieczna.

Rowerzysta zamiast rozglądać się czy nic go nie potrąci, musi uważać by nie wpaść na krawężnik czy innego rowerzystę... DdR wzdłuż Rosoła faktycznie celuje w tego typu utrudnieniach.

No ale to efekt opierania się na intuicjach i zasadzie "znam się na tym bo mam prawo jazdy, a w ubiegłym roku nawet raz przejechałem rowerem przez park".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt kwi 15, 2011 0:21 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 23, 2010 16:46
Posty: 350
Lokalizacja: Żoliborz / Warszawa
A ja jako osoba posiadająca prawo jazdy i często jeżdżąca rowerem mogę potwierdzić, że zmniejszenie prędkości w punktach kolizyjnych powoduje poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale na nic to zmniejszenie prędkości się nie przyda jeśli jest realizowane np ostrą zmianą toru jazdy i cała dodatkowa uwaga idzie na zmieszczenie się w pasie ruchu zamiast obserwację innych uczestników ruchu jadących strumieniami kolizyjnymi.

Ale ja mogę być niereprezentatywnym kierowcą bo lubię strefy "tempo 30", wyniesienia tarcz skrzyżowań, etc.

_________________
maciek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt kwi 15, 2011 7:16 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
pduncz napisał(a):
Rowerzysta zamiast rozglądać się czy nic go nie potrąci, musi uważać by nie wpaść na krawężnik czy innego rowerzystę... DdR wzdłuż Rosoła faktycznie celuje w tego typu utrudnieniach.


Tak jak ze wszystkim innym, warto pisać w tej sprawie do stosownych służb. Moja korespondencja utknęła na zgodzie BDiK, że należy te zawijasy naprawić i oporze ZDM, czyli standardowej warszawskiej anarchii, jednak kolejne krople mogą w końcu wydrążyć prostą drogę.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt kwi 15, 2011 7:32 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 29, 2009 7:20
Posty: 202
PMN76 napisał(a):
Sorry, ale po twoich wypowiedziach widać, że nie jeździsz rowerem szybko z punktu A do B.
Wtedy byś zrozumiał.


Sory, ale ja wolę jeździć bezpiecznie co nie oznacza koniecznie szybko i to niezależnie od tego czym się poruszam. Dlatego wymagam pewnego minimum - braku zagadek na drogach (prawidłowe oznakowanie) i bezpieczna geometria drogi (czyli pole widzenia tam gdzie się przecinają kierunki ruchu, techniczne rozwiązania wymuszające uwagę). Prawidłowo oznakowany przejazd z czerwoną nawierzchnią jest dostatecznie widoczny dla obu stron i nie stanowi jakiegoś zagrożenia powodującego, że się rowerzyści zepną rogami. Na głupotę to nie pomoże ale to zupełnie inny problem. Mimo tych wszystkich szykan miałem wręcz stereotypowe spotkanie z rowerzystą na przejeździe rowerowym. Ja zielona strzałka, on czerwony rowerek plus prędkość, plus słuchawki na uszach, plus zero oglądu otoczenia. Skończyło się klaksonem, jego jobami, i jego postojem na pasie dzielącym, gdzie się wreszcie zorientował, że ma czerwone.

_________________
Zapraszam na blog: http://www.maciejrozalski.eu
i fotoblog: http://www.maciejrozalski.cal.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt kwi 15, 2011 10:51 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
johnkelly napisał(a):
Prawidłowo oznakowany przejazd z czerwoną nawierzchnią jest dostatecznie widoczny dla obu stron i nie stanowi jakiegoś zagrożenia powodującego, że się rowerzyści zepną rogami.

Jak pisał w korespondencji z ZDM ś.p. Tomek Roliński, rowerzysta na drodze rowerowej może jechać z prędkością taką, jaka jest dopuszczalna na jezdni, przy której jest ta droga rowerowa.
Wszelkie zakrętasy, zwężenia i progi powinny być oznakowane znakami ostrzegawczymi: "niebezpieczny zakręt" (A-1 do A-4), "zwężenie drogi" (A-12a) lub "poprzeczny ściek lub garb" (A-11).
To, że takie oznakowania nie sa wprowadzane, oznacza jedynie, że zarządzający drogami łamią prawo (i nie traktują ruchu rowerowego poważnie).

Poza tym -- kolor wiele nie załatwia -- vide idiotycznie prowadzone przejazdy rowerowe przy stacji Metro Młociny.
Zgodnie z "Warunkami technicznymi...", rower (lub zestaw rower + przyczepa) może mieć długość do 4,0m, a szerokość -- do 90cm (wg. nowych przepisów -- i może poruszać się po drodze rowerowej). W związku z tym geometria drogi rowerowej powinna umożliwić jazdę takim pojazdem.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt kwi 15, 2011 11:54 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 29, 2009 7:20
Posty: 202
Monty B. Ike napisał(a):
johnkelly napisał(a):
Prawidłowo oznakowany przejazd z czerwoną nawierzchnią jest dostatecznie widoczny dla obu stron i nie stanowi jakiegoś zagrożenia powodującego, że się rowerzyści zepną rogami.

Jak pisał w korespondencji z ZDM ś.p. Tomek Roliński, rowerzysta na drodze rowerowej może jechać z prędkością taką, jaka jest dopuszczalna na jezdni, przy której jest ta droga rowerowa.
Wszelkie zakrętasy, zwężenia i progi powinny być oznakowane znakami ostrzegawczymi: "niebezpieczny zakręt" (A-1 do A-4), "zwężenie drogi" (A-12a) lub "poprzeczny ściek lub garb" (A-11).
To, że takie oznakowania nie sa wprowadzane, oznacza jedynie, że zarządzający drogami łamią prawo (i nie traktują ruchu rowerowego poważnie).

Poza tym -- kolor wiele nie załatwia -- vide idiotycznie prowadzone przejazdy rowerowe przy stacji Metro Młociny.
Zgodnie z "Warunkami technicznymi...", rower (lub zestaw rower + przyczepa) może mieć długość do 4,0m, a szerokość -- do 90cm (wg. nowych przepisów -- i może poruszać się po drodze rowerowej). W związku z tym geometria drogi rowerowej powinna umożliwić jazdę takim pojazdem.


Wyjaśnij mi teraz jaki związek to ma z przedmiotem sprawy. Przejazd nadal ma 2m szerokości.

_________________
Zapraszam na blog: http://www.maciejrozalski.eu
i fotoblog: http://www.maciejrozalski.cal.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn kwi 18, 2011 7:14 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Ma związek o tyle, że w trakcie dyskusji nazwałeś "technicznymi rozwiązaniami wymuszającymi uwagę" wymalowanie linii granicznych w szerokości przejazdu, oraz zakrętasy przed przejazdem.

Owszem, tylko że wtedy owa uwaga skupia się nie na tym, co trzeba. Możemy powtarzać to w kółko.

Wczoraj wróciłem z Berlina. Pojedź tam może kiedyś, johnkelly, i zobacz jak kierowcy cywilizowanego kraju traktują rowerzystów. Nawet w takiej sytuacji którą opisujesz - zachowują czujność i spokój. I... najprawdopodobniej po prostu bez nerwów przepuszczą takiego marudera.

johnkelly napisał(a):
Mimo tych wszystkich szykan miałem wręcz stereotypowe spotkanie z rowerzystą na przejeździe rowerowym. Ja zielona strzałka, on czerwony rowerek plus prędkość, plus słuchawki na uszach, plus zero oglądu otoczenia.


A tak z ciekawości statystyki, przed przejechaniem zatrzymałeś się i zredukowałeś bieg do jedynki?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn kwi 18, 2011 8:35 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 29, 2009 7:20
Posty: 202
pduncz napisał(a):
Ma związek o tyle, że w trakcie dyskusji nazwałeś "technicznymi rozwiązaniami wymuszającymi uwagę" wymalowanie linii granicznych w szerokości przejazdu, oraz zakrętasy przed przejazdem.

Owszem, tylko że wtedy owa uwaga skupia się nie na tym, co trzeba. Możemy powtarzać to w kółko.

Wczoraj wróciłem z Berlina. Pojedź tam może kiedyś, johnkelly, i zobacz jak kierowcy cywilizowanego kraju traktują rowerzystów. Nawet w takiej sytuacji którą opisujesz - zachowują czujność i spokój. I... najprawdopodobniej po prostu bez nerwów przepuszczą takiego marudera.


Zechcesz mi łaskawie wskazać gdzie pisałem o zakrętasach przed przejazdem?

pduncz napisał(a):
johnkelly napisał(a):
Mimo tych wszystkich szykan miałem wręcz stereotypowe spotkanie z rowerzystą na przejeździe rowerowym. Ja zielona strzałka, on czerwony rowerek plus prędkość, plus słuchawki na uszach, plus zero oglądu otoczenia.


A tak z ciekawości statystyki, przed przejechaniem zatrzymałeś się i zredukowałeś bieg do jedynki?


W zasadzie nie dotyczyło to mnie, ponieważ musiałem poczekać na zieloną strzałkę.

_________________
Zapraszam na blog: http://www.maciejrozalski.eu
i fotoblog: http://www.maciejrozalski.cal.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn kwi 18, 2011 10:03 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
johnkelly napisał(a):
Zechcesz mi łaskawie wskazać gdzie pisałem o zakrętasach przed przejazdem?


Łaskawie wskazuję. Tutaj:

johnkelly napisał(a):
gromanik napisał(a):
W podobny sposób projektanci i urzędnicy potrafią uzasadniać niepotrzebne zakręty ścieżki (...)


(...)

Co do zahaczania i manewrów - nie bardzo widzę związek. Wymusza toto zwolnienie i zachowanie ostrożności, a jak ktoś mimo tego ostrożności nie zachowa to co mnie to obchodzi?


johnkelly napisał(a):
Skończyło się klaksonem, jego jobami, i jego postojem na pasie dzielącym, gdzie się wreszcie zorientował, że ma czerwone.


A Ty jesteś policjantem od egzekwowania prawa, czy uczestnikiem ruchu? Bo jak nie jesteś policjantem, to po prostu naruszyłeś par. 96 ust. 3 Rozporządzenia:

Cytuj:
3. Skręcanie lub zawracanie, o których mowa w ust. 1 i 2, jest dozwolone pod warunkiem, że kierujący zatrzyma się przed sygnalizatorem i nie spowoduje utrudnienia ruchu innym jego uczestnikom.


I KROPKA! Ani słowa, że wolno utrudnić ruch, jeśli inny uczestnik ruchu Twoim zdaniem łamie przepisy! Przede wszystkim masz obowiązek stosować się do prawa, a w drugiej kolejności możesz obserwować, czy robią to inni.

S-2 to przywilej, udzielony na określonych warunkach. Szeroko nadużywany i nadinterpretowany. Bardzo często z ofiarami (ofiarą zwykle nie jest nadużywający).

Żeby nie było: mi też się zdarza "policjantować", ale staram się przy tym trzymać w granicach prawa. Zwykle tam, gdzie zależy od tego moje lub innych bezpieczeństwo, raczej nie tam, gdzie zależy od tego przejazd przez skrzyżowanie o 10 sekund szybciej.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 150 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 15  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL