mcb napisał(a):
Mnie bardziej zbulwersował ten adres właśnie. Myślałem, że mi ją do domu prześlą, a tu nie... Fatyguj się, człowieku, do punktu ztm i odstój swoje w kolejce.
Podanie adresu nie jest już obowiązkowe. M.in. wniosek internetowy od kilku dni nie traktuje tych pól jako wymaganych. Sam trochę przyłożyłem rękę do wprowadzenia tej zmiany oraz do zainteresowania tym tematem GIODO, i nie czuję się z tego powodu przedstawicielem lobby samochodowego. Może nie traktujmy wszelkiej krytyki postępowania ZTM jako ataku na transport publiczny.
PESEL teoretycznie nie jest niezbędny do samego wydania karty, ale przydaje się do jednoznacznego ustalenia tożsamości, gdy zgubisz kartę (np. ze świeżo naładowanym biletem) i zgłosisz się do ZTM po nową (dostaniesz ją - za 10 zł ;-) - również z ważnym biletem, a stara zostanie zablokowana).
Monty B. Ike napisał(a):
W Londynie mają
Oyster Photocard i jakoś nikt nie protestuje...
Akurat właśnie z Londynu pochodzi seria ciekawych informacji o ochronie danych osobowych kojarzonych z karta, dotyczących m.in. czasu przechowywania danych o trasach przejazdu. Gdzie jak gdzie, ale tam właśnie społeczeństwo dobrze czuje te sprawy i dba o swoją prywatność. Zwracam uwagę, że problem nie jest wywołany drukowaniem zdjęcia na karcie, tylko *przymusowym* zbieraniem danych które są zupełnie od czapy (adres) albo kontrowersyjne i nie wiadomo, czy naprawdę niezbędne (PESEL).