http://www.zw.com.pl/artykul/2,289047_P ... acje_.html
Cytuj:
Poprawiamy komunikację
Maciej Czerski 17-09-2008, ostatnia aktualizacja 17-09-2008 21:48
Jest pierwszy sukces akcji „Czerwone dla korków” – inżynier ruchu Janusz Galas podniesie prędkość w tunelu Wisłostrady.
Akcja „Życia Warszawy” powoli zbliża się do końca. Przez dwa tygodnie zebraliśmy od naszych czytelników kilkadziesiąt propozycji usprawnień, które bez dużych nakładów finansowych mogą zmniejszyć korki w Warszawie. Wczoraj przedstawiliśmy je inżynierowi ruchu Januszowi Galasowi.
Szybciej w tunelu
– Część postulatów na pewno wdrożymy. Chcemy np. podnieść dopuszczalną prędkość w tunelu Wisłostrady do 70 km na godzinę (obecnie 50 km/h) – mówi Janusz Galas.
Ten pomysł podoba się policjantom. – To bezpieczny tunel i można się po nim poruszać z prędkością 70 km na godzinę – zapewnia Wojciech Pasieczny z Wydziału Ruchu Drogowego KSP.
Dobrych informacji jest więcej. W biurze inżyniera ruchu leży już gotowy projekt wprowadzenia na ul. Modlińskiej dotykowych sygnalizatorów dla pieszych. Teraz cyklicznie zapalające się zielone światło spowalnia ruch na arterii, włącza się, chociaż nikt nie przechodzi przez zebry.
– Ruch pieszych nie jest tak intensywny, by za każdym razem zatrzymywać jadące samochody. Wzbudzane sygnalizatory na pewno wydłużą zielone światło w ciągu Modlińskiej – mówi Bożena Zajączkowska z biura inżyniera ruchu.
Kiedy zostaną zamontowane nowe sygnalizatory? – Jeszcze za wcześnie na podawanie dat. Właśnie negocjujemy z wykonawcą, gdzie sygnalizatory będą wymienione i ile ich będzie – mówi Adam Sobieraj, rzecznik ZDM.
Faza nocna w dzień
Jednak problemów z sygnalizatorami w stolicy jest więcej. Np. korki na ul. Słomińskiego biorą się nie tylko z dużego natężenia ruchu. Często czerwone światło zapala się tam na przejściu dla pieszych przy Dworcu Gdańskim, mimo że nikt przez ulicę nie zamierza przechodzić. Sygnalizator, który ma być wzbudzany przez pieszych, pracuje w fazie stałej, czyli regularnie zapala czerwone światło dla aut.
– Tak jest też na wielu skrzyżowaniach, gdzie nierzadko światła zmieniają się w ciągu dnia według programu nocnego. Stąd często wrażenie, że sygnalizatory nie są zsynchronizowane – mówi Galas. – Ale to nie wina inżyniera ruchu, tylko zarządcy drogi – tłumaczy.
– Faktycznie mamy kilkadziesiąt zgłoszeń dziennie i na bieżąco usuwamy usterki. Ale to chyba oczywiste, że te urządzenia co jakiś czas się psują – bagatelizuje sprawę Adam Sobieraj z ZDM. Urzędnicy obiecali również, że będą przywracać na skrzyżowaniach zielone strzałki, gdzie tylko się da.
W pierwszej kolejności na rondzie Żaba. Natomiast przy wyjeździe z ul. Sanguszki w Wisłostradę mogą zniknąć sygnalizatory blokujące ruch (światła do zjazdu w prawo). – Będziemy zwracać się do Ministerstwa Infrastruktury o specjalne odstępstwo od rygorystycznych przepisów, które zmusiły nas do postawienia tam sygnalizatora – mówi Galas.
To podniesienie prędkości w tunelu, to niesamowicie zmniejszy korki...
Jeśli w tym miejscu podniesiemy vmax z 50 do 70 km/h to chyba znaczy, że tam nie było korków? Bo korek to mi się jakoś kojarzy z v= 5~10km/h
Obawiam się, że teraz DOPIERO tam będą korki, gdy ktoś w kogoś przywali dzięki zwiększeniu dopuszczalnej prędkości (teraz jeżdżą 80-90, to teraz zaczną 100-120).