Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr kwi 17, 2013 6:34 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): So kwi 02, 2011 6:41
Posty: 231
Lokalizacja: Warszawa - Grochów, parter bez windy
@Paweł Ciupak:
Popatrz może jak są prowadzone remonty:
Kraków - Przemyśl, ile to już laty się ciągnie i jak wiele do zrobienia,
Gdynia - Warszawa, sztandarowa nieudolność.

Popatrz teraz na linie po których ekspresy nie jeżdżą:
np. nadodrzanka, Sandomierz - Skarżysko itp.

Jak byś sobie włączył You Tube i wstukał "cabview waszkiewicz",
to masz dostęp do bardzo wielu filmików Krzysztofa Waszkiewicza.
Wystarczy popatrzeć na czasy trwania tych filmów, a co ważne
nie zawierają one postojów na stacjach. Zatrzymuje się i za sekundę
rusza dalej.
Szczególnie te najnowsze są ciekawe, bo pojawiają się napisy
informujące o wszelkich zwolnieniach czasowych/stałych odkąd dokąd,
i jaka jest przyczyna.
Zwracam uwagę, że filmy pochodzą z linii, po których jeżdżą
pociągi spółki PKP IC - tzn. również TLK.
Na liniach lokalnych na ogół jest jeszcze gorzej.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jakość prowadzonych remontów.
Poczytaj trochę o przyczynach katastrofy pod Szczekocinami.
Dyżurny ze Starzyn to na dobrą sprawę kozioł ofiarny, który nie
miał zwrotniczego do pomocy i się po prostu nie wyrabiał z obsługą
defektującego sprzętu. A miało być tak pięknie, że zwrotniczy do
niczego nie będzie potrzebny.
Jak się modernizuje linię to trzeba kompleksowo - całą i wszystko,
a nie tak, że co stacja/posterunek to sprzęt z innej epoki.
W Sprowie komputery (z padającym systemem) i możliwość zdalnego
sterowania z Kozłowa (tylko przy jeździe przez trapez na wprost).
W Starzynach stary pulpit. Gdyby były komputery to info o zajętości
toru byłoby wyrażne. Dla wyjaśnienia dodam jeszcze, że szefem
komisji badającej przyczyny katastrofy był człowiek, który wcześniej
był w jakiś sposób odpowiedzialny za remonty infrastruktury kolejowej.

Całościowy obraz kolei jest niestety zdecydowanie gorszy niż za komuny.
CMK i Słubice - Terespol (ale niestety bez niektórych odcinków) to
nie jest sieć kolejowa. Sieć jest stopniowo likwidowana (znaczy
czasowo wyłączana z eksploatacji) bo rząd dąży do zminimalizowania jej
do wielkości 17 kkm. Na więcej budżetu nie starczy.
Reszta do likwidacji - jak nie w tym roku to w którymś kolejnym.
Około roku 2019 obraz kolei będzie następujący: Zmodernizowane główne
linie magistralne (na 160, a na 200 to tylko gdzie - nie gdzie),
sztandarowe Pseudolino (bo bez wychylnego pudła) na ważniejszych z nich,
a reszta niech się wali, pali i złomiarze szabrują.
Regionalne puki się jeszcze telepią te 20 - 40 na godzinę to niech się
telepią. Jak pasażerowie uciekną (bo rowerem będzie szybciej) to się
zaorze. Kolej skończy tak samo jak żegluga śródlądowa.
Kto dziś pamięta, że coś takiego istniało?

_________________
Grzegorz
-----------------------------------
Trolejbus jest cichy i ekologiczny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N kwi 21, 2013 9:31 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
GFM napisał(a):
Całościowy obraz kolei jest niestety zdecydowanie gorszy niż za komuny.


Ale przecież Pawłowi nie chodziło o to, że za komuny było gorzej, tylko że nie do końca jest tak jak piszesz:

GFM napisał(a):
Odkąd skończyła się komuna, kolej jedzie na wstecznym.


Przez parę lat po upadku komuny kolej miała się całkiem nieźle, otwierano m.in. nowe połączenia międzynarodowe - np. na Litwę ('Balti' do Estonii, ech, to był pociąg). Udrożniono trasy Warszawa - Bydgoszcz czy Szczecin - Poznań - Wrocław. Równia pochyła zaczęła się później, chyba ok. 2000-2001 r., gdy przekształcono rządową dyrekcję w spółkę akcyjną.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N kwi 21, 2013 11:50 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): So kwi 02, 2011 6:41
Posty: 231
Lokalizacja: Warszawa - Grochów, parter bez windy
Warszawa - Bydgoszcz udrożniono jednak wcześniej.
Studiowałem w Bydgoszczy w latach 1986 - 1991.
Ekspresem czy pospiechem śmigało się jak należy.
Ex nieco poniżej 4h, posp. nieco powyżej.

Równia pochyła rzecz jasna nie zaczęła się w
5 minut po pamiętnych wyborach.
Na efekty destrukcji trzeba było poczekać.

Ale wierzę, że PLK (Polski Likwidator Kolei)
straty nadrobi.

_________________
Grzegorz
-----------------------------------
Trolejbus jest cichy i ekologiczny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N kwi 21, 2013 19:03 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Śr lip 28, 2010 23:16
Posty: 70
Lokalizacja: Warszawa Ursynów / Mokotów
Jako pasażer kolei od 1985 roku oraz osoba o wykształceniu kolejowym uważam, iż degrengolada zaczęła się już w 1990 roku. Tylko wtedy nie było jeszcze widać tego, bo obejmowało to linie kolejowe, o których rzadko kto w dużych ośrodkach wiedział. Natomiast widoczne (w sensie sieciowości oferty) kurczenie się sieci zaczyna się koło 1993/94 roku. Apogeum to lata 1999-2001, kiedy olbrzymia ilość terenów traci połączenia kolejowe. Potem jest stabilizacja i okres drobnego odbicia w okresie 2005-2010. Natomiast po roku 2010 pogarsza się nie tylko dostępność kolei, ale też kompleksowość i uniwersalność oferty. Mi cierpliwości starczyło do 2011 roku, od mniej więcej 1,5 roku kolej przestała być pierwszym wyborem w podróżach poza Mazowsze (wokół Warszawy jest w miarę OK). Ostateczny gwóźdź do trumny wbiło PKP IC w marcu - z racji trudności w dowiezieniu roweru na miejsce wypoczynku, a potem korzystania z kolei podczas powrotów z wycieczek, w tym roku na wakacje rowerowe jadę do Skandynawii.
Sama infrastruktura była w miarę przyzwoicie utrzymywana do 1994/95 roku, od tamtej pory jest lawinowy wzrost zaniedbań. Ostatnie inwestycje nie są natomiast efektywne - idzie kupa pieniędzy w gwizdek, bez żadnych efektów (podobnie jak modernizacje linii tramwajowych w Warszawie, gdzie tory nowe, a jedzie się dużo dłużej niż 20 lat temu).
Jest mi przykro to pisać, gdyż nigdy nie myślałem, że tak to będzie wyglądało i nie będę uważał pociągu za podstawowy środek transportu na średnie i duże odległości. Natomiast sytuacja kolei świetnie obrazuje upadek większości usług publicznych w kraju, które z przyczyn nie tylko ekonomicznych wyglądają jak wyglądają.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lip 19, 2013 7:43 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Obrazek
Niestety... No ale o korkach nie wspomnieli. :mrgreen:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lip 19, 2013 11:06 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt cze 14, 2013 7:25
Posty: 30
^^ LOL, ale wybrali. Akurat w tym przypadku pociągiem pojedziesz szybciej (w 3h trasy tej na pewno nie pokonasz), a na wskazanym RE Chemik jeżdżą wagony po modernizacji. No, a poza tym PR to przecież już nie PKP ;)
A argument o słuchaniu swojej muzyki w samochodzie jest z pewnością decydujący w czasach gdy w prawie każdym modelu komórki można odtwarzać mp3...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lip 19, 2013 16:17 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): So kwi 02, 2011 6:41
Posty: 231
Lokalizacja: Warszawa - Grochów, parter bez windy
Ale nie każdy potrzebuje z Warszawy (centrum) do Katowic (też centrum).
Jeśli potrzebuję z Warszawy (Grochowa - Wschodni czy Centralny to i tak
z przesiadką) na wieś pod Tarnowem to co??

Pociągiem jest dłużej, drożej i na ogół nieprzyjemnie.
Nie mówiąc o ograniczonej liczbie połączeń.
Nawet Pseudolino bez wychylnego pudła nie pomoże.
Reszta komunikacji po wsiach też jest do niczego.

_________________
Grzegorz
-----------------------------------
Trolejbus jest cichy i ekologiczny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lip 19, 2013 17:13 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt cze 14, 2013 7:25
Posty: 30
Odnosiłem się do przykładu, który był podany na obrazku, a nie do dojazdu do wsi pod Tarnowem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lip 19, 2013 17:38 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Wt gru 11, 2012 13:01
Posty: 118
W Intercity, które zapowiedziało, że od 2014 uzależni ceny od popytu, już teraz przykre niespodzianki. Przy okazji długich weekendów można się obudzić z ręką w nocniku. Obstawiam pociąg za 67pln (Gdańsk-Warszawa), godzina ta sama, trasa ta sama, czas przejazdu ten sam (ponad 5 godzin), a w kasie słyszę... 134 złote, "bo puszczają go jako ekspres". Nic to, że Hel mnie nie interesuje. Nic to, że nie wiem, czy on faktycznie tam dojeżdża bądź stamtąd wraca, bo podobno wcale nie (remonty czy cuś). Ewidentne przyłożenie podróżnemu ciupagą na gościńcu, bo w warunkach dużego obłożenia ma zerowe szanse na pks, który zresztą już odjechał. Rezerwacja miejsc niby jest, ale lud chyba jeszcze nie ogarnął, że powinien tego przestrzegać. Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, że trzeba się użerać o miejscówkę, którą się ma na bilecie, bo się ją specjalnie wybrało z odpowiednim wyprzedzeniem.
Przy kilkugodzinnej podróży należy sobie zapewnić papier i ręcznik, bo na pewno bezpowrotnie się skończą na długo przed stacją końcową. Nikt nie kontroluje palenia w kiblach i nie dyscyplinuje krzykaczy, a piwo leje się szerokim strumieniem, co dziwi mnie o tyle, że niektórym jednostkom ewidentnie alkohol rzuca się na dekiel i może być niebezpiecznie. No i opóźnienia, opóźnienia, opóźnienia.
Czekam na pociągi bez tych koszmarnych, wąskich, stromych schodków, ale kiedy ostatnio ukazał się moim oczom lokalny niskopodłogowy, to na Zachodnim jego podłoga wypadała... co najmniej 20cm poniżej peronu :shock:
Słowem, dobrze, że w ogóle jeżdżą, po latach niekorzystania z pociągów jaram się widokiem kawałka mydła i wodą w kranie (chyba że akurat się skończyła), ale szału nie ma, a apetyty na ekskluzywne, trzycyfrowe ceny biletów już, jak widać, owszem są. Ambicje zgoła samolotowych zarobków, a rzeczywistość skrzeczy i telepie, albo stoi w polu. :lol:

_________________
"Samochód to dla Polaka emanacja jakiejś boskości"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sie 01, 2014 16:14 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2784
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Miło, że w końcu przyznano się wprost:

http://www.rynek-kolejowy.pl/53383/pani ... zynach.htm

Cytuj:
były prezes PKP PLK Zbigniew Szafrański – przypomniał, że przy planowaniu budżetu na lata 2007–2013 głównym założeniem było wydanie odpowiednio wysokich środków na modernizację konkretnych połączeń, a nie efekt transportowy, jaki chciano osiągnąć. Czas przyjazdu był wynikiem, a nie celem modernizacji – to istotna różnica.


Gorzej, że w perspektywie 2014-2020 wzrosła siła dodatkowego założenia, czyli wydania jak najmniej na kolej, a jak najwięcej na drogi.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL