Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 138 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 14  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr maja 01, 2013 12:43 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Jest już internetowa wersja petycji w sprawie Rozdroża: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9600

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn maja 13, 2013 7:18 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... dniej.html

Krzysztof Śmietana napisał(a):
Zostawmy zebrę na pl. Rozdrożu. Tak jest wygodniej
13.05.2013 , aktualizacja: 12.05.2013 17:01 A A A Drukuj

Pasy dla pieszych w poprzek placu Na Rozdrożu powinny zostać na zawsze. Rosną szanse, że tak się stanie. - W Europie Zachodniej przejścia podziemne w centrach miast to coś niepojętego - podkreśla Adam Zając z Siskomu

O tym, jak łatwo przedostać się teraz przez Al. Ujazdowskie przy pl. Na Rozdrożu - między Parkiem Ujazdowskim a Koszykową - można się przekonać, odkąd trwa tu remont podziemnego przejścia. Piesi mogą przechodzić przez jezdnię tymczasową zebrą. Po remoncie znów mają jednak chodzić tunelem, a Zarząd Dróg Miejskich przeprowadza tylko tzw. roboty utrzymaniowe i nie planuje żadnych wind do podziemi.

Żadnych usprawnień dla niepełnosprawnych czy rodziców z wózkami nie będzie. W internecie furorę zrobiła rada rzecznika ZDM Adama Sobieraja: jeśli chcą przejść górą, niech korzystają z przejścia dla pieszych na drugim krańcu placu, następnie dojadą do kładki nad Trasą Łazienkowską i dalej, krążąc między blokami, do ul. Koszykowej. Maciej Sulmicki ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze zmierzył, że ta pokrętna trasa liczy aż 725 metrów. Najwyraźniej stołeczni drogowcy uważają, że niepełnosprawni mają dużo sił i czasu.

Zdopingowało to warszawskie organizacje społeczne do walki, by tymczasowe przejście dla pieszych przez Al. Ujazdowskie wytyczone na czas remontu tunelu zostawić na stałe. - Działa już od ponad miesiąca i nie pogorszyło zbytnio ruchu samochodów - zachwala Adam Zając ze stowarzyszenia Siskom. Przekonuje, że w Europie Zachodniej przejścia podziemne w centrach miast to coś niepojętego. - A na dodatek same władze Warszawy nazywają Aleje Ujazdowskie salonem stolicy. Co to więc za salon, który jest mało dostępny dla mniej sprawnych osób - podkreśla.

Pikieta, petycja, interpelacja

O pozostawienie obecnego przejścia dla pieszych apelują też osoby, które nie mają problemów z poruszaniem się, ale dzięki "zebrze" mogą znacznie szybciej przedostać się na drugą stronę ulicy. Codziennie idą tędy tłumy przesiadających się do autobusów na Trasie Łazienkowskiej, do tego wielu spacerowiczów odwiedzających pobliskie parki: Ujazdowski, Ogród Botaniczny i Łazienki Królewskie.

Obywatelski nacisk w sprawie przejścia na pl. Na Rozdrożu staje się coraz silniejszy. Najpierw happening zorganizowała tu Federacja Kółeczkowa, która zrzesza różne organizacje zwalczające wszelkie bariery w mieście (dla niepełnosprawnych, rodziców z wózkami, rowerzystów). Później ratusz dostał ponad tysiąc podpisów z poparciem dla obecnego, wygodniejszego rozwiązania.

Oficjalnie Zarząd Dróg Miejskich twierdzi, że pozostawienie przejścia wiązałoby się z dużymi kosztami, bo konieczne byłyby spore przeróbki. Trzeba by nie tylko przełożyć krawężniki, ale też przenieść sygnalizatory czy przebudować niektóre instalacje podziemne. - A na to nie mamy pieniędzy - twierdzi Adam Sobieraj.

Jak się jednak dowiadujemy, nie jest wykluczone, że "zebra", którą tak polubili warszawiacy, przetrwa. - Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz prowadzi dyskusje na ten temat z miejskim inżynierem ruchu Januszem Galasem - usłyszeliśmy nieoficjalnie w ratuszu. Zwrócili się też o to wpływowi radni miejscy rządzącej w stolicy Platformy Obywatelskiej: przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska i szef klubu PO Jarosław Szostakowski. W ich interpelacji z zeszłego tygodnia czytamy, że "rejon pl. Na Rozdrożu należy do miejsc szczególnie nieprzyjaznych".

Wydeptana prowizorka

W ostatnim czasie piesi już raz wydeptali sobie przejście, które zastąpiło mniej wygodny tunel podczas remontu. Tak było na ul. Emilii Plater przy Dworcu Centralnym. Do dziś "zebra" jest tam oblegana przez przechodniów, choć nadal funkcjonuje w tymczasowej formie - ze zwisającymi kablami sygnalizacji i wysokimi krawężnikami. - Trwa opracowywanie projektu docelowego przejścia. Wstępny koszt prac to 600 tys. zł. Przeprowadzimy je w drugiej połowie roku - zapowiada Adam Sobieraj.

Tymczasem stowarzyszenie Siskom zachęca do jeszcze większych zmian na pl. Na Rozdrożu. Twierdzi, że powinno tu powstać kolejne naziemne przejście u wylotu ul. Koszykowej. - Trzeba też poważnie pomyśleć o budowie wind lub pochylni z pl. Na Rozdrożu na przystanki na Trasie Łazienkowskiej - uważa Adam Zając. - Naszą koncepcję przekazaliśmy do ratusza i Zarządu Dróg Miejskich.

Co sądzicie: Czy przy pl. Na Rozdrożu powinno się zostawić przejście w poziomie jezdni? Które przejścia podziemne w Warszawie powinno się zastąpić zwykłą "zebrą"? Piszcie: stoleczna@agora.pl

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 14, 2013 14:58 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Wt paź 02, 2012 17:21
Posty: 13
czyżby juz można było odtrąbić zwycięstwo ?
Zebra w Alejach obroniona. "Wydałem już dyspozycje"
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13903788,Zebra_w_Alejach_obroniona___Wydalem_juz_dyspozycje_.html#TRLokWarsTxt


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So maja 18, 2013 6:19 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt mar 22, 2013 12:55
Posty: 260
jolajola1 napisał(a):
czyżby juz można było odtrąbić zwycięstwo ?
Zebra w Alejach obroniona. "Wydałem już dyspozycje"
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13903788,Zebra_w_Alejach_obroniona___Wydalem_juz_dyspozycje_.html#TRLokWarsTxt


Czyżby można było Wam już gratulować? :)

Nie lubię przejść podziemnych. Angażując się w ich budowę utrwalamy ruch samochodowy na powierzchni. Przejścia podziemne to nie rozwiązywanie problemów, a unikanie ich rozwiązania. Przejścia podziemne to zwycięstwo kierowców samochodów jako zbiorowości; jest konflikt - kto go powoduje a kto znikna z powierzchni ziemi?

Jest np. taki film Andrzeja Wajdy "Kanał", przychodzi mi na myśl, gdy widzę przejście podziemne. Skojarzenie może dramatyczne, ale mechanizm postępowania wydaje się podobny: zagrożenie na powierzchni - trzeba się schować i przemieszczać pod nią; z taką różnicą, że tam to był wybór(?) samych podróżnych a tu to postępowanie wynika z urzędowego planu. :)

_________________
Bytom Pieszy
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu fajnych ludzi! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So maja 18, 2013 9:32 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://kontakt24.tvn24.pl/temat,zjezdza ... goryId=496
Cytuj:
Zjeżdżał rowerem do metra. Zginął
Tagi: metro, wypadek, rower
Na miejscu zginął mężczyzna, który chwilę po północy próbował zjechać rowerem po schodach prowadzących do stacji metra Natolin w Warszawie. Pierwszą informację o wypadku otrzymaliśmy na Kontakt 24 od jednego z internautów.
Andrzej Browarek z Komendy Stołecznej Policji poinformował nas, że do wypadku doszło 10 minut po północy.
"Około 30-letni mężczyzna zjeżdżał na rowerze po schodach prowadzących do stacji metra. Przewrócił się. Zmarł na miejscu na skutek urazu głowy" - powiedział policjant. "To, czy spożywał alkohol, okaże się po sekcji zwłok" - stwierdził. Browarek dodał, że policja na razie nie zna personaliów mężczyzny.
Jak uzupełnił Krzysztof Malawko, rzecznik Metra Warszawskiego, do wypadku doszło na schodach przy wejściu do stacji Natolin (a nie - jak wcześniej informowała nas policja - Imielin). Rowerzysta wjeżdżał od strony północno-zachodniej, od ulicy Płaskowickiej. "Pierwszej pomocy poszkodowanemu udzielali pracownicy metra" - powiedział rzecznik.
Jak przypomniał, regulamin Metra Warszawskiego zabrania jazdy na rowerze. "Niestety od czasu do czasu odnotowujemy próby jazdy na rowerze czy rolkach po peronie" - powiedział rzecznik. Malawko dodał, że z tego typu wypadkiem spotkał się po raz pierwszy.
Autor: ak//tka


Lepsze numery warszawskie metro widziało:
Obrazek
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-w ... nId,194941
http://www.youtube.com/watch?v=dqfkplQBlKA
Starszy pan najechany przez samochód zmarł.

Jak rozpoczną polowanie na czarownice (tzn. rowerzystów) i bredzić o hełmach, należy przypomnieć, że nie ma zakazu jeżdżenia samochodem po schodach i peronach metra, a klient na rowerze zabił się sam, a nie postronnych...

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn maja 20, 2013 23:53 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Przyroda daje odpowiedź, dlaczego nie lubimy przejść podziemnych...
:wink:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 21, 2013 6:59 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... iego_.html

Cytuj:
Piesi chcą wreszcie zebry na rondzie Dmowskiego!
Krzysztof Śmietana 20.05.2013 , aktualizacja: 19.05.2013 18:05 A A A Drukuj

Jest szansa, że rondo Dmowskiego będzie kiedyś atrakcyjne (Fot. Mateusz Baj / Agencja Gazeta)

Chcemy przejść na powierzchni na rondzie Dmowskiego, skrzyżowaniu przy Dworcu Centralnym, w al. "Solidarności" - piszą w listach nasi czytelnicy. Wywalczenie zebry przy pl. Na Rozdrożu to sukces, ale dopiero jeden z małych kroków w walce o miasto przyjazne dla ludzi.

Trzeba sobie w końcu uzmysłowić, że podziemne przejścia w centrach miast to przeżytek. Są nie tylko barierą nie do pokonania dla osób niepełnosprawnych czy rodziców z wózkami, ale także sporym utrudnieniem dla większości pieszych.

Zrozumiano to już w większości miast Europy Zachodniej. My wciąż tkwimy w epoce Gierka, który w latach 70. XX w. zachłysnął się motoryzacją. Wtedy tak projektowano ulice w ścisłym Śródmieściu, żeby wygodnie było głównie kierowcom. Powstały wielkie ronda z przejściami podziemnymi u zbiegu Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej (dziś rondo Dmowskiego) i u zbiegu Al. Jerozolimskich i al. Jana Pawła II. Zamontowanie wind na rondzie Dmowskiego niewiele pieszym ułatwiło, bo często się psują.

Miasto musi w końcu zacząć myśleć o tym, by te ronda zmienić w skrzyżowania bardziej dla nich przyjazne i wytyczyć wokół przejścia na powierzchni. To przecież ścisłe centrum. Rację ma jeden z naszych czytelników, gdy pisze, że przejścia podziemne mogą w takich miejscach istnieć równolegle do tych naziemnych. Dla osób wychodzących ze stacji metra Centrum czy z Dworca Centralnego szybsze może być skorzystanie z tuneli. Z kolei ci, którzy chcą tylko przedostać się na drugą stronę ulicy, wybiorą zebrę. Na kilku skrzyżowaniach, np. przy stacji Kabaty czy Imielin, takie podwójne przejścia - po jezdni i pod ziemią - już działają. Udało się to też wywalczyć na pl. Wileńskim, gdzie przy okazji budowy metra ratusz chciał zlikwidować zebry.

O innych miejscach do poprawy piszą do nas czytelnicy. To np. ruchliwe przejście na rondzie Waszyngtona. Skandalem jest, że w trakcie modernizacji za pieniądze unijne biegnącej tam trasy tramwajowej tego skrzyżowania nie przystosowano dla osób niepełnosprawnych. Do przejścia podziemnego zjechać się nie da. Miasto zlitowało się nad przechodniami jedynie na czas Euro i wytyczyło tam prowizoryczną zebrę, żeby ludzie nie stratowali się w tunelach. Błędy popełniono także w innych miejscach, np. likwidując przejście po jezdni przez al. "Solidarności" przy stacji Ratusz-Arsenał.

Kierowcy sarkają, że zebry oznaczają korki. Ale przecież w tych miejscach często są światła, które i tak zatrzymują ruch. Kierowcom będzie najwyżej ciut gorzej, a niepełnosprawnym i rodzicom z wózkami znacznie lepiej. W centrum to pieszy powinien mieć większe prawa, a nie być spychany do podziemi.


Oby wyciąganie spraw podziemnych na powierzchnię nabrało tempa - fajnie, że Stołeczna się do tego przykłada.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt cze 07, 2013 10:58 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.rynek-kolejowy.pl/45696/Trwa ... a_droge_na dworzec_Poznan__lowny.htm

Cytuj:
Trwa walka o najszybszą drogę na dworzec Poznań Główny

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” zorganizowali wczoraj akcję podczas której testowano różne drogi na nowy dworzec Poznań Główny. Najlepsza okazała się droga, na którą nie chcą zgodzić się miejscy urzędnicy.

Najprostsza trasa z tramwaju na nowy dworzec prowadziłaby przez pasy na ulicy Matyi, u nasady mostu Dworcowego. Jednak nie chcą ich władze miasta. W czwartek sprawdziliśmy, jakie kłopoty czekają przez to pasażerów. Eksperyment przeprowadziło kilkadziesiąt osób: ze stowarzyszeń Inwestycje dla Poznania, My-Poznaniacy i Prawo do Miasta, a także dziennikarze "Gazety". Niektórzy przyszli z bagażami, rowerami, był nawet wózek dziecięcy” – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Dziennikarze wraz z mieszkańcami Poznania sprawdzili trzy drogi na nowy dworzec. Cześć osób rozpoczęła podróż na dworzec z przystanku "Most Dworcowy", skąd zeszła schodami w dół na plac Dworcowy i wjechała ruchomymi schodami do holu nowego dworca. Czas potrzebny na pokonanie tej trasy to 7 min 43 s. Druga grupa wyruszyła z tego samego miejsca, jednak na dworzec poszła przez światła na ul. Roosevelta i dalej chodnikiem na moście Dworcowym. Przejście tego odcinka zajęło prawie tyle samo czasu, 7 min 47 s.

Najszybciej (5 min 8 s) przeszła grupa, która wyruszała z okolic nowego przystanku na ul. Matyi i przeszła przez pobliskie, tymczasowe przejście dla pieszych. Ta trasa przypomina rozwiązanie, o które stowarzyszenia zabiegają od kilku miesięcy. W drodze powrotnej, z dworca na przystanek, wynik okazał się gorszy o minutę (grupa czekała dwie minuty na światłach). Ale nie tylko czas był ważny: "podróżni" z tej grupy nie musieli pokonywać schodów” – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Według ekspertyzy Politechniki Krakowskiej dodatkowe pasy są potrzebne. Jednak na takie rozwiązanie nie chcą się zgodzić miejskie władze, a także firma Trigranit, która odpowiadała za budowę nowego dworca.

- Nie chcę komentować czegoś, czego nie widziałem. Przejście podziemne zostało uznane za najbezpieczniejsze i my się z tym zgodziliśmy. W przyszłości to przejście ma służyć nie tylko centrum komunikacyjnemu, ale także innym obiektom, które powstaną na Wolnych Torach. Poza tym nieprawdą jest, że zmuszamy ludzi do chodzenia przez galerię handlową. Po wyjściu z przejścia podziemnego będzie można skierować się na most Dworcowy i tamtędy, pokonując około 180 metrów, dostać się na dworzec – informuje rzecznik firmy, Przemysław Terlecki.


Widać nie tylko w Warszawie ewolucja umysłowa przebiega powoli... Mam nadzieję, że władze jednak pójdą po rozum pod głowy przed zakończeniem inwestycji.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt cze 07, 2013 11:19 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
axxenfall napisał(a):
Widać nie tylko w Warszawie ewolucja umysłowa przebiega powoli... Mam nadzieję, że władze jednak pójdą po rozum pod głowy przed zakończeniem inwestycji.

Och, w Poznaniu wcale nie chodzi o ewolucję umysłową. Tam to jest wszystko dokładnie przemyślane. Władze ściśle współpracują z inwestorem, który w miejscu dworca buduje centrum handlowe z dworcową przybudówką. Chodzi po prostu o to, żeby ludzie nie mogli dojść do dworca, omijając CH. Czysty biznes, panie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sty 16, 2014 0:38 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 18, 2011 13:25
Posty: 164
Odsłona z trasy Warszawa Teraspol.
http://miedzyrzec.info/artykuly/i-po-kladce/
Cytuj:
I po kładce
Rozpoczęto demontaż kładki na międzyrzeckim dworcu PKP.
To kolejny etap długiego procesu modernizacji stacji, którego zakończenie planowane jest na grudzień 2014 roku, ale jak to na kolei bywa wszystko może się przedłużyć. Inwestycja obejmuje remont trakcji na odcinku od siedziby straży pożarnej do przejazdu na ul. Siteńskiej. Przebudowane zostaną perony, a rozbieraną kładkę zastąpi podziemny tunel.

Koszt całej inwestycji szacowany jest na 90 mln zł. Budowa tunelu ma kosztować około 8 mln zł.


Ostatnio udało się mi i innym pasażerom wydostać z peronów w poziomie gruntu przejściem technicznym :) Niestety nie zawsze ono jest dostępne.
Ale spychanie pieszych do zapyziałych tunelów jest makabrą. Ciekawe, dlaczego wybrano takie rozwiązanie w przypadku, gdy tunel trzeba dopiero wydrążyć...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 138 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 14  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 61 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL