http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... plac_.html"Wojciech Karpieszuk napisał(a):
Chcą zmian, zrobili akcję "Zróbmy z Rozdroża plac"
20.04.2013 , aktualizacja: 20.04.2013 18:34
Wózkowicze, rodzice, rowerzyści, radny - wspólnie chcą zawalczyć o to, by utrzymać przejście dla pieszych na pl. Na Rozdrożu.
Na sobotnie popołudnie zwołali akcję "Zróbmy z Rozdroża plac". Bo dziś - jak przekonują - placem jest on tylko z nazwy. To jedno z najbardziej nieprzyjaznych miejsc w Warszawie dla wózkowiczów, seniorów czy rodziców z małymi dziećmi w wózkach. A jednocześnie to ważny punkt przesiadkowy. Dla wielu niedostępny - na przystanki przy Trasie Łazienkowskiej prowadzą wysokie i strome schody, a pod Al. Ujazdowskimi ciągną się podziemne korytarze bez wind i podjazdów. Mimo remontów niewiele się tu zmieniło od czasów Gierka, kiedy Trasa Łazienkowska była budowana. Teraz np. trwa remont tunelu pod Al. Ujazdowskimi w stronę Ministerstwa Sprawiedliwości. I znowu - schody zostaną wymienione, ale nie pojawią się tam ani windy, ani podjazdy. Na czas robót Zarząd Dróg Miejskich wyznaczył tymczasowe przejście dla pieszych. Kiedy na początku kwietnia Maciej Sulmicki z Zielonego Mazowsza zaapelował, by zebrę zostawić na stałe, bo ułatwi życie wielu ludziom, rzecznik ZDM na naszych łamach odpowiedział, że urzędnicy tego nie przewidują. Poradził osobom na wózku, by skorzystały z istniejącego przejścia dla pieszych na drugim krańcu placu, następnie by dojechały do kładki nad Trasą Łazienkowską i dalej, krążąc między blokami, do Koszykowej.
Na Facebooku szybko zaczęły krążyć wizualizacje: żeby przejść przez Al. Ujazdowskie na wysokości Ministerstwa Sprawiedliwości, osoba na wózku musi nadrobić aż 725 m! Stąd sobotnia akcja. Aktywiści z Federacji Kółeczkowej, która skupia kilka organizacji postulujących przyjazną dla wszystkich przestrzeń, zbierali podpisy pod wnioskiem do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz o utrzymanie przejścia.
- Tutaj zaczynałyśmy nasze kampanie o przyjazną przestrzeń siedem lat temu. I nic się nie zmieniło. Z wózkiem z dzieckiem chodzi się około dwa i pół roku. Z każdym miesiącem jest coraz ciężej, bo dziecko rośnie. Do tego zakupy, a czasem i kolejne dziecko w brzuchu. A tu wszędzie schody, wszędzie trzeba wnosić wózki. Dostępność przestrzeni to jedno z podstawowych praw obywatelskich - mówiła Katarzyna Niewczas z fundacji MaMa.
"Zasypmy tunel"
- Urzędnicy mówią, że aby zostawić tu zebrę na stałe, trzeba przeorganizować sygnalizację świetlną. A na to potrzeba dużych pieniędzy, których nie ma. To proponuję zasypać tunel. Będą oszczędności na jego sprzątaniu, ochronie. I znajdą się środki na przejście naziemne - stwierdził Marek Sołtys, znany jako Szalony Wózkowicz.
Adam Piotr Zając ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji prezentował plany przebudowy placu. Społecznicy przygotowali propozycje zmian: w którym miejscu umieścić windy na przystanki przy Trasie Łazienkowskiej (do tej pory z ZDM słyszeliśmy: "Nie da się"). Na planie jest też zaznaczone jako stałe obecne tymczasowe przejście dla pieszych. - Nie tworzą się tu teraz większe zatory, więc dlaczego miałyby się tworzyć w przyszłości? - pytał Adam Piotr Zając.
Podpisy pod petycją zbierał m.in. śródmiejski radny PO Daniel Łaga. - Udało się przekonać urzędników w sprawie przejścia na Emilii Plater, to może i tu się uda - gdybał.
Z ZDM na happeningu mimo zaproszenia nie było nikogo. Społecznicy w najbliższym czasie chcą przedstawić drogowcom swoje propozycje. Swój apel kończą tak: "Mamy prawo do swobodnego korzystania z przestrzeni publicznej i nie pozwolimy, aby dostępność architektoniczna miasta wyznaczała zasięg naszej aktywności społecznej".