Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 11, 2007 6:30 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
LIST DO REDAKCJI Rz
Obwodnica

Augustowszczyzna nie ma szczęścia do decyzji gospodarczych podejmowanych przez kolejne władze. Oto w latach 70. dla zbawienia tamtejszej ludności podjęto budowę zakładów silikatowych. W części puszczy przylegającej bezpośrednio do miasta wycięto 80 hektarów wspaniałego drzewostanu, tylko po to, by pozyskiwać piasek do produkcji cegieł. Starczyło go zaledwie na kilka lat produkcji, zaczęto więc dowozić piasek samochodami z odległości 30 - 50 kilometrów wbrew wszelkim zasadom gospodarności. Do dziś nad Jeziorem Białym, w miejscu gdzie mogło stanąć sanatorium, straszą budynki nieczynnej fabryki cegieł.

Przed czterdziestu laty władze Białostocczyzny zamierzały osuszyć dolinę Biebrzy. Już szykowano koparki i buldożery. Protesty społeczeństwa i rachunek ekonomiczny otrzeźwiły decydentów. Dziś dolina Biebrzy jest parkiem narodowym, trwałym dziedzictwem nas wszystkich.

Trzeba natychmiast zaczynać budowę obwodnicy Augustowa, ale nie przez dolinę Rospudy! Nie jest ona własnością lokalnej społeczności, zrozpaczonej swoją sytuacją komunikacyjną. To skarb całego polskiego narodu.

Wiesław Gawinek, Olsztyn

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 12, 2007 6:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:56
Posty: 104
Lokalizacja: z grodu stołecznego
Wojtek - O co tej racjonalistce chodzi - Czajnik wytlumacz?

>>> dopiero twego posta Wojtek zauważyłem - chodziło mi o język tej panienki, no po prostu śmiech na sali :lol: :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt kwi 17, 2007 6:38 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
DOLINA ROSPUDY
Wnioski przeciwko Polsce trafiły do unijnego sądu
Komisja Europejska: nielegalnie sadzicie drzewa

Do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu wpłynęły wczoraj dwa wnioski w sprawie budowy obwodnicy wokół Augustowa.

Pierwszy, zgodnie z zapowiedziami, zawiera zarzut niezgodności z unijnymi dyrektywami decyzji o budowie obwodnic Augustowa i Wasilkowa (decyzja przewiduje budowę drogi szybkiego ruchu przez dolinę Rospudy, która jest częścią chronionego w Unii obszaru Natura 2000). W tej sprawie sąd unijny wyda wyrok prawdopodobnie za mniej więcej pół roku. Jeśli będzie niekorzystny dla polskiego rządu i potwierdzi konieczność wstrzymania inwestycji, Polska będzie musiała znaleźć alternatywną lokalizację. W razie zignorowania decyzji sądu grożą nam wysokie kary.

Drugiemu z przesłanych wczoraj do Luksemburga wniosków Komisja Europejska nadała status pilnego. Zostanie przez ETS rozpatrzony już 27 kwietnia. Dotyczy zakazu sadzenia drzew w chronionym przyrodniczo obszarze na Pojezierzu Sejneńskim.

- W tym przypadku zalesianie szkodzi rzadkim gatunkom ptaków i narusza ekosystem - wyjaśnia "Rz" przedstawiciel Komisji. Chodzi o akcję zalesiania 160 ha, z których część też znajduje się na obszarze Natura 2000. Polska zdecydowała się na zalesianie w ramach inwestycji w dolinie Rospudy. Ponieważ rząd uznał, że w sporze z Komisją ma rację, rozpoczął tzw. akcję kompensacyjną - za drzewa wycięte w dolinie Rospudy chce posadzić inne - tylko trochę dalej. Problem w tym, że to również ingerencja w teren chroniony, gdzie obowiązują zaakceptowane przez Polskę unijne przepisy.

Na razie Bruksela nie przesłała do Luksemburga innego pozwu, którym groziła kilka tygodni temu. Miał on wzywać Polskę do natychmiastowego przerwania prac w dolinie Rospudy do czasy wydania ostatecznego werdyktu przez ETS. -Polski rząd poinformował nas, że prace i tak są wstrzymane ze względu na trwający do końca lipca okres lęgowy ptaków. W tej sytuacji interwencja sądu nie jest potrzebna -mówi przedstawiciel Komisji.

Mieszkańcy Podlasia o sprawie obwodnicy Augustowa wypowiedzą się 20 maja w referendum, które zostanie przeprowadzone razem z powtórzonymi wyborami do sejmiku województwa. Pod wnioskiem o referendum podlaskie PiS zebrało ponad 50 tysięcy podpisów.

Anna Słojewska z Brukseli, e. p.

za http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wyd ... _a_11.html

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 14, 2007 7:27 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Obrywamy za Rospudę
Marcelina Szumer

Miażdżący raport Parlamentu Europejskiego. Zdaniem deputowanych polski rząd oszukiwał ludzi w sprawie budowy nad Rospudą. Sprawą zajmowali się niekompetentni urzędnicy, którzy doprowadzili do zniszczenia unikalnych obszarów

W Brukseli zjawił się wczoraj minister środowiska Jan Szyszko. Musiał się wstydzić słuchając debaty w Parlamencie. Przedstawiono tam wyniki ekspedycji nad Rospudę w czerwcu tego roku. Eurodeputowanym towarzyszyli wtedy i minister, i władze Augustowa, które to miasto ma ominąć sporna obwodnica przecinająca unikalne torfowiska.

Co zobaczyli spisali w specjalnym raporcie. Wczoraj przyjęła go Komisja Europejska. Jest miażdżący dla polskich władz.

Czuli, że ktoś kręci

Główne zarzuty to: niekompetencja, zignorowanie alternatywnych możliwości budowy, brak chęci współpracy z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Autor raportu holenderski radny Thijs Berman wytyka naszemu rządowi, że nie przekazuje mediom i społeczeństwu pełnych i rzetelnych danych o budowy. Co więcej unijni delegaci odnieśli wrażenie, że podczas czerwcowej wizyty ich samych wprowadzano w błąd, m.in. transportując helikopterem w wybrane miejsca Rospudy. Zdaniem Bermana inicjatorzy budowy przez chronione tereny nie tylko niezbyt dociekliwie zbadali wpływ inwestycji na środowisko naturalne, ale też: - Nie byli przygotowani do rozmów i analizy alternatywnych rozwiązań przebiegu obwodnicy. Tymczasem tylko budowa inną trasą pozwoli uniknąć zniszczenia bezcennych obszarów - uznał Berman.

W Brukseli przed Parlamentem wystąpiła też Małgorzata Znaniecka z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Powiedziała, że prace, które już rozpoczęto w Dolinie, naruszyły chroniony obszar Natura 2000.

Do głosu dopuszczono też Jana Szyszko. Ten próbował żartować: - Krajobraz Rospudy jest dziełem rąk ludzkich. Te "pierwotne" lasy są sadzone przez człowieka po II wojnie światowej.

W odpowiedzi usłyszał, że wpływ człowieka na ukształtowanie krajobrazu Rospudy nie zmienia faktu, że to unikalny obszar, objęty ochroną.

Teraz wyrok

Najbardziej z opinii Brukseli cieszą się polscy ekolodzy. Mają nawet nadzieję, że choć raport nie jest wiążący dla Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu sędziowie (którzy sprawdzą, czy budowa obwodnicy jest zgodna z prawem UE) wezmą go pod uwagę: - Rospuda nie jest już sprawą lokalną, tylko europejską. Raport może być dla Trybunału argumentem - uważa Jacek Winiarski z Greenpeace. - Ale też ten dokument nie mógł być inny. Wszystko co w nim napisano to prawda, o której alarmowaliśmy od początku. Dobrze, że został przyjęty.

Czy dokument coś zmieni nad Rospudą? Na razie nie. Strona polska kilka tygodni temu wstrzymała prace nad obwodnicą do czasu aż Trybunał nie podejmie decyzji. Wyrok zapadnie najwcześniej za kilka miesięcy.

Komentarze

Barbara Kondrat, wiceminister środowiska: - Absolutnie nie jest prawdą, że naruszyliśmy chronione obszary Natura 2000. Skontaktowałam się w tej sprawie z z dyrektorem białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Jerzym Doroszkiewiczem. On dał za to swoją głowę.

Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad: - Raport jest tendencyjny. Autorzy dokumentu mylą obwodnicę Augustowa i trasę Via Baltica, powołują się na wyniki ekspertyz nieznanych specjalistów i twierdzą, że złamaliśmy europejskie prawo, chociaż o tym ma zdecydować Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Jesteśmy gotowi do merytorycznej dyskusji jeśli tylko autorzy raportu udostępnią nam opinie na których się opierali.

Barbara Helfferich, rzecznik rzeczniczka europejskiego komisarza ds. środowiska: - Cieszymy się, że raport został przyjęty, bo choć nie będzie miał on bezpośredniego wpływu na decyzję Trybunału w sprawie Rospudy, to jest ważnym sygnałem. Sygnałem, że w tej sprawie Parlament ma identyczne stanowisko jak Komisja Europejska.

Źródło: Metro
za http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,4487655.html

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 14, 2007 7:30 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Rospuda wygrywa w europarlamencie
Konrad Niklewicz, Bruksela, jame

Komisja petycji Parlamentu Europejskiego prawie jednogłośnie przyjęła wczoraj raport wzywający do zablokowania budowy drogi przez Dolinę Rospudy. Tłumaczenia ministra środowiska Jana Szyszki nie przekonały nikogo. Oprócz przyjaciela z PiS

Augustów potrzebuje obwodnicy, ale w żadnym razie nie może przebiegać w miejscu, w którym zaplanował ją rząd. Taka budowa naruszyłaby unijne prawo - stwierdziła wczoraj komisja petycji Parlamentu Europejskiego
Choć raport nie jest prawnie wiążący (Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który rozstrzygnie w sprawie Rospudy, może go wziąć pod uwagę, ale nie musi), to wyjątkowa jednomyślność europosłów pokazuje, że rząd przegrał w Europie kolejną bitwę w tej sprawie.

Planowaną obwodnicę Augustowa wytyczono przez chronione unijnym prawem unikalne torfowiska Doliny Rospudy. Europarlamentarna komisja zajęła się tą sprawą wiele miesięcy temu na wniosek polskich organizacji pozarządowych, m.in. Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Europosłowie tak zainteresowali się tą inwestycją, że kilka miesięcy temu wysłali na miejsce "misję badawczą". Eurodeputowani z różnych ugrupowań (m.in. brytyjski chadek Martin Callanan, Hiszpan David Hammerstein Mintz oraz Holender Thijs Berman) spotkali się z przedstawicielami rządu, władz lokalnych, ekologami i ekspertami.

Byli też w miejscu planowanej budowy, a samą Dolinę zwiedzili... w kajakach. Efekt to raport niepozostawiający żadnych wątpliwości: Augustów jak najbardziej potrzebuje obwodnicy, ale nie może ona powstać w miejscu, przy którym upiera się polski rząd, bo taka budowa naruszyłaby unijne prawo - dyrektywę 92/43.

W czwartek w komisji petycji europarlamentu odbyła się decydująca debata nad tym dokumentem. Specjalnie do Brukseli przyjechali minister środowiska Jan Szyszko i wiceminister transportu Barbara Kondrat. Przekonywali europosłów, żeby nie głosowali za krytycznym raportem swoich kolegów, bo - jak mówił minister Szyszko - jest w nim "wiele nieporozumień". - Ten krajobraz jest dziełem rąk ludzkich - mówił Szyszko. Pokazywał slajdy z okolic doliny. - Zasoby przyrodnicze trzeba rozumieć na bazie historii ludzi - dodawał. I podparł się zdjęciami okopów z II wojny światowej, których pozostałości są w okolicach Rospudy.

Kilka godzin później na konferencji prasowej Szyszko dodał jeszcze: - Jestem tu, by bronić honoru polskiej nauki, inżynierów i budowniczych.

Zdjęcia okopów i inne argumenty nie przekonały członków komisji PE, zwłaszcza że autorzy raportu przywieźli swoje zdjęcia zagrożonych wyginięciem roślin, owadów i zwierząt.

Europosłowie zarzucili też polskiemu rządowi, że w ogóle nie chciał rozważać alternatywnego przebiegu drogi. - Polska potrzebuje obwodnicy Augustowa, ale jej budowa musi być zgodna z unijnym prawem - konkludował wczoraj Thijs Berman.

Oliwy do ognia dolała jeszcze informacja Małgorzaty Znanieckiej z OTOP, która powiedziała, że z powodu błędu w mapach wykonawca drogi dokonał niewielkiej wycinki lasu i wstępnych prac ziemnych na kawałku obszaru chronionego Natura 2000, i to wbrew wcześniejszym zapewnieniom premiera, że ten teren do wyroku ETS pozostanie nietknięty.

Później na konferencji prasowej wiceminister Kondrat zapewniała, że żadnych prac w Naturze 2000 nikt nie prowadzi, ale rzecznik białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Rafał Malinowski nie był już taki pewien. - Na pewno celowo nie naruszyliśmy Natury 2000, bo jesteśmy chyba ostatnią instytucją, która chciałaby zaogniać konflikt w tej chwili, przed wyrokiem Trybunału.

Malinowski dodał, że ewentualne nieścisłości mogą wynikać ze skali stosowanych map.

Efekt blisko dwugodzinnej debaty w PE był taki, że po stronie polskiego rządu opowiedział się tylko jeden europoseł komisji petycji - Marcin Libicki z PiS, jej przewodniczący. Raport oficjalnie przyjęto.

Z decyzji eurodeputowanych zadowoleni byli przedstawiciele Komisji Europejskiej - unijnej instytucji, która pozwała Polskę do ETS. - Poparcie Parlamentu Europejskiego to dla nas ważny sygnał - powiedziała "Gazecie" Barbara Helfferich, rzecznik prasowa unijnego komisarza ds. środowiska Stavrosa Dimasa.

Zadowoleni byli też przedstawiciele organizacji pozarządowych. - Ten raport da nam dużą siłę polityczną - mówi Znaniecka.

Źródło: Gazeta Wyborcza
za http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,4487655.html

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL