http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5677937,Tramwaje_wloka_sie_w_Alejach_Jerozolimskich.html
Tramwaje wloką się w Alejach Jerozolimskich
Krzysztof Śmietana
2008-09-09, ostatnia aktualizacja 2008-09-09 23:01
Klapa systemu sterowania ruchem w Al. Jerozolimskich. Choć działa już kilka tygodni, podróż tramwajem, zamiast się skrócić, nadal trwa tyle co dawniej
Nowy system objął 37 skrzyżowań w Śródmieściu i na Powiślu. Jednym z jego głównych zadań, miało być usprawnienie ruchu tramwajów w Al. Jerozolimskich. Prowadzi tędy najbardziej ruchliwa linia w mieście. Wczoraj przekonaliśmy się jednak, że podróż wcale się nie skróciła.
Od pl. Zawiszy do ronda Waszyngtona jedzie się 13-15 minut, a do ronda Wiatraczna 20-25 minut. Tramwaje wciąż muszą dość długo stać na czerwonym świetle m.in. przy Dworcu Centralnym i na rondzie de Gaulle'a. Co ciekawe, zielone światło w tych miejscach znacznie dłużej pali się dla samochodów.
- Na razie główna zaleta tego systemu to wprowadzenie kierunkowej sygnalizacji, dzięki czemu samochody nie blokują już przejazdu tramwajom przy ul. Emilii Plater czy przy Centralnym. Wprowadzenia przywilejów tramwajowych jednak nie zauważyłem. Sygnalizacja raczej działa na sztywno a nie w trybie akomodacji - obserwuje motorniczy Adam Waluszko. Narzeka też, że z powodu źle zaprogramowanych świateł tworzą się spore zatory wagonów przy pl. Zawiszy.
Czy jest szansa, że system, który kosztował 34 mln zł, przyspieszy ruch tramwajowy. Według Urszuli Nelken, rzeczniczki Zarządu Dróg Miejskich, sygnalizacja na skrzyżowaniach jest na razie kalibrowana. Ma to potrwać do połowy września. Ocenia, że pierwszych efektów działania systemu powinniśmy się spodziewać na początku października. Nie wie jednak, czy podróż tramwajem może się skrócić i ewentualnie o ile minut. - Takie szczegółowe pytania proszę zadać Tramwajom Warszawskiem - dodaje.
Rzecznik tej spółki, Michał Powałka, jest zdziwiony słowami przedstawicielki drogowców. - To przecież system, który wprowadza ZDM. Do nich trzeba kierować pytania na temat wszystkich aspektów jego funkcjonowania - odpowiada. Dodaje, że jego szefowie wysyłają do ZDM apele, by sygnalizacje świetlne uprzywilejowały tramwaje na skrzyżowaniach.
A pasażerowie wciąż mają zastrzeżenia do kursujących w Alejach niskopodłogowych tramwajów z bydgoskiej fabryki PESA. Co jakiś czas psują się i paraliżują ruch. Wczoraj po godz. 11 do kolejnej awarii doszło w al. Waszyngtona. Ani motorniczy "dziewiątki", ani sprowadzona na miejsce ekipa Tramwajów Warszawskich nie potrafili szybko naprawić składu. Po 20 minutach pojechał do zajezdni na ul. Woronicza. Wściekli pasażerowie musieli przesiąść do uwięzionych w korku wysokopodłogowców.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna