Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 731 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28 ... 74  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So sie 01, 2009 13:06 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
Wojtek napisał(a):
Tak się parkuje wyłącznie na kursach prawa jazdy i daltego są one niezyciowe. Nigdy nie wiedziałem samochodu bez "L", który by tak robił. Wjeżdża się w takie miejsce przodem, a nie tyłem.


A to ciekawe, bo ja na przykład równolegle parkuję wyłącznie tyłem. Jeśli po obu stronach jest 5 cm marginesu to przodem po prostu nie da się zaparkować. A tyłem można na trzy ruchy.

W cywilizowanych krajach tak się parkuje. Szkopuł w tym, że w Polsce prawie nikt tak nie umie, również dlatego, że u nas ludzie panicznie boją się choćby dotknąć sąsiadujących samochodów. Dlatego u nas tak potwornie marnowane są miejsca postojowe, a potem kierowcy marudzą, że nie ma gdzie stać. Jakby umieli wykorzystywać dostępne miejsce, to by było.

Nieżyciowe na kursach nie jest to, że próbuje się uczyć parkowania tyłem. Nieżyciowe jest to, że intruktorzy nie uczą parkować, tylko uczą zdawać egzamin na prawo jazdy. Stąd uczenie parkowania równoległego tyłem przy pomocy słupków karoserii auta. Kursant potem przesiada się do innego, np. większego auta i bryndza - słupki nie pasują, zaparkować się nie da.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sie 01, 2009 18:13 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Wojtek nie napisał tego chyba do końca poważnie...

Oczywiście, że w Warszawie nikt tak nie robi, bo większość po prostu nie umie tego zrobić. Poza tym trzeba się przy takiej akcji przeciwstawić presji, aby jak najszybciej usunąć się z jezdni. No i człowiek naraża się na brak zrozumienia u kierowcy następnego samochodu. Bo trzeba takie miejsce minąć, potem dać kierunkowskaz i wsteczny oraz liczyć na to, że kierowca z tyłu skapuje o co chodzi i zostawi odpowiedni odstęp na wykonanie manewru. Dlatego w Warszawie po prostu wszyscy wjeżdżają na skos. Vide mała Marszałkowska albo Szpitalna.

Warszawscy kierowcy często jakby w ogóle nie rozumieją, że w miejsce równoległe nie da się dobrze wjechać przodem. Aby przodem manewr się udał (tzn. aby samochód stał równolegle) potrzeba około dwóch długości samochodu wolnego miejsca. A tyłem wystarczy trochę ponad jedna.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sie 05, 2009 17:29 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Zgadzam się, że parkowanie tyłem jest wydajniejsze - auto wtedy ma ujemny promień zataczania, co pozwala wjechać w mniejsze "szpary". Tak samo wózki widłowe mają zazwyczaj skrętne koła tylne (odpowiednik jazdy tyłem normalnym autem) - to nie przypadek, taki układ po prostu lepiej się sprawdza, gdy jest ciasno.

Moim zdaniem powinno się nadal uczyć parkowania tyłem i promować je. Powinno się też zacząć uczyć kierowców by odpowiednio zachowywali się na widok parkującego tyłem auta (w żadnym razie dojeżdżanie tuż za nie, jak jest teraz), bo to z tym teraz jest problem.

Z parkowaniem problem jest jednak inny - kierowcy po prostu robią to niedbale. Zazwyczaj w miejscach, gdzie trudno zaparkować (ja obserwuję akurat Nowogrodzką) spora część aut stoi krzywo utrudniając lub uniemożliwiając parkowanie na sąsiednich miejscach. Ja akurat mam małe pudełeczko, to się wszędzie wcisnę, ale taką 5m limuzyną, to w wielu miejscach przez coś takiego już się zaparkować nie daje. Do tego auta te nierzadko stoją nie na miejscu parkingowym, a "okrakiem" nad linia ograniczającą je.

Przez to często z 10 miejsc robi się 7-8. W skali ulicy (kilkadziesiąt czy kilkaset miejsc), czy miasta (kilkadziesiąt tysięcy miejsc) te 20-30% zmniejszenia robi kolosalną różnicę. Do tego dochodzi kilka % miejsc, które są wolne, ale za wąskie by na nie wjechać, bo na sąsiednich miejscach ktoś stoi krzywo, albo nie po środku miejsca.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sie 05, 2009 22:47 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Przez to często z 10 miejsc robi się 7-8.


Nic bardziej mylnego. Nominalnie na ulicy jest mniej miejsc parkingowych o przepisowych wymiarach, nich mieści się na nich faktycznie samochodów. Po prostu wymiary polskich miejsc parkingowych są mocno przesadzone (mocno na zapas). Dlatego w strefie SPPN wykorzystywane jest za opłatą 1,03 wszystkich miejsc parkingowych, a nie np. 0,97. ;-)

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 06, 2009 14:21 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Tu się Wojtku nie zgodzę. Typowe miejsce w Warszawie ma 5m długości i 2m szerokości (pomijam miejsca dla niepełnosprawnych bo te faktycznie są szerokie bardzo).

Typowe auto osobowe ma 1,4-1,6m szerokości. Jeżeli uda Ci się zaparkować idealnie (rzadkie) to zostaje Ci po 20-30cm z każdej strony by otworzyć drzwi. Wartość ta ulega podwojeniu jeżeli ten obok Ciebie też zaparkował idealnie na środku swojego miejsca (jak pisałem, rzadki to widok). Wtedy masz po 40-60cm z każdej strony, z czego 10cm szerokości zabierze Ci szerokość otwartych drzwi (pomijam auta z przesuwnymi, bo są nieliczne). 30-50cm - tyle zostaje, by wysiąść, wyjąć ewentualne dziecko czy bagaż z tylnego siedzenia. Jakoś się oczywiście da, ale raczej bym nie twierdził, że to za dużo. Takie po prostu są pojazdy.

Są z resztą w sprzedaży auta dłuższe i szersze niż miejsca parkingowe - np SUVy, busy (też rejestrowane jako osobowe). Ale zakładam, że to już decyzja kierowcy, gdy kupuje coś, co z założenia nie ma prawa się zmieścić i te przypadki pomijam. Nie uważam, że miejsca trzeba zwiększać, ale nie zgodzę się też, że są za duże. Po prostu najpierw trzeba zmniejszyć auta, bo to one niepotrzebnie urosły ponad potrzebę.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sie 07, 2009 20:56 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sie 24, 2007 10:36
Posty: 115
Lokalizacja: Königswinter/Niemcy
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1613677,0,,mandat_zamiast_holowania_straznicy_to_nielegalne,wiadomosc.html

Cytuj:
Najwyższa Izba Kontroli sprawdzi, czy miasto nie straciło setek tysięcy złotych. Chodzi o zarządzenie dotyczące holowania źle zaparkowanych pojazdów. Komendant straży miejskiej poszedł na rękę kierowcom. Umożliwił odbieranie auta przed wciągnięciem na lawetę i, co najważniejsze, przed zapłaceniem kary.
Związek zawodowy działający w straży miejskiej zarzuca komendantowi, że wydał zarządzenie niezgodne z prawem, przez co "Naraził budżet miasta na wymierne straty finansowe". Związkowcy mówią o setkach tysięcy złotych

Wystarczyło podpisać papier

Zgodnie z zarządzeniem komendanta kierowcy mieli możliwość odebrania auta zanim zostało wciągnięte na lawetę. Wystarczyło wypełnić druk nazywany "zobowiązaniem do zapłaty należności finansowych za usunięcie pojazdu", który na miejscu wręczał strażnik miejski.

Wtedy, bez płacenia prawie 400 złotych za usunięcie pojazdu i pierwszą dobę na parkingu, kierowca odzyskiwał źle zaparkowany samochód. Chętnych do skorzystania z tej możliwości nie brakowało. Podpisywali dokument, a potem nie uiszczali opłaty.

Straż miejska nie jest w stanie podać statystyk, które mówią o tym, ile z "mandatów" było zapłaconych, a ile nie. Wychodzi na to, że ci co nie zapłacili, mogą spać spokojnie. W efekcie, według związkowców, wielu kierowców nie płaciło nic za źle zaparkowane auto.

NIK wkracza do akcji

Najwyższa Izba Kontroli zbada, czy w straży miejskiej doszło do poważnych uchybień i czy był to powód strat dla miejskiej kasy.

- Sprawa trafiła do specjalistycznej komórki, która analizuje pismo i po analizie podejmie decyzję, co z tą sprawą dalej będzie - komentuje Zbigniew Matwiej z NIK.

Komendant słuchał urzędników

Sami strażnicy podkreślają, że decyzja komendanta była podyktowana decyzją urzędników z Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, któremu straż podlega. Niestety, pracownicy urzędu sprawy komentować nie chcieli.


nawet nie wiem jak to skomentować...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sie 12, 2009 22:34 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Sebastian napisał(a):
Cytuj:
Sami strażnicy podkreślają, że decyzja komendanta była podyktowana decyzją urzędników z Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, któremu straż podlega. Niestety, pracownicy urzędu sprawy komentować nie chcieli.


nawet nie wiem jak to skomentować...


Mam wrażenie, że chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle. Bo i fakt: po co odholowywać, skoro chce zapłacić i się do tego zobowiąże? Tylko dla zwiększenia uciążliwości?

Tylko że:
1. Nie skonsultowano z prawnikami (albo skonsultowano z kiepskimi)
2. Nie skonsultowano z technikami (cóż, ja poradziłbym wyposażyć holowników/SM w terminale do kart płatniczych, i załatwione => sprawdzić legalność)
3. Nie skonsultowano z praktyką, która natychmiast unaocznia, jaka jest ściągalność tego typu "zobowiązań"
4. Nie podjęto natychmiastowych działań zaradczych (powrót bezwzględnego holowania?), gdy wyszło na jaw że "udogodnienie" nie działa.

zwłaszcza ostatni punkt budzi poważne wątpliwości co do czystości zamiarów autora pomysłu. pozostałe - jedynie co do jego rozsądku.

Swoją drogą - znowu związek zawodowy robi to co do niego należy: dba o dobro branży, a nie jedynie swoich przedstawicieli. Jestem cały zadziwiony.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sie 12, 2009 22:52 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
pduncz napisał(a):
Bo i fakt: po co odholowywać, skoro chce zapłacić i się do tego zobowiąże? Tylko dla zwiększenia uciążliwości?


Moim skromnym - tak właśnie. Dla baaaardzo wielu kierowców w Warszawie wysokość ewentualnego mandatu jest śmieszna (nawet powiększona o koszt przyjazdu lawety). Dopiero konieczność odebrania auta z - dajmy na to - Błonia oduczy ich na przyszłość parkowania na chodniku, trawniku albo w innym niedozwolonym miejscu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 13, 2009 12:49 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Groob napisał(a):
Dla baaaardzo wielu kierowców w Warszawie wysokość ewentualnego mandatu jest śmieszna


Pozwolę sobie nie zgodzić się z ogólną myślą. Karą jest opłata/mandat, a niedogodności związane z odholowaniem są jedynie sposobem na jej wyegzekwowanie.

Ponadto, przyjęcie opłaty na miejscu (wraz z niezwłocznym odjazdem pojazdu) zwolni holownik by mógł się "zaopiekować" innym samochodzikiem (który sam nie odjedzie). W efekcie:

1. zbliżymy się do ideału "nieuchronności kary", co zwykle skuteczniej odstrasza niż ponoszenie ciężaru kary
2. pozbędziemy się większej liczby nielegalnie parkujących aut (w tym samym czasie jeden sam odjedzie, a drugiego się odholuje).


Ostatnio edytowano Cz sie 13, 2009 13:02 przez pduncz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 13, 2009 12:58 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Moim zdaniem ważniejsza jest nieuniknioność kary od jej wysokości. Tym bardziej, że tak czy owak pewna część samochodów będzie odholowywana, bo kierowca nie wróci przed zakończeniem procedury. Najważniejsze jest, aby kierowca wiedział, że jeśli znowu stanie nieprawidłowo, to znowu zostanie ukarany. Samo odholowywanie, nawet w wersji radykalnej, nikogo niczego nie nauczy, dopóki będzie, jak to dotychczas zawsze było, sporadyczne i niekonsekwentne. Dopóki strażnicy będą chodzić między źle zaparkowanymi samochodami nie podejmując interwencji, nic się nie zmieni. Trudno szanować prawo, które nie jest konsekwentnie egzekwowane.

EDIT: Jednym słowem - zgadzam się z pdunczem.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 731 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28 ... 74  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL