A też się kiedyś nad tym zastanawiałem, bo też mi się zdarzało jeździć na dwóch naraz (głównie gdy odstawiałem rowery kolegów po tym jak mięli "gleby".
Póki się nie skręca i nie trzeba tego sygnalizować, w zasadzie nie ma się do czego przyczepić, bo faktycznie prawodawca nie wpadł na pomysł, ze tak się da

Z praktyki tylko powiem, że Policję mijałem nieraz jadąc na dwóch. Raz się zainteresowali co robimy (jechaliśmy do szpitala o 6 rano, ja na dwóch rowerach, koleżanka ze zmiażdżoną stopą trzymaną w górze na przyczepce) - myślę, ze z ciekawości. Problemu nie było.
Innymi razy co najwyżej mijałem jadące patrole, też ok.
_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko
