Od dluzszego czasu przewija sie u nas w gminie sprawa istniejacych i (czasami nawet) planownaych drog dla rowerow...
Wszystko bylo by ok, gdyby radni wykazywali chociaz odrobine checi budowania... Nawet nie tyle z kostki, czy jakiejkolwiek innej technologii, ale generalnie budowania zgodnie z przepisami.
Jak sie bowiem okazuje w Ozarowie radni maja problem z budowaniem zgodnie z podstawowymi zasadami budownictwa drogowego, oraz pozniejszego oznakowania gotowych juz wynalazkow.
Tym razem zacytujemy fragment blogu jednego z radnych (prorowerowych, walczacych w naszej sprawie), calosc mozna poczytac tu:
http://maciejrozalski.eu/?p=83Cytuj:
27 stycznia 2009, w Urzędzie Gminy Ożarów Maz., odbyło się spotkanie poświęcone powiatowym inwestycjom drogowym na terenie gminy Ożarów Mazowiecki. Spotkanie miało służyć wymianie informacji w tym zakresie między radnymi obu szczebli a Zarządem Powiatu reprezentowanym przez wicestarostę Lecha Tokarczyka i dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych, Mieczysławem Wójcikiem.
Po króciutkim wstępie wicestarosty pałeczkę przejął dyrektor ZDP i w zasadzie nie oddał jej do końca spotkania. Radni gminni mogli poznać zamiary inwestycyjne powiatu na najbliższe dwa lata. Otóż ma być robiona ul. Strzykulska (i dalej Południowa w Zielonce), ul. Nowowiejska (dwa najbardziej zdewastowane odcinki) oraz ul. Sochaczewska na odcinku między rondem w Wieruchowie a ulicą Strzykulską (gdzie ma być rondo).
Tyle to już wynika z samej lektury budżetu na rok obecny.
Ale przy okazji dyrektor ZDP przekazał kilka istotnych informacji.
(...)
Trzecia dotyczyła ścieżek rowerowych. Otóż te mają być wykonywane dalej na Strzykulskiej w kierunku Zielonki oraz na odcinku od Poniatowskiego do Strzykulskiej. Szerokość 3m, forma ciągu pieszo-rowerowego.
Przy okazji powrócił temat takiego ciągu na Strzykulskiej. Otóż pan dyrektor Mieczysław Wójcik uważa, że ciąg spełniający normatyw ciągu jednokierunkowego w zupełności wystarcza dla ruchu dwukierunkowego (bo ruch mały), a i tak rowerzyści są bezpieczniejsi bo nie jeżdżą ulicą. Nie wiem za to co dyrektorowi ZDP zawinili piesi, którzy będą musieli uważać na rowerzystów (i wzajemnie). W dodatku uważam, że pan Wójcik nie ma racji, i że te normatywy nie zostały opracowane nikomu na złość tylko w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu.
(...)
Podobnie niesatysfakcjonujące są dla mnie twierdzenia, że nikt nie zamierza oszczędzać na bezpieczeństwie. Drogi mają spełniać określoną funkcję a nie być. W takiej formie jak teraz, czyli nakładki, ciągi pieszo-rowerowe, one głównie są. Przy odpowiednim natężeniu ruchu pieszego rowerzyści wrócą na ulicę dla własnego bezpieczeństwa. Dlaczego, w takim razie, od razu nie wybudować im wydzielonych pasów w jezdni? Przecież tak jest bezpieczniej. Niestety do tego jednak trzeba chociaż wyobraźni. A w tej, u naszych włodarzy, najwyraźniej pokutuje wyobrażenie roweru, jako formy sporadycznego, spacerowego wypoczynku, a nie środka transportu. Ciekawostką może tu być wynik sondy przeprowadzonej przez Portalik w tego typu sprawie. 66,7% respondentów chce by na Poniatowskiego ścieżka rowerowa była oddzielnym pasem rowerowym w jezdni.
(...)
W skrocie:
Budujmy tak by bylo cokolwiek, byle jak i nie wazne ze niezgodnie z przepisami - wazne ze cos jest.
Dodac do tego nalezy ciagle zmieniajace sie oznakowanie wynalazku pieszorowerowego przy ul. Stzrykulskiej, jego subnormatywne wymiary (niecale 2m szerokosci dla dwukierunkowego ciagu pieszorowerowego), wykonanego of kors z kostki, przy niemal calkowitym braku jakiegokolwiek oznakowania (a istniejace jets zasloniete, przez rozne slupy i semafory na skzyzowaniu), braku oznakowanych przejazdow przez ulice poprzeczne (ktorych krawezniki sa trudne dla pokonania nawet dla pieszych, nie tylko dla rowerzystow)...
Moze warto by zrobic jakies nagrania czy cos i sprobowac sprawe topornictwa obecnej dyrekcji przedstawic prokuraturze czy innemu CBA, niech zbadaja kto i jaki ma interes w budowaniu na odwl sie za publiczne pieniadze wynalazkow niezgodnych z przepisami...
Co na pewno zrobimy: sprobujemy zaprosic odpowiednich urzednikow na wiosenna przejazdzke rowerowa po ozarowie, po tych ich wynalazkach - niech zobacza jak sie przyjemnie i bezpiecznie jezdzi...
Jak na razie jednak - prorowerowy radny nie jest w stanie zwalczyc betonu urzedniczego, zadne opracowania, ulotki, czy dobre rady nie docieraja... Zastanawiam sie obecnie czy w ogole jest jakis sposob na tych ludzi...
Jak mowilem, juz nawet nie chodzi o to co buduja, tylko o to, zeby to robili chociaz zgodnie z obowiazujacymi przepisami...